Wpisy archiwalne w miesiącu

Maj, 2014

Dystans całkowity:193.56 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:11:00
Średnia prędkość:17.60 km/h
Liczba aktywności:6
Średnio na aktywność:32.26 km i 1h 50m
Więcej statystyk

Husycka zawierucha

Niedziela, 18 maja 2014 · Komentarze(1)
Uczestnicy
Po Nocy Muzeów trzeba się przewietrzyć. Po odespaniu nocnych atrakcji wycieczka musiała być bliska z uwagi na późny wyjazd. A i padające ostatnio deszcze uwarunkowały asfaltowy wariant wycieczki. Więc gdzie? Przypomniałem sobie o widzianych plakatach zapraszających na toszecki zamek na IX Brewerie Toszeckie pt. Husycka zawierucha. Z husytami jestem związany mocno poprzez jedne, a jakże rowerowe, wakacje. Więc cel wycieczki był jasny. Zatem… do Toszka! 
Młot Thora ? © biber

Droga wiodła przez Maciejów (uzupełnienie bidonów), Szałszę, Kamieniec, Księży Las i prosto przez Zacharzowice do Toszka. 
W pierwszy rzędzie widzów kaczucha © biber
Rozpoczęcie imprezy odwlekało się bo trzeba było czekać na jakiegoś tam ministra czy posła albo innego tam melepetę. W końcu jaśnie państwo łaskawie raczyli przybyć i bombarda z hukiem otworzyła zabawę. Pomiędzy przemówieniami przygrywał zespół Percival. Można było zobaczyć husyckie wozy i uzbrojenie, a rekonstruktorzy bardzo chętnie odpowiadali na pytania. 
Początki artylerii polowej © biber 
Bombarda © biber
Wóz bojowy husysytów © biber

Po krótkiej inscenizacji teatralnej przyszedł czas na główną atrakcję dania – szturm na wagenburg czyli obóz husytów chroniony przez wozy bojowe, które powiązane ze sobą tworzyły prawdziwy mur obronny. 
Wagenburg już obsadzony © biber
Rycerstwo stawiło się na polu bitwy © biber
Bombarda rozpoczęła! © biber
Łucznicy odpowiadają © biber
Starcie harcowników © biber
Do szturmu! © biber
Ogólna zawierucha bitewna © biber
Wagenburg się broni © biber
Trup się ściele © biber
Służby sanitarne czuwają - Marusia przybiegła na pomoc © biber
Wagenbug padł! © biber
Ostatni broniący padają © biber
Są i jeńcy © biber
Husytka pewnie trafi do namiotu zwycięskiego wodza © biber
Po zakończeniu inscenizacji nadszedł czas na powrót do domu. Podarowałem sobie walki rycerski, które miały się jeszcze odbyć bo organizacja zabawy była… niezbyt i poszczególne punkty programu były oddzielone dość długimi przerwami. Wyglądało, że to pierwsza edycja imprezy, a nie dziewiąta…
Powrót tą samą spokojną drogą wiodącą przez pola, na których widać ślady ostatnich deszczy.
Trasa:
Zabrze > Szałsza > Boniowice > Kamieniec > Księży Las > Kopienice > Zacharzowice > Toszek >> Zabrze

Imieninowo

Niedziela, 4 maja 2014 · Komentarze(2)
Nie, nie nie moje imieniny. Na Śląsku nie celebruje się imienin więc nawet nie wiem kiedy je mam ;) Po prostu dzisiejsza wycieczka zrodziła się z chęci zobaczenia miejsca noszącego swe imię. Pomyślałem żeby przy okazji odwiedzić inne „imienne” miejsca.

GUIDO – szyb i kopalnia GUIDO – ul. 3 Maja, Zabrze
Jest to drugi szyb tejże kopalni. Pierwszy Barbara nie dotrwał do naszych czasów. Znajdował się w okolicy przystanka tramwajowego naprzeciw stacji paliw niedaleko kopalni. Guido pierwotnie nosił nazwy Concordia, Kunstschacht. W 1890 roku Guido zostaje szybem wentylacyjnym i wodnym. Funkcję wentylacyjną pełni do dziś. Ale o kopalni Guido nie ma co tu więcej pisać ponieważ niedawno ukazała się monografia kopalni pod redakcją pani dr Eufrozyny Piątek - polecam 
Szyb Guido © biber

ANTONI
– kościół – ul. Rymera, Zabrze
W latach 1928-30 w cechowni kopalni Guido odprawiano nabożeństwa dla okolicznych mieszkańców. Lecz w 1930 roku zakupiono budynek starej, górniczej restauracji. Po niezbędnych przebudowach w 1931 poświęcono kościół. W kościele umieszczono pochodzący z XVII wieku barokowy ołtarz. Pierwotnie był on umieszczony w drewnianym kościele św. Andrzeja. Po rozbiórce tego kościoła leżał rozebrany gdzieś w kościelnych magazynach czekając na lepsze czasy. Aż trafił do Antoniego. Przy tym ołtarzu msze sprawował pierwszy zabrzański dziejopis i proboszcz parafii św. Andrzeja ks. Jerzy Jan Badestinus. 
Kościół św. Antoniego - ciężko tam zrobić fotkę © biber

WILHELMINA
– szyb – ul. Sienkiewicza, Zabrze
Został wydrążony w pierwszej połowie XIX wieku. Poprzez połączenie z Główną Kluczową Sztolnią Dziedziczną pełnił funkcje odwadniające. Później był szybem wentylacyjnym i transportowym. Pod koniec lat 80 ubiegłego wieku został zasypany. W 2008 udrożniono go dla celów turystycznych. Obecnie trwają tam prace związane z udostępnieniem Głównej Kluczowej Sztolni Dziedzicznej. 
Szyb Wilhelmina © biber

Królowa LUIZA - kopalnia – ul. Wolności, Zabrze
Początki kopalni to koniec XVIII wieku. Nosiła nazwy Królewska, królowa Luiza, Zabrze Wschód, Zabrze Zachód, Zabrze Bielszowice. Była to kopalnia państwowa. (podobnie jak Król w Chorzowie, reszta kopalń była prywatna). W 1796 roku na szybie Piotr uruchomiono pierwszą w górnictwie węglowym parową maszynę napędzającą pompy odwadniające. W 1811 kopalnia zyskuje imię Królowej Luizy. W 1854 roku rozpoczęto zgłębianie szybu Carnall, który góruje nad skansenem do dziś. Po inwestycjach w końcu XIX wieku staje się najnowocześniejszym zakładem górniczym na Górnym Śląsku. W 1922 po plebiscycie zostaje po niemieckiej części Górnego Śląska. Pracuje wtedy 14 szybów. W 1929 r. dzieli się na dwie kopalnie Wchód i Zachód. Po wojnie ten podział utrzymuje się. W 1957 roku kopalnie łączą się w KWK Zabrze. Do 1979 przy szybie Zabrze II (Carnall) był oddział PTTK organizujący wycieczki na dół. Po połączeniach w 1983 powstaje KWK Zabrze Bielszowice. 27 marca 1998 szybem Poręba I wyjeżdża ostatnia tona węgla… W 1993 roku uruchomiono skansen górniczy Królowa Luiza gdzie największą atrakcją jest parowa maszyna wyciągowa wyprodukowana w 1915 w hucie Prinz Rudolf w Dülmen, o mocy 2 tys. koni mechanicznych pracowała on do ostatnich dni kopalni. Obecnie trwają tam prace związane z udostępnieniem Głównej Kluczowej Sztolni Dziedzicznej. Znajduje się tam również muzeum pojazdów zabytkowych oraz techniki wojskowej. 
Kopalnia Królowa Luiza © biber

FRANCISZEK – kościół – ul. Wolności, Zabrze
Od 1871 roku na Zaborzu funkcjonowała kaplica NMP, gdzie sprawowano nabożeństwa. Terytorialnie Zaborze należało do Biskupic. Wraz z rozwojem przemysłu przybywało mieszkańców. Podjęto więc decyzję o wybudowaniu kościoła i erygowaniu nowej parafii. Budowa kościoła rozpoczęła się na wiosnę 1884 roku. Entuzjazm mieszkańców był wielki. Wracając z mszy z Biskupic przynosili oni po kilka cegieł na budowę. Już od 29 listopada 1885 w nowym kościele odbywałaby się nabożeństwa lecz prace prowadzono nadal. Konsekracji kościoła dokonał biskup Georg Kopp 22 maja 1889 roku.
O powstaniu parafii i kościoła napisał ks. Piotr Górecki w Kronikach Miasta Zabrze nr 2 (2001r.) oraz nr 5 (2013) więc nie będę go przepisywał ;) 
Kościół św. Franciszka © biber

