Śledzie, śledzie, śledzie… dość tego! Czas na odmianę. Do Chudowa! Na Czekoladę! Impreza była poświęcona historii czekolady i jej zastosowaniu, oczywiście nie tylko w celach kulinarnych ale też w celach kosmetycznych (nie skorzystałem z tej możliwości bo i poco rowerek jest najlepszym kosmetykiem :)). Kulminacją imprezy miał być „deszcz” słodkości. Paralotniarz miał zrzucić cukierki na łąkę za zamkiem… Siedziałem sobie z boku i obserwowałem dzieciarnię, która wyczekiwała na cukierki… Wiatr sprawił, że słodki ładunek wylądował na innej łące… Śmierć zajrzała mi w oczy… Tabun dzikich bizonów, znaczy dzieci ruszył prosto na mnie… Życie przeleciało mi przed oczami… Na szczęście zakręt ścieżki, którą gnały dzieci, na tą drugą łąkę, uratował mnie przed stratowaniem. Aby uspokoić nerwy wskoczyłem na rowek i przez „Nowe Gliwice” i Radiostację wróciłem do domu.
Po załatwieniu zwykłych sobotnich spraw wybrałem się do Koszęcina. Dlaczego do Koszęcina? Otóż ściągnęła mnie tam muzyka country. Niestety pomyliłem akumulatorki do aparatu i na miejscu okazało się, że z fotek nici. A muzyka... Super! Link: O imprezie Trasa: Tarnowskie Góry > Kalety > Koszęcin > Brusiek > Mikołeska > Boruszowice > Tarnowskie Góry
Czyli arie ze znanej operetki Johanna Straussa "Zemsta nietoperza" Słoneczna niedziela i kolejna wycieczka do Chudowa. Tym razem aby posłuchać arii z „Zemsty Nietoperza” (nie to nie kolejna część Barmana ;)). Oprócz wybranych arii z tej operetki licznie zgromadzona publiczność (spora część na rowerkach) mogła wysłuchać innych przebojów z kręgu zbliżonego do opery czy operetki jak np.: Link: Strona Zamku w Chudowie Trasa: Tarnowskie Góry > Zbrosławice > Kamieniec > Boniowice > Szałsza > Gliwice > Przyszowice > Chudów