Wpisy archiwalne w miesiącu

Kwiecień, 2010

Dystans całkowity:591.02 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:34:50
Średnia prędkość:16.97 km/h
Liczba aktywności:16
Średnio na aktywność:36.94 km i 2h 10m
Więcej statystyk

Dwie linie von D.

Wtorek, 27 kwietnia 2010 · Komentarze(3)
Pokręciłem się trochę po Lasowicach, a potem przez dawny poligon ruszyłem nad Jezioro Chechło-Nakło.
Jakże tam pusto w porównaniu z gwarem weekendu...
Skoro byłem już tam to pomyślałem „ a skoczę do Świerklańca”. I leśną dróżką podążyłem do parku.
Objechałem park i skierowałem się w stronę domu. Po drodze wyprzedził mnie samochód z naklejoną reklamą jakieś firmy z Nakła Śląskiego.
Aż się uderzyłem w głowę, znaczy w kask!
Przecież ja jeszcze w tym roku tam nie byłem. (Znaczy byłem ale samochodem więc to się nie liczy).
Więc szybka korekcja kierunku i po chwili jestem na miejscu.
Główną atrakcją wsi jest położony w 3ha parku zbudowany w stylu angielskiego neogotyku pałac. Powstał w 1858r na zlecenie Łazarza IV Henkel von Donnersmarck z katolickiej gałęzi rodu.

Rodzina Donnersmarcków dzieliła się na dwie główne gałęzie: bytomsko-siemianowicką (katolicką) oraz protestancką tarnogórsko-świerklaniecką.

Z katolickiej linii rodu pochodzi zdobywca Oskara Florian Henckel von Donnersmarck (Oskar 2007 dla filmu Życie na podsłuchu w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny) oraz Opat Gregor Henckel von Donnersmarck z największego i najstarszego działającego nieprzerwanie klasztoru cystersów w Europie w Heiligenkreuz położonego na zachód od Wiednia. Mnisi z tego klasztoru w 2009r. wkroczyli na listy przebojów z swym albumem pieśni gregoriańskich „Chant - Music For Paradise”.
link do video

Szerzej o Śląskiej Arystokracji i Szlachcie

Pałac prawdopodobnie powstał na fundamentach XVI w. zamku. Niegdyś niedaleko pałacu znajdowały się hrabiowskie stajnie, w których hodowano wspaniałe konie. Były one chlubą hrabiego i regularnie zdobywały medale na wystawach.
Do zamku prowadzi budynek bramny ...

Po przekroczeniu bramy aleja prowadzi nas wprost do pałacu...


Po 1945r. pałac zamieniono na szkołę. Obecnie do użytku nadaje się tylko parter. Umieszczono tam Galerię „Barwy Śląska” prezentującą malarstwo intuicyjne ze zbiorów Gerarda Stanisława Trefoń. Są tam dzieła m.in.: Erwina Sówka, Pawła Wróbel, Teofila Ociepka, Nikifora, , Ewalda Gawlik.
Pałac jest strasznie zniszczony...
Po remoncie starostwo ma tam umieścić m.in Muzeum Śląskiej Porcelany.
Tylko kiedy ten remont...
Po drugiej stronie ruchliwej drogi znajduje się dziewiętnastowieczny kościół zbudowany w stylu neogotyckim, ufundowany przez hrabiego Łazarza. Powstał w latach 1892-94. Budowę nadzorował architekt Hugo Heer.

Za kościołem znajduje się neoromańskie mauzoleum rodowe Donnersmarcków z 1898r.

Zrobiłem fotki i jak w klasycznym westernie odjechałem w stronę zachodzącego słońca.
I do domu.

Trasa:
Lasowice > Jezioro Chechło-Nakło > Świerklaniec > Nakło Śl.

Z paszportem... czyli za Brynicę :)

Niedziela, 25 kwietnia 2010 · Komentarze(2)
"Idźmy na wschód - tam musi być jakaś cywilizacja" powiedział Maks w „Seksmisji” posłuchałem :)
Przez Nowe Chechło i Świerklaniec dotarłem nad „granicę” śląsko-zagłębiowską. Kontroli paszportowej nie było więc paszport pozostał w kieszeni. Przekroczyłem Brynicę i znalazłem się w Wymysłowie. Chciałem ominąć Dobieszowice i wybrałem polną drogę, która miała zaprowadzić mnie nad Jezioro Rogoźnik. Niestety początek drogi, a właściwie błota sprawił iż musiałem pchać rower. Okazało się, że to dopiero początek. Gdy już wydostałem się na twardy grunt trafiłem na plac budowy. Będzie tam bowiem przebiegać A1. Chłopaki mimo niedzieli pracowali. Na mnie uwagi nie zwracali. Czyżby dlatego, że byłem w „odblaskach” uznali, że mam prawo pętać się na budowie? Nie wiem. Znowu musiałem popychać rowerek przez zwały. A uczucie jak koło ciężarówki, które sięgało mi do ramienia toczy się koło mnie....
Po wydostaniu się z budowy dojechałem skurzony jak po Dakarze nad Jezioro Rogoźnik. Potem zboczami góry Buczyna dotarłem do samego Rogoźnika.

