Jakoś w ciągu tzw. sezonu nie było okazji wybrać się na Górę. Lecz z pomocą przyszła pogoda oferująca piękne banie lato. Zawsze jadę w sobotę lecz tym razem sobota była już zaplanowana, a jakże rowerowo więc niedziela.
Pięknie się jedzie, co prawda rano było chłodnawo ale słonko szybko rozproszyło pasem mgły i ociepliło powietrze. Widoki piękne! Kolory jesieni, słońce... cudo! Dzięki temu, że wyjechałem dość wcześnie drogi prawie puste i więc dobrze się kręci.
Wybrałem wariant dojazdu na Górę zwany przez mnie "szosowym", znaczy asfaltem i najkrótszą drogą (to z uwagi na coraz krótsze dni). Najtrudniejsze odcinki dojazdu to przejazd polną drogą z Ligoty Łabędzkiej do Rzeczyc. Tu musiałem w jednym momencie pchać rower - taka piaskownica była. Drugi taki parszywy odcinek to oczywiście słynna trylinka z Rzeczyc do Taciszowa. Jak zwykle też po pokonaniu kawałka DK40 z Łan do Ujazdu zjeżdżam tam z krajówki i boczną drogą docieram do Sławęcic gdzie po przejechaniu przez park wjeżdżam na DW426 z szerokim pasem awaryjnym którym się super kręci aż do Zalesia.
Po dotarciu bez jakiś przygód na Górę jak zwykle odwiedziny na grobie znajomego zakonnika, spacer po Górze, zakup kalendarza na przyszły rok i obowiązkowa kawa na ławce z widokiem na zdzieszowicką fabrykę chmur.
Góra Św. Anny, Góra Chełmska, Sankt Annaberg, Świyntô Anna, Annaberg to najwyższe wzniesienie grzbietu Chełma na Wyżynie Śląskiej o wysokości 407,6 m n.p.m. Najbardziej słynie z klasztoru franciszkanów i bazyliki św. Anny Samotrzeciej. Kościół na Górze Św. Anny został ufundowany przez Mikołaja Strzałę, a pierwotnie ukończony w 1516 roku. Półtora wieku później został przekazany franciszkanom, od tamtego czasu kilkukrotnie ulegał przebudowom, między innymi dzięki rodzinom Gaschin i Mitschke. W 500-tną rocznicę istnienia kościoła, otrzymał miano bazyliki. Wnętrze kościoła o charakterze barokowym jest niezwykle piękne, między innymi dzięki licznym i ślicznym malowidłom. Wewnątrz bazyliki znajduje się bardzo cenna figura Św. Anny Samotrzeciej, powstałej w XV wieku z lipowego drewna. Przedstawia ona trzy osoby: Annę, Maryję i Jezusa Chrystusa. W XVII wieku obok kościoła wybudowano drewniany klasztor, który kilkadziesiąt lat później przekształcono w murowany. W roku 1868 umieszczono dodatkowo wieżę zegarową na kościele, natomiast 7 lat później ukończono rozbudowę przedsionka do kościoła. Oprócz Sanktuarium na Górze znajdziemy piękną Kalwarię, Ołtarz papieski. Na zboczu Góry znajduje się pomnik Czynu Powstańczego i amfiteatr. Na terenie Góry Św. Anny znajduje się również Park Krajobrazowy.
Wyjazd: 7:30 Powrót: 17:35
Trasa: Zabrze > Gliwice > Rzeczyce > Taciszów > Pławniowice > Ujazd > Sławięcice > Zalesie Śl > Lichynia > Leśnica > Góra Św. Anny >> Zabrze
Kolejna sobota spędzona na rajdzie organizowanym przez Muzeum Miejskie w Zabrzu oraz Zabrzańską Masę Krytyczną. To już druga odsłona cyklu "Wody Zabrza". Poprzednio jeździliśmy na północ od rzeki Bytomki. Teraz nadszedł czas na południe. W asyście Policji, Straży Miejskiej i przede wszystkim pięknego słoneczka ok. 60 rowerzystów ruszyło w drogę.
Odwiedziliśmy: Najdłużej działający basen miejski (od 1929 roku!) przy pl. Krakowskim - to też przecież woda nieprawdaż?
Z Makoszów pojechaliśmy na ulicę Webera aby zobaczyć stawy powstałe w wyniku eksploatacji gliny. Co prawda ciężko było dojrzeć wodę poprzez płot restauracji i liście ale stawy tam są ;)
Później ruszyliśmy do centrum aby zobaczyć najnowszą "wodną: atrakcję Zabrza - Główną Kluczową Sztolnię Dziedziczną. Co prawda byliśmy tylko u jej wylotu ale "zaliczyliśmy" i tą wodę na południe od Bytomki.