JADWIGA – kościół – ul. Wolności, Zabrze
W 1929 z parafii św. Franciszka wydzielono nową parafię i rozpoczęto budowę nowego kościoła. Na budulec wybrano drewno. Drewno było tanie, a już wówczas obawiano się skutków występowania szkód górniczych. Celem zapobieżenia negatywnym skutkom wydobycia węgla kościół został umieszczony na betonowej płycie (podobnie jak Admiralpalast). Został zbudowany na planie dwunastoboku z czterema ośmiobocznymi wieżami. Kościół znajduje się na szlaku architektury drewnianej województwa śląskiego. Ciekawostką jest, iż w nim został ochrzczony pisarz Horst Eckert – Janosch. Niestety jego rodzinny dom został zburzony pod budowę DTŚ. 
Kościół św. Jadwigi © biber

CARL-EMANUEL – kolonia robotnicza – ul. Wolności, Ruda Śląska
Jest to jedno z wielu osiedli robotniczych. W tym osiedlono pracujących na pobliskiej (obecnie nieistniejącej) kopalni Brandenburg (Wawel) Nazwano je Carl-Emanuel, czyli potocznie Karmańskie. Dla swoich robotników wybudował je ród Ballestremów zatrudniając do tego Hansa von Poëllnitz. Cegły pochodziły z hrabiowskiej cegielni, która znajdowała się nieopodal. Zachowane domy pochodzą z lat 1909-1911. Każdy dom jest inny. Charakterystyczny dom stojący przy światłach został ukończony w 1922.  
Kolonia robotnicza Carl-Emanuel © biber

FRANCISZEK – szyb – ul. Konopnickiej, Ruda Śląska
Szyb kopalni Brandenburg Wawel). Powstał na początku XIX wieku. Do dziś zachowała się wieża szybowa, maszynownia, komin oraz niezwykle urokliwe zabudowania zakładowej straży pożarnej.
Jadąc pociągiem do Katowic zawsze widząc Francka z okna obiecywałem sobie przyjazd, w końcu się udało! 
Szyb Franciszek, po prawej maszynownia © biber
Budynek straży pożarnej © biber

JÓZEF – kościół – ul. Piastowska, Ruda Śląska
Kościół powstał w latach 1902-1904. Plany, na rzucie krzyża łacińskiego, przygotowali August Menken i Jan de Poelnitz, a fundatorem budowy był hrabia Franciszek Ksawery von Ballestrem. Oczywiście cegły pochodziły z cegielni Ballestremów. W tym neoromańskim kościele miejsce swego ostatecznego spoczynku znalazł m.in. fundator świątyni. Od 2010 roku kościół jest sanktuarium diecezjalnym.  
Kościół św. Józefa © biber

STANISŁAW – szyb – ul. Bytomska, Zabrze
Pierwotnie nosił nazwę August. Należał do kopalni Hedwigwusch / Jadwiga / Pstrowski. Do naszych czasów zachowała się jedynie maszynownia szybu. Początki kopalni to lata 1854 - 1856 kiedy to utworzono pole górnicze pod nazwą Hedwigswunsch. W latach 1862 - 1863 kopalnia nosiła nazwę Bertha Hedwig, a od 1864 ponownie Hedwigswunsch. Była częścią imperium gospodarczego rodu Borsigów. W latach 1945 - 1948 funkcjonowała jako Jadwiga. Od 1948 do końca była znana pod nazwą KWK Pstrowski na cześć przodownika pracy.  
Maszynownia szybu Stanisław © biber

JADWIGA – koksownia – ul. Ziemska, Zabrze
Koksownia powstała w 1884 roku jako ostatnia część wielkiego koncernu Borsigów. W 1913 produkowała 200 tys. ton koksu. Węgiel dostarczał szyb Albert, który znajdował się w bliskim sąsiedztwie koksowni.
Koksownia Jadwiga © biber

