Prognozy wieszczyły ostatni ciepły weekend w roku. Więc plan był prosty – rower. A gdzie by tu pojechać na zakończenie sezonu dłuższych wypadów? Cel mógł być jeden – Góra Św. Anny, Annaberg, Góra Chełmska nie ważne jaka nazwa. Po porannej kawie wsiadam na rower i przez mgliste o tej porze Gliwice docieram do Rzeczyc. Tu robi się już przyjemniej

Budzi się dzień...
© biber
Potem jadę przez Taciszów i Pławniowice i dalej do Ujazdu. Tu robię chwilę postoju przy kościele pw. Nawiedzenia NMP. Ten neogotycki kościół został wybudowany w latach 1858-62 przez Karla Heintze. W bocznej kaplicy znajduje się kopia obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej. Obok kościoła mieści się kapliczka z ujęciem pysznej wody, ponoć pomaga przy chorobach oczu i stanów gorączkowych. W kapliczce znajduje się obraz Matki Boskiej Nieustającej Pomocy, a wokół niego wota uleczonych wiernych.

Kościół pw. Nawiedzenia NMP
© biber
Nieco dalej staję znów. Tym razem pod ruinami pałacu biskupów wrocławskich. Pierwotne założenie jeszcze jako zamku sięga XIII wieku. Przebudowywany w 1580 oraz 1660 oraz w XVIII i w końcu XIX w. Stan ruiny utrzymuje się od 1945 kiedy to wyzwoliła go Armia Czerwona.

Ruiny pałacu biskupiego
© biber
Naprzeciw pałacu znajduje się kościół pw. św. Andrzeja Apostoła z 1613 roku, a w 1933 roku rozbudowany. Wewnątrz z powodu remontu nie zobaczyłem klasycystycznego ołtarza z 1826r.

Kościół pw. św. Andrzeja Apostoła
© biber
Boczną drogą docieram do Sławięcic. Niemal od razu wjeżdżam do byłego pałacowego parku. Z czasów kiedy okolicznymi dobrami władała rodzina von Hohenlohe-Oehringen (kuzynostwo panów Koszęcina) zachowało się niewiele: smętne resztki pałacu, tzw. Belweder, park.

Wejście do dawniejszego pałacu
© biber
Przy wyjeździe z parku podziwiam potężną, ceglaną bryłę neogotyckiego kościoła pw. św. Katarzyny z 1864-69 roku

Kościół pw. św. Katarzyny
© biber
Prawie prostą drogą jadę dalej, aż do Zalesia Śląskiego. Tam korzystając z otwartych drzwi (trwa sprzątanie) zaglądam do kościoła pw. św. Jadwigi Śląskiej. To drugi dzisiaj kościół wybudowany przez Karla Heintze. Powstał w latach 1812-15. Wybudowany został na miