Po Zabrzu

Wtorek, 22 marca 2011 · Komentarze(0)
127 długie wypełnione śniegiem i mrozem dni pogrążyły się w mroku.
Nareszcie!
Nastał wiosenny czas i znów mogłem podążyć rozświetlonymi słońcem ścieżkami. Po sobotnim przeglądzie rower sam rwał się do jazdy, też chyba odliczał ciemne dni bez jazdy.

Mam znów słońce w sercu.

LINKI
Miasto Zabrze

Śladami dawnych mieszkańców…

Poniedziałek, 1 listopada 2010 · Komentarze(5)
Dzisiejsza data nastraja do refleksji o życiu, śmierci, przemijaniu... Postanowiłem odwiedzić najwymowniejszy z śladów jakie pozostawili po dawni mieszkańcy Zabrza – kirkut.
Jadę mijając monumentalną wieżę ciśnień wybudowaną w latach 1907-1909 przy ulicy Zamoyskiego
Wodociągowa wieża ciśnień przy ul. Zamoyskiego w Zabrzu © biber
i okrężną trochę drogą przez Biskupice
Panorama Zabrza-Biskupic © biber
docieram na ul. Cmentarną, gdzie umiejscowiony jest kirkut. Na powierzchni ok. 1ha do 1871 roku, kiedy to hrabia Guido Henckel von Donnersmarck podarował ziemię pod cmentarz, byli grzebani zabrzanie wyznania mojżeszowego. Ostatni pochówek odbył się tam w 1954r. Do dnia dzisiejszego zachowało się 671 nagrobków.
Kirkut w Zabrzu © biber
Kirkut w Zabrzu © biber
Kirkut w Zabrzu © biber
Mijając jedną z architektonicznych perełek Zabrza jaką jest stalowy dom z 1927r,wybudowany w niecały miesiąc z odlanych w tutejszej hucie stalowych płyt jadę dalej aż do gliwickiej radiostacji na chwilę słonecznej kąpieli, a stamtąd do domu.
Stalowy dom w Zabrzu © biber
Linki:
Miasto Zabrze
Wieże ciśnień
Kirkut w Zabrzu
Stalowy dom
Miasto Gliwice
Trasa:
Zabrze > Gliwice > Zabrze

"Eko" Świątynia

Niedziela, 31 października 2010 · Komentarze(0)
Piękna, słoneczna niedziela. Wyspany dzięki „dodatkowej” godzinie mam chęć się poruszać. Patrzę w mapę… hmm… O! Sanktuarium Matki Bożej Opiekunki Środowiska Naturalnego. Brzmi ciekawie. Kask, mapa, bidon; jadę! Szybko znajduję się poza miastem i tu działa hamulec w postaci silnego wiatru. Ciężko się kręci ale jadę dalej. W końcu docieram do Bujakowa. Wieża kościoła góruje nad miejscowością więc nie ma problemów z trafieniem.
Kościół św. Mikołaja w Bujakowie z 1500r. © biber
W tej, wybudowanej w 1500 roku świątyni znajduje się drewniana figurka Matki Boskiej z charakterystycznymi, skrzyżowanymi rękami. Datę jej powstania szacuje się na ok.1480r. 8 grudnia 1982 r. z ostała ogłoszona Matką Boską Bujakowską. Znajduje się ona w centralnym punkcie ołtarza za ruchomym obrazem patrona parafii – św. Mikołaja (jego rzeźba jest umieszczona przed kościołem). Wnętrza kościoła są bogato zdobione freskami i arcyciekawą techniką sgraffito (jest to technika malarska polegająca na nakładaniu kolejnych, kolorowych warstw tynku lub kolorowych glin i na zeskrobywaniu fragmentów warstw wierzchnich. Poprzez odsłanianie warstw wcześniej nałożonych powstaje dwu- lub wielobarwny wzór. Drugi raz mam okazję podziwiać kunszt artysty, który pracował w tej technice. Pierwszy raz widziałem sgraffito w Legnicy (dom „Pod Przepiórczym Koszem”), a teraz tu na drugim końcu Śląska), a sufit ozdobiony jest drewnianymi kasetonami. Kościół otoczony jest starym kamiennym murem. Wzdłuż murów rośnie 6 lip drobnolistnych, których wiek określa się na około 250 - 350 lat. W ich pniach zagnieździły się sowy. W murze kościoła znajduje się również symboliczny grób z właścicieli Bujakowa – wielkiego górnośląskiego przemysłowca Karola Goduli
Grób Karola Goduli w Bujakowie umieszczony tutaj na wypadek zniszczenia jego właściwego grobu w Wrocławiu © biber
Obok kościoła znajduje się Parafialny Ogród Botaniczny. Na powierzchni ok. 1ha zgromadzono liczne okazy drzew, krzewów. Smaczku dodają oczka wodne, zabytkowe ule czy hodowla dekoracyjnego ptactwa („włochate” kurki są świetne!)
Parafialny Ogród Botaniczny w Bujakowie © biber
Ogrodnik doglądający swych włości (jakiś Święty?) Niestety nie było tabliczki © biber
Zabytkowe ule © biber
Kapliczka św. Hildegardy, znawczyni ziół © biber
„Włochata” kura, nieprawdaż, że śliczności? © biber
Po odpoczynku w ogrodzie ruszam dalej do Ornontowic. Fotografuję znajdujący się tam eklektyczny pałac Hegenscheidtów z końca XIXw. Czynię to przez płot gdyż pałac stanowi własność prywatną i wstęp jest tam niemożliwy.
Pałac Hegenscheidtów w Ornontowicach © biber
Jadę dalej i przez Gierałtowice i Gliwice docieram do domu.
Udany dzień.
Linki:
Miasto Zabrze
Sanktuarium Matki Bożej w Bujakowie
Gmina Ornontowice
Gmina Gierałtowice
Miasto Gliwice
Trasa:
Zabrze > Paniówki > Chudów > Bujaków > Ornontowice > Gierałtowice > Gliwice > Zabrze

„Odlewniczo..”

Niedziela, 24 października 2010 · Komentarze(0)
Czyli wizyta w Muzeum Odlewnictwa w Gliwicach

Wykorzystując sprzyjającą pogodę wybrałem się do Muzeum Odlewnictwa w Gliwicach. Jako, że prosto jechać nie umiem dotarłem tam przez pusty, jesienny Chudów
Pogrążony już w zimowym śnie chudowski zamek © biber
Po paru chwilach spędzony tam pojechałem dalej do kompleksu „Nowe Gliwice”. Tam w zabytkowym budynku maszynowni KWK „Gliwice” swą siedzibę po przeprowadzce z GZUTu znalazło Muzeum Odlewnictwa w Gliwicach. Niestety nie jest to miejsce przyjazne rowerzystom. Nie udało mi się wprowadzić roweru do bezpiecznego wnętrza musiałem go przypiąć na dworze do niebyt ciekawego stojaka. Samo muzeum jest chronione niczym Fort Knox musiałem pokazać dowód, zostałem spisany i wyposażony w przepustkę (!) Po czym winda zawiozła mnie na III piętro do muzeum gdzie zakupiłem bilet (1 zł) i mogłem przystąpić do zwiedzania. Ciemna i ciągle jeszcze modyfikowana wystawa (choć otwarcie nastąpiło 1 października) budzi podziw nad kunsztem dawnych i obecnych mistrzów. Opiewana w gazetach nowoczesność wystawy jakoś nie wzbudziła mego zachwytu. Głównym mankamentem wg mnie jest oświetlenie, a raczej jego brak toteż przyjrzeć się precyzji wykonania detali jest trudno. Po opuszczeniu muzeum poprzez cmentarz hutniczy, gdzie spoczywają autorzy dzieł, które w muzealnych ciemnościach usiłowałem dojrzeć
Cmentarz hutniczy w jesiennej scenerii © biber
obok zabytkowej wieży ciśnień z 1894r
Zabytkowa wieża wodociągowa w Gliwicach (obok stadionu Piasta) © biber
i przez Radiostację Gliwicką i Maciejów dotarłem do domu.
Ostatnie kwiaty… © biber
Linki:
Strona Zamku w Chudowie
Muzeum w Gliwicach
Wieża ciśnień przy ul. Poniatowskiego
Trasa:
Zabrze > Paniówki > Chudów > Gliwice > Zabrze

Cysterskim Szlakiem – Rudy Wielkie

Sobota, 25 września 2010 · Komentarze(4)
Znów rowerowe ścieżki powiodły mnie cysterskim szlakiem wprost do Rud. W tym roku byłem już w Jemielnicy ale chciałem odwiedzić jeszcze jedną górnośląską siedzibę , tak zasłużonego dla Śląskiej ziemi zakonu Cystersów. Piękna, słoneczna pogoda sprzyjała mym planom więc na siodełko i w drogę! Z Zabrza przez Gliwice do Żernicy.
Kościół z 1661r. o konstrukcji zrębowej w Żernicy © biber
Niestety ten zabytkowy drewniany kościółek, zbudowany w 1661 roku z fundacji opata Andrzeja Emanuela z Rud, był zamknięty więc tylko została mi fotka z zewnątrz i dalej w drogę.
Przez Nieborowice, Pilchowice i Stanice; właściwie to powinienem napisać że obok tych miejscowości bowiem jadę poprzez pola i lasy, głównie lasy czerwonym szlakiem rowerowym i czerwonym pieszym jak mi wygodnie i w zależności jakie znaki widzę, a czasami to niełatwe dojrzeć jakiekolwiek; docieram do Białego Dworu gdzie mogę zwiedzić zrujnowany folwark czy jakieś gospodarstwo?
Folwark? PGR? Gospodarstwo… Biały Dwór przy drodze DW921 © biber
W ruinach tych można znaleźć piękno…
Funkcjonalny ale i piękny komin © biber
Dalej leśnymi ścieżkami docieram do Rud.
Pałac opatów i bazylika © biber
Oprócz licznych lasów, sztucznych jezior, uregulowanych rzek które możemy podziwiać do dziś pod nazwą Parku Krajobrazowego „Cysterskich Kompozycji Krajobrazowe Rud Wielkich” cystersi pozostawili po sobie wspaniały Zespół Pałacowo-Klasztorny z gotyckim kościołem Wniebowzięcia NMP (od 2009 posada rangę bazyliki mniejszej), w którym znajduje się łaskami słynący obraz Matki Boskiej Rudzkiej.
Bazylika w Rudach Wielkich © biber
Mnisi przybyli do Rud z Jędrzejowa w 1258r. za sprawą Władysława III Opolskiego. Klasztor otoczony licznymi stawami hodowlanymi, polami, folwarkami, kuźniami, hutami, browarami szybko stawał się coraz to potężniejszy i wspanialszy. Oprócz kompleksu klasztornego wyrósł wspaniały pałac biskupi. W klasztorze mającym wspaniałą bibliotekę powstał jedyny w swym rodzaju poradnik dla spowiedników podpowiadający o co wypytywać spowiadających się. Dokument ten szczęśliwie zachował się do chwili obecnej w bibliotece Uniwersytetu Wrocławskiego i stanowi cenne źródło o wierzeniach i zwyczajach Górnoślązaków. Znamy go pod nazwą „Katalogu magii mnicha Rudolfa”.
Jeden z mnichów pozostał – pomaga w remoncie? © biber
Po zwiedzeniu zespołu klasztornego będącego w odbudowie i odpoczynku w pięknym parku ruszam dalej aby zobaczyć co też Rudy mają dalej do zaoferowania. A mają jeszcze sporo.
Szpital im . dr J. Rogera © biber
W budynku tym niegdyś mieścił się niegdyś zakład św. Karola. Został zbudowany w 1858r. w stylu historyzmu historycznego z elementami neogotyku angielskiego. W 1910r. budynek przebudowano. Powstał dzięki staraniom dr Juliusza Rogera pochodzącego z Wirtembergii lekarza, entomologa i etnografa. Dziś przed szpitalem stoi obelisk poświęcony temu wybitnemu człowiekowi, który pozostawił po sobie szpitale, opis ponad 400 gatunków chrząszczy i katalog 546 śląskich pieśni .
Budynek poczty cesarskiej © biber
Prawie naprzeciwko szpitala stoi budynek zbudowany na początku XX w. W stylu neogotyckim gdzie niegdyś mieściła się poczta cesarska.
Kieruję się powoli w stronę domu zwiedzam jeszcze cmentarz z ciekawymi nagrobkami i małą kaplicą.
Kościółek cmentarny w Rudach © biber
Żołnierski nagrobek © biber
Asfaltowa droga prowadzi wprost do skansenu i zabytkowej stacji kolei wąskotorowej w Rudach.
Skansen kolei wąskotorowej w Rudach © biber
Lokomotywka ;) © biber
Kolej od swego powstania w latach 90tych XIX w. prężnie się rozwijała, w czym nawet wojny nie były przeszkodom. Jednakże rodzący się kapitalizm zakończył karierę wąskotorówki. Ale dzięki staraniom pasjonatów możemy zwiedzić skansen powstały na bazie, niegdyś węzłowej stacji Rudy. W sezonie możemy się nawet przejechać na trasie Rudy-Stanice-Rudy i Rudy-Paproć-Rudy.
Szybki rzut oka na zegar mówi, że czas wracać… niestety © biber
Wracam znowu przez lasy ale przed Stanicami „troszku” błądzę i w rezultacie funduje sobie przedzieranie przez krzaki i forsowanie rzeczki (Uwaga! O tej porze roku woda jest zimna…bardzo) ale docieram do wsi i tą samą trasą do domu.
Piękny dzień.
P.S.
W Rudach zaczepił mnie rowerzysta (pozdrawiam) pytając o położenie kapliczki ocalałej z gigantycznego pożaru w 1992r. Niestety nie umiałem mu pomóc. Ktoś może wie gdzie ona się znajduje?
P.P.S.
Jeszcze rowerowa fotka :)
Powiew starych czasów... © biber
Link:
Szlak Cysterski
Rudy Wielkie
Trasa:
Zabrze > Gliwice > Żernica > Pilchowice > Stanice > Rudy Wielkie

