Po Nocy Muzeów dobrze się poruszać więc skorzystałem z dobrej pogody i wybrałem się na rower.
Tak całkowicie nie bez tematu "muzeum" się nie dało :) ponieważ chciałem skorzystać z okazji "otwartej bramy" (otwarte drzwi w tym kontekście chyba za bardzo nie pasuje). Zwiedzanie cmentarza umożliwiło zabrzańskie Muzeum Miejskie.
Żeby wykorzystać dzień wybrałem się na Zandkę troszkę naokoło - najpierw przez park Pileckiego potem Lompy, pod DTŚ, Kalinową, obok Semagu-u, a potem na hałdę aby popatrzeć na widoczki:
Po ostatnich ulewach trochę ciężko było zjechać z hałdy w dół (trochę musiałem sprowadzić rower) ale dało radę i po przekroczeniu Bytomki, która o dziwo wyglądała jak prawdziwa rzeka znalazłem się na biskupickim rondzie.
Potem jechałem wzdłuż ul. Bytomskiej wprost na Zandkę i ul. Cmentarną.
"... Żydzi nazywają cmentarz Domem Życia, Mogił lub Wieczności. Jednym z najciekawszych zabrzańskich cmentarzy jest cmentarz żydowski na Zandce, przy ul. Cmentarnej. Przed jego powstaniem zabrzańscy Żydzi byli chowani w Bytomiu. Zabrzański założono w 1871 roku. Obecnie ma on powierzchnię ponad 1 hektara. Parcelę podarował gminie żydowskiej ostatni prywatny właściciel Zabrza, Guido Heckel von Donnersmarck. Wtedy były to peryferia miasta, teren dawnej Kolonii Zamkowej. Po kilku miesiącach użytkowania gmina żydowska wybudowała na nim dom pogrzebowy. Na tym cmentarzu pochowanych jest około 700 osób. Na początku głównej alei, po lewej stronie, znajdują się najstarsze groby z 1871 i 1872 roku, w których złożone są przede wszystkim dzieci. Ostatni pochówek miał miejsce w 1954 roku. W nekropolii znajdują się zarówno skromne macewy, jak i rodzinne, bogato zdobione grobowce, należące m.in. do rodziny słynnego fundatora i filantropa, Maxa Böhma, zmarłego w 1904 roku. Pod murami przy wejściu i na końcu cmentarza znaleźć można także groby żołnierzy rosyjskich pochodzenia żydowskiego z I wojny światowej, którzy zmarli w Zabrzu w obozach pracy oraz żołnierzy armii radzieckiej, którzy polegli podczas walk na Zandce w 1945 roku. ..." cytat z http://nowinyzabrzanskie.pl/publicystyka/cmentarze-sa-miastami-zmarlych/ - dostęp 21.05.2018
Po zwiedzeniu cmentarza pojechałem już do domu ale też trochę dookoła.
Zobaczyłem jak zrekultywowano teren pomiędzy Kasprowicza/Hagera/Bytomską. Potem obok rozbudowy Platana. Potem prosto aż do Parku Dubiela, później koło DMiT i już prościutko do domu.
P.S. Skarbnica wiedzy o dawnych mieszkańcach Zabrza wyznania mojżeszowego: Słownik Żydów w Zabrzu
Po burzliwej pogodzie, która towarzyszyła mi przez cały tydzień przez co musiałem jeździć autem w końcu wyszło słońce. Co prawda radary meteo coś tam pokazywały ale poranny rzut oka za okno przemawiał za pogodą. Zatem rano pozbierałem zabawki i ruszyłem w kierunku placu Wolności gdzie o 11 miał się rozpocząć pierwszy w tym roku rajd rowerowy organizowany przez Muzeum Miejskie oraz Zabrzańską Masę Krytyczną.