MIKOŁAJ – szyb – ul. Drzymały, Zabrze
Głębiony przed II wojną światową. Kiedyś zjazdowy. Obecnie służy jako wentylacyjny dla CZOK.
Szyb Mikołaj © biber

MIECZYSŁAW – ul. Szybowa, Zabrze
Po Mieczysławie (na zdjęciu zabudowania po prawej) pozostała maszynownia. Kiedy kopalnia nosiła nazwę Castellengo nazwany był Tante Annaschacht.  
Szyb Staszic i zabudowania szybu Mieczysław (po prawej) © biber

JAN – szyb – ul. Kopalniana, Zabrze
Szyb dawniej kopalni Abwehr / Mikulczyce / Pstrowski. Był to szyb materiałowo-zjazdowy o głębokości 380m. Pracę zakończył w 1998 r. Podobno służył też jako studnia głębinowa Systematycznie znika… 
Szyb Jan © biber

WAWRZYNIEC – kościół – ul. Mariacka , Zabrze
Mikulczyce są wymieniane w spisach świętopietrza już w roku 1326. W 1530 roku zbudowano drewniany kościół, który w 1901 roku przeniesiono do Bytomia gdzie w 1980 roku spłonął. Obecny neogotycki kościół zbudowano w latach 1892-94. Budowę poważną kwotą wspomógł Guido von Donnersmarck. W kościele znajduje się obraz Matki Boskiej Mikulczyckiej.
Kościół św. Wawrzyńca © biber

TERESA – kościół – ul. św. Tersy , Zabrze
Parafię wydzielono z terenu parafii św. Wawrzyńca. Kamień węgielny pod budowę kościoła położono w 1933 roku. W 1940 uroczyście wprowadzono pierwszego proboszcza do kościoła. 
Kościół św. Teresy © biber

MACIEJ – szyb – ul. Srebrna, Zabrze
Szyb jest jedyną pamiątką po powstałej na początku wieku kopalni Concordia (potem KWK Pstrowski) należącej do koncernu Ballestrema. Była to pierwsza prywatna kopalnia w Zabrzu. Szyb West-Schacht, jak wcześniej zwany był Maciej, został wydrążony w latach 1905-1915, sięga na 198m. Mógł podzielić los pozostałych budynków kopalni lecz na szczęście tak się nie stało. A od 1993r stanowi głębinowe ujęcie wody. W zachowanym budynku maszynowni znajduje się czynna dwubębnowa maszyna wyciągowa Simens-Schuckertweke. 
Szyb Maciej © biber

MACIEJ – kościół – ul. Srebrna, Zabrze
W 1927 roku od księcia von Donnersmarck zakupiono grunty pod budowę kościoła dla nowej, wydzielonej z parafii św. Andrzeja parafii. Felix Hinnsen, architekt inżynier z Nysy, zaprojektował budynek, a firma Gollenia z Zabrza projekt zrealizowała. Miał być to prosty kościół zbudowany z nietrwałych materiałów z uwagi na prowadzone pod Maciejowem prace górnicze. W grudniu 1936 roku dokonano poświęcenia kościoła. W 1986 rozpoczęto budowę dzwonnicy.  
Kościół św. Macieja © biber

JÓZEF – kościół – ul. Roosevelta ,Zabrze
O kościele tym mądrzejsi od mnie napisali już chyba wszystko. Cóż więc ja mogę powiedzieć? Cudo! 
Kościół św. Józefa © biber

GUIDO – park – ul. Czołgistów / Matejki, Zabrze
Obecnie nosi nazwę: Park leśny im. Powstańców Śląskich. Kiedyś nazwany był Guido Wald (Lasek Gwidona – od potoku). Podobno w niedzielę grała tam orkiestra, można było potańczyć. Dziś o świetności przypomina tylko piękna brama.  
Brama do Guido Wald © biber

Tak sobie myślę, że powtórzę jeszcze kiedyś taką imieninową wycieczkę. Bo zostało tyle imion np.: Augusta Victoria (szpital w Zabrzu) i Andrzej (szyb w Rudzie Śl., kościół w Zabrzu) i Elżbieta (szyb w Chorzowie) i …