Po przejeździe przez wieś wybrałem polną drogę. Przez polne wzgórza dojechałem do Wojkowic.

Z góry był bardzo ciekawy widok. Było widać nawet miejsce budowy autostrady, którą „wizytowałem” (to te piaskowe kupy na horyzoncie)
Podczas przejazdu przez Wojkowice zatrzymałem się na chwilkę przy bardzo ciekawym architektonicznie kościele z 1928r.

Kościół p.w. św. Antoniego Padewskiego w Wojkowicach
Historia Kościoła
A potem dalej...
Ukazała się Cementownia Grodziec, a raczej jej smutne resztki...

Historia Cementowni
Podczas gdy fotografowałem ruiny zagadał do mnie przechodzień. Były pracownik zakładu powiedział mi, że to co przed nami to resztki magazynów. Tu ładowały się samochody. Dowiedziałem się także jakie to ekstra babeczki pracowały w fabrycznym laboratorium :)
Potem dalej pod górkę. Właściwie rzecz ujmując pod Górę Św. Doroty w Będzinie. Na górze znajduje się zabytkowy kościół z 1635r. A jakże pod wezwaniem św. Doroty...

Historia Kościoła
Z Dorotki (jak powszechnie się nazywa wzgórze) roztacza się wspaniała panorama. Jest świetny widok np. na Elektrownię „Łagisza”

Po zjeździe z góry przejeżdżałem co prawda pod bramą elektrowni ale widok z spod bramy już nie jest taki.
Ścieżką wzdłuż Czarnej Przemszy...

wygodną drogą wzdłuż „Pogorii IV”...

A następnie asfaltowymi drogami prowadzącymi przez pola dotarłem do Siewierza.
W Siewierzu odwiedziłem ruiny zamku biskupów krakowskich...

wraz z niedawno zrekonstruowanym mostem zwodzonym...

W Siewierzu można oprócz zamku zobaczyć:

Kościół św. Macieja Apostoła
Kościół św. Barbary i Walentego
A przede wszystkim jeden z najstarszych kościołów w Polsce:

Kościół św. Jana Chrzciciela z I połowy XII w. Obecnie pełni funkcję kaplicy cmentarnej.
Historia zamku siewierskiego
Historia kościołów siewierskich
Po obejrzeniu Siewierza wyruszyłem do domu.
Poprzez Las Szeligowiec...

Dotarłem do Zendka. Następnie już normalnymi drogami dotarłem do lotniska Przyszowice. Kiedyś z jego płyty startowały Me163 Komet jedne z pierwszych myśliwskich odrzutowców, a dziś...

Pierwszy raz załapałem się na samolot. Bywałem tu nie raz ale nigdy nie widziałem lądującego/startującego samolotu. Samolot widziałem na płycie dopiero jak sam nim wróciłem :) A dziś proszę zaledwie po 3 minutach pojawiła się lądująca maszyna :)
Początki lotniska
Przez Ożarowice, Krynicę i Jezioro Chechło-Nakło wróciłem do domu.

Trasa:
Tarnowskie Góry > Nowe Chechło > Świerklaniec > Wymysłów > Rogoźnik > Wojkowice > Grodziec > Łagisza > "Pogoria IV" > Trzebisławice > Siewierz > Zendek > Ożarowice > Brynica > Żyglin > Jezioro Chechło-Nakło > Tarnowskie Góry

Dwie Wieże

Sobota, 24 kwietnia 2010 · Komentarze(5)
Po porannym zamotaniu (zakupy i takie tam) wyruszyłem na leśne drogi, które przez Mikołeskę zaprowadziły mnie do Bruśka.

Tam, korzystając z sobotniego braku ruchu, postanowiłem sprawdzić nowy asfalt. Równiutką nawierzchnią super się śmigało aż do Koszęcina.
W Koszęcinie skierowałem się do drewnianego kościółka p.w. Św. Trójcy z 1724r. Znajduje się on na Szlaku Architektury Drewnianej.

Historia kościoła

Elementem legendy o powstaniu kościoła jest udział w niej raka, który zaprzężony w uprząż zwoził drewno na właściwe miejsce z miejsca wybranego przez ludzi.
Następnie udałem się na Ścieżkę przyrodniczo-leśną „Klepaczka”. Niestety nie jest ona za długa bo tylko 3,5 km. A szkoda bo jest bardzo ciekawa (np. wspaniały okaz dębu czy sosny) i dobrze oznaczona. Rozpoczyna się i kończy koło GOSiRu.

