Piękna niedziela więc nie będziemy siedzieć w domu. Jedziemy do Rud. Przez Gierałtowice i Knurów docieramy do Pilchowic. Tam pod neobarokowym kościołem p.w. Ścięcia Jana Chrzciciela z 1780 roku robimy sobie 5 minut przerwy i jedziemy dalej.

Pilchowice, Kościół Ścięcia Jana Chrzciciela
© biber
Za Stanicą tradycyjnie uzupełniamy bidony wodą z przydrożnego źródełka. I już jesteśmy w Rudach. Wizytę rozpoczynamy od kolejowego skansenu. Akurat wyrusza, pierwszy tego dnia, pociąg wycieczkowy. Szybko kupujemy bilety ( normalny 14 zł) i ruszamy.

Kocioł już jest pod parą
© biber
Zabytkowa lokomotywa Las 49 raźno ciągnie wagoniki na trasie Rudy – Paproć – Rudy (4km, a przejazd trwa ok. 30 min).

Jedziemy ciuchcią!
© biber

Lokomotywa "Las-49"
© biber
Po zwiedzeniu skansenu jedziemy pod zespół pocysterski. Bajka! Co roku to lepiej wygląda i zbliża się do wyglądu z czasów świetności.

Odnowiony pałac opacki
© biber
Włodarze dbają to te miejsce. Nowy, czynny ośrodek informacji turystycznej przy parkingu robi wrażenie. Obok niego kręci się koło wodne – jako pamiątka gospodarki wodnej, którą prowadzili cystersi.

Na pamiątkę rozwiniętej gospodarki wodnej cystersów - koło wodne
© biber
Spod ośrodka „it” wyruszają również grupy na zwiedzanie opactwa i bazyliki (bilet normalny 5zł). Ale zwiedzanie dopiero od 13:30 więc nie czekamy 1,5 godziny i obiecując sobie, że wrócimy tu na zwiedzanie zagłębiany się w las. Wygodną, szeroką drogą docieramy do kaplicy Magdalenki. Ta zabytkowa , murowana kaplica z XVIII w. powiększona o drewnianą wiatę (jest nazywana często leśnym kościołem) cudem ocalała z wielkiego pożaru w 1992 roku.

Kapliczka "Magdalenka"
© biber
Podobno ówczesny wojewoda nakazał bronić kapliczki przed ogniem za wszelką cenę. Na szczęście ocalała. Z spod kapliczki jedziemy do Sierakowic.

Sierakowice, kościół św. Katarzyny
© biber
Mamy szczęście drewniany kościółek św. Katarzyny z 1675 roku jest otwarty i możemy zobaczyć piękne polichromie. Przez Sośnicowice docieramy do Smolnicy. Tutaj nie mamy tyle szczęścia. Drewniany kościół św. Bartłomieja z 1603 roku jest zamknięty.

Smolnica, kościół św. Bartłomieja
© biber
Chyba otwierany jest z rzadka bowiem niedaleko wznosi się bryła nowego kościoła już nie tak ślicznego, moim zdaniem oczywiście. W Żernicy znowu uśmiecha się do nas szczęście. Drewniany kościół św. Michała Archanioła z l. 1648-1661 jest otwarty!(ciekawostką jest fakt umiejscowienia kościoła na miejscu majdanu dawnego grodziska z XII – XIV w). Jak się dowiadujemy otwierany jest w sezonie letnim godzinę przed niedzielnym nabożeństwem (14:30 – 15:30).

Żernica, kościół św. Michała Archanioła
© biber
A w środku… cuda!. Cudnej urody, niedawno odnowione polichromie zapierają dech w piersiach.

Żernica, kościół św. Michała Archanioła - polichromia
© biber
Po wchłonięciu specyficznej atmosfery drewnianego kościoła jedziemy dalej. Przez Bojków i Przyszowice docieramy na chudowski majdan gdzie przyjeżdżamy pod koniec bitwy toczonej pomiędzy Wikingami i Słowianami.

Słowianie : Wikingowie - wynik ?
© biber
Obserwujemy końcówkę bitwy, oglądamy kramy , a potem już prosto wracamy do domu.
Trasa:
Zabrze > Gierałtowice > Knurów > Pilchowice > Stanica > Rudy > Sierakowice > Sośnicowice > Smolnica > Żerniki > Gliwice Bojków > Przyszowice > Chudów > Paniówki > Zabrze