Wapienniki i ogrody Mikołowa

Czwartek, 1 maja 2014 · Komentarze(0)
Uczestnicy
Betonowa szuflada, w której mieszkam nie stwarza za dużych możliwości aby obserwować przyrodę. Park obok to za mało. A gdzie lepiej niż w ogrodzie można zobaczyć wiosnę? Zatem na rower i w drogę! Jadę swą zwykła trasą do ogrodu parafialnego w Bujakowie.
W drodze do Bujakowa - kop. Budryk © biber
W ogrodzie widać, że już wiosna już się zadomowiła. Myślę, że za jakiś tydzień już wszystkie kwiaty będą kwitły, a woda w oczkach odzyska blask bo na razie jest brudna, żółta…
Bujakowski ogród © biber
Po paru chwilach jadę dalej. Docieram do Mokrego. Wstyd przyznać ale tu jeszcze nie byłem. Droga prowadzi poprzez pagórki leżące pośród pól kwitnącego rzepaku. Super! 
Rzepak kwitnie i pachnie, że hej! © biber
W końcu docieram do celu wycieczki. To pozostałości kamieniołomów, w których wydobywano wapień. Już w XVI wieku w tym miejscu dobywano wapień. Z kolei wzmianki o istnieniu specjalnych piecy do wypalania wapienia zwanych wapiennikami pochodzą z 1793 roku. Część kamieni ołów jest zarośnięta, a w części widać doskonale warstwy skalne. Pobliski Śląski Ogród Botaniczny objął patronatem część kamieni ołów i urządził tam ścieżkę edukacyjną z tablicami, punktami widokowymi i odpoczynkowymi. Wraz z ciągle tworzonym ogrodem ma to stworzyć Centrum Edukacji Przyrodniczej i Ekologicznej. Projekt ten w części finansowany jest przez UE. 
Przyroda upomina się o swoje © biber 
Widać jak układają się warstwy skalne © biber
Klucząc wokół wyrobisk można zobaczyć kilka wapienników. Część ledwo stoi, część została zawłaszczona przez roślinność tak, że ciężko je zobaczyć. Dwa z nich zostały odnowione i włączone do ścieżki Centrum. Produkcja w wapiennikach trwała podobno do lat 90 ubiegłego wieku.
Jeszcze stoi © biber 
Przyroda upomina się o swoje © biber 
Odnowiony wapiennik © biber 
I kolejny zadbany © biber
Bryły wapna z kamieniołomu były transportowane specjalnymi drewnianymi pomostami (później już windami) na szczyt pieca i tamże umieszczane. Przez około 24 -30 godzin były wypalane w temperaturze 900 – 1000 OC. Tak uzyskiwano wapno palone używane m.in. w hutnictwie. Część wapna wrzucano do dołów z wodą uzyskując wapno gaszone wykorzystywane np. w budownictwie. Popiół wykorzystywano jako nawóz.
Jak to wyglądało można zobaczyć: 

Po zobaczeniu wapienników i kamieniołomu warto podjechać jeszcze pod kościół p.w. św. Wawrzyńca. Parafia w Mokrym istniała już przed 1337 rokiem bo zachował się zapis z 1346 roku o zaleganiu przez parafię w płaceniu świętopietrza właśnie od 1337 roku. Początkowo kościół był drewniany. Pierwszy kościół murowany stanął w tym miejscu w połowie XVI wieku. Od tego czasu był wielokrotnie rozbudowywany i przebudowywany. To co dziś widać pochodzi z 1863 roku. Obecnie trwa remont świątyni. Wokół kościoła znajduje się cmentarz. Część starych nagrobków jest już nieczytelna. Zachował się jednak nagrobek rodziny von Witowskich.
Kościół p.w. św. Wawrzyńca © biber 
Przykościelny cmentarz © biber
Po drodze do domu wstępuję do Śląskiego Ogrodu Botanicznego – wstęp wolny! Chwilę odpoczywam spacerując alejkami. Wdrapuję się na wieże widokową aby zobaczyć rozległą panoramę i wracam tą samą drogą do domu.
Śląski Ogród Botaniczny © biber 
Elektrociepłownia Zabrze jak na dłoni © biber 
Widać radiostację w Gliwicach © biber 
Kwitnąco © biber
Trasa:
Zabrze > Paniówki > Chudów > Mikołów (Bujaków, Mokre) >> Zabrze