Ten “sęp” pojawił się zaraz kiedy postanowiłem coś zjeść na jednym z przystanków Ścieżki.
Po objechaniu Ścieżki ruszyłem dalej. Na zamek! W pałacu książąt Hohenlohe-Ingelfingen z 1609r., przebudowanym w stylu klasycystycznym w latach 1829-30 znalazł swą siedzibę ZPiT „Śląsk”.

Przed pałacem na swej ławeczce „siedzi” sobie pan Hadyna założyciel „Śląska” i twórca wielu „ludowych” piosenek jak np. „Starzyk” czy „Karolinka”.
Po przejeździe przez 22ha przy pałacowy park wspaniałą zabytkową kasztanową aleją

Udaję się na Sroczą Górę, a tam…

Niestety zamknięta. Otwarcie nastąpi w maju. Wieża będzie czynna aż do października.

Taras widokowy znajduje się 30 metrów nad ziemią.
Potem jadąc obok „nowego” z 1908r. kościoła udaję się do Boronowa napotykając po drodze ciekawą kapliczkę:


Jadę dalej do Boronowa. Znajduje się tam kolejny drewniany kościółek z 1611r. Jest to zabytek klasy „0”.

Historia kościoła
Krata zagradzała wejście do kościoła, a mój sprzęt nie pozwolił zrobić takiej fotki aby widzieć jak dalece figura Chrystusa na Krzyżu ma przymknięte oczy. To ważne! Gdy zamknie całkowicie...nastąpi koniec świata....
Wyruszam dalej. Przez Psary docieram do Lubszy. Ta niewielka miejscowość leży na Szlaku Józefa Lompy.

Znajduje się tutaj szkoła, którą założył, i w której uczył.

W Lubszy można zobaczyć kościół św. Jakuba Starszego Apostoła wzniesiony w II połowie XIV w. lub na przełomie wieków XIV i XV.
Historia kościoła
Co ciekawe ogrzewany za pomocą pompy cieplnej.
Z Lubszy bez żadnych przygód docieram do Woźnik. Na rynku dowiaduję się, że i tutejsza wieża obserwacyjna jest zamknięta więc nie jadąc tam kieruję się do kolejnej perełki na Szlaku Architektury Drewnianej.

Jest to kościół św. Walentego z 1696r.
Historia Kościoła

Obok kościoła znajduje się grób Józefa Lompy.
Z spod kościółka jeszcze rzut oka na wieże:

I do domu.

Muszę przyznać, że oznakowanie mamy super. Szkoda że miejscami :).
Przez las. Leśnymi ścieżkami dotarłem do Pasiek, a stamtąd już prosto nad Jezioro Nakło-Chechło i do domu.

Trasa:
Tarnowskie Góry > Mikołeska > Brusiek > Koszęcin > Boronów > Psary > Lubsza > Woźniki > Jezioro Chechło-Nakło > Tarnowskie Góry


____________________________________________________________

Po Złotą Kaczkę i do Ogrodu Botanicznego

Niedziela, 18 kwietnia 2010 · Komentarze(5)
Słoneczna niedziela! Taki dziw nie zdarza się często więc wykorzystałem ją, a jakże na rowerek.
Zwykłą trasą docieram do Ptakowic, Wilkowic i Księżego Lasu.
"Gdzie szosy biała nić..." © biber
Stamtąd równiutkim, rocznym asfaltem docieram do miejscowości Łubie.

W tej niewielkiej wsi znajduje się późnobarokowy kościół p.w. Narodzenia NMP z XVI w. Obok znajduje się kaplica z XVIII w.

Obok kościoła spoczywa żona i dzieci pioniera przemysłu Johna Baildona. Wielki górnośląski hutnik spoczywa na cmentarzu hutniczym w Gliwicach.
Pałac z 1869r przebudowany w 1911r. w Łubiu © biber
Niedaleko kościoła znajduje się pałac rodziny Baildon. Trochę się pokręciłem szukając dobrego miejsca do zdjęcia lecz 3ha parku otaczającego klasycystyczny pałac, nie wspominając o murowanym płocie, pozwoliły zrobić tylko takie zdjęcie. Sprawy nie ułatwia fakt iż pałac jest zamknięty dla osób postronnych gdyż znajduje się tam Zamknięty Dom Opieki dla Dorosłych.
Wyruszam dalej przez Kopienice aż do Zacharzowic.

W Zacharzowicach znajduje się jeden z przystanków Szlaku Architektury Drewnianej. Jest to kościół p.w. św. Wawrzyńca z ok. 1580r. konstrukcji zrębowej. Niestety był zamknięty więc nie zobaczyłem XVIII w. polichromii.
Później przez Wilkowiczki docieram do Toszka.
Wprost na zamek.