Przeprowadzka

Sobota, 18 września 2010 · Komentarze(0)
Korzystając z wolnej, słonecznej soboty trza było w końcu przyprowadzić rowerek na nowe miejsce zamieszkania. Pogoda sprawiła, że mogłem zrobić to dopiero teraz. Oczywiście nie przyszło mi do głowy wrzucić go do auta! To się nie mieści w głowie żeby rowerek nie przybył do nowego domu nie na swych kołach.
Trasa:
Tarnowskie Góry > Stolarzowice > Helenka > Rokietnica > Mikulczyce > Zabrze-Centrum

Na Słodko...

Niedziela, 22 sierpnia 2010 · Komentarze(6)
czyli „Historia czekolady Chudów 2010”

Śledzie, śledzie, śledzie… dość tego! Czas na odmianę. Do Chudowa! Na Czekoladę! Impreza była poświęcona historii czekolady i jej zastosowaniu, oczywiście nie tylko w celach kulinarnych ale też w celach kosmetycznych (nie skorzystałem z tej możliwości bo i poco rowerek jest najlepszym kosmetykiem :)). Kulminacją imprezy miał być „deszcz” słodkości.
Paralotniarz miał zrzucić cukierki na łąkę za zamkiem…
Siedziałem sobie z boku i obserwowałem dzieciarnię, która wyczekiwała na cukierki…
Wiatr sprawił, że słodki ładunek wylądował na innej łące…
Śmierć zajrzała mi w oczy…
Tabun dzikich bizonów, znaczy dzieci ruszył prosto na mnie…
Życie przeleciało mi przed oczami…
Na szczęście zakręt ścieżki, którą gnały dzieci, na tą drugą łąkę, uratował mnie przed stratowaniem. Aby uspokoić nerwy wskoczyłem na rowek i przez „Nowe Gliwice” i Radiostację wróciłem do domu.
Sprawca słodkiego deszczu © biber
Old style... ktoś nim przyjechał na imprezę... © biber
P.S.
20 000 km za rowerkiem!!
Link:
Strona Zamku w Chudowie
Trasa:
Tarnowskie Góry > Zbrosławice > Kamieniec > Boniowice > Szałsza > Gliwice > Przyszowice > Chudów