Historia Zamku w Toszku
Niestety!
Znów nie udało mi się złapać złotej kaczki. Nawet nie widziałem jej kupra. Cóż pozostaje znów kiedyś tu wrócić z jakąś wypaśną przynętą.
W Toszku można jeszcze zobaczyć kościół z 1450r. z barokowym wyposażeniem wnętrza. Na rynku znajduje się kolumna z postacią św. Jana Nepomucena. W dolnej części okazałego dwukondygnacyjnego cokołu z przeźroczem, gzymsami i wolutami znajduje się tablica inskrypcyjna z chronostychem z datą 1725. Chronostych (czasem zwany też chronogramem) to rodzaj łamigłówki wykorzystującej fakt, że litery w alfabecie łacińskim oznaczają jednocześnie cyfry. Niestety parę lat temu jakiś lokalny $#@^%$ zadecydował o przebudowie rynku zamieniając zieleniec w betonową pustynię. Znajdujący się na rynku ratusz pochodzi z 1836r. Ale to nie wszystko co można tam zobaczyć.
Wyruszyłem drogą w stronę Wielowsi aby odwiedzić kirkut.

Historia kirkutu w Toszku
Niedaleko kirkutu „skryty” za jakimś przedsiębiorstwem znajduje się masowy grób ofiar obozu NKWD.

Obóz NKWD funkcjonował w Toszku do maja do listopada 1945r. Szacuje się że przez te kilka miesięcy w obozie życie straciło ok. 3300 osób. Obóz znajdował się w budynkach dzisiejszego szpitala (w czasie wojny był tam obóz jeniecki). Więcej o obozie
Jadę dalej. Zaraz za mostem skręcam w prawo aby drogą przez pola dotrzeć do malowniczo położonego cmentarza ofiar cholery z 1830r.

Kępa drzew na fotce kryje cmentarz choleryczny.
Potem przez Kotliszowice i

polne drogi docieram do Sierot.

W Sierotach znajduje się kolejny kościółek na Szlaku Architektury Drewnianej. Kościół Wszystkich Świętych powstał w 1707 roku w oparciu o gotyckie murowane prezbiterium z 1470 roku. Obok kościoła znajduje się pomnik poświęcony poległym w obu wojnach światowych.
I znowu przez pola!
Docieram do Wojski, a stamtąd przez Połomię do Brynka.
W Brynku znajduje się eklektyczny pałac Donnersmarcków zbudowany w 1829r. W latach 1877-81 zyskał boczne skrzydła. Ostateczny kształt zyskał w 1905r.


W pałacu znajduje się obecnie Technikum Leśne. A koło niego 5ha ogród botaniczny.



„Dwie wieże”, a właściwie to pałacowa wieża ciśnień.
Przez Boruszowice docieram do Tarnowskich Gór kończąc udaną wycieczkę. Nawet wiatr nie był taki straszny z takim słoneczkiem na niebie... :)

Trasa:
Tarnowskie Góry > Ptakowice > Wilkowice > Księży Las > Łubie > Kopienice > Zacharzowice > Wilkowiczki > Toszek > Kotliszowice > Sieroty > Wojska > Połomia > Brynek > Boruszowice > Tarnowskie Góry


____________________________________________________________

W Lesie segieckim...

Sobota, 17 kwietnia 2010 · Komentarze(4)
Kręcenie po Lasowicach + Myszkowanie po Segiecie + Pętla wokół GCRu = Udany dzień!


Leśna ścieżka w lesie segieckim © biber

W Lesie Segieckim

Chętnie twe ścieżki nuże,
Mój stary Segiecki Lesie!
Byłeś i pozostaniesz
Najbardziej kochanym miejscem!

Zazieleniły się twe buki
Jodła wypuszcza świeży pęd;
Wesół spieszę, konwalii szukam,
Niosących maja wiew.

Słońce złotem lśni wokoło,
Złotem kładzie się na pniach! – –
Zapach maja, powiew maja,
W inny mnie przenieście świat!

Lesie Segiecki, ciche wzgórze!
Moich stron prawdziwa perło! –
Z ziemskich zabierz mnie szańców
W ojczyznę wieczną – niebo.

Karl Franz Mainka (ur. 16.I.1868 w Tarnowskich Górach, zm. 6.I.1938 w Miechowicach; górnik, poeta i pisarz regionalista. Wiersz w tłum. Sonii Kaffanke)

Leśna ścieżka w lesie segieckim © biber
Kamieniołom "Blachówka" © biber


Trasa:
Lasowice > Segiet > Repty Śl. > GCR > St. Tarnowice
_______________________________________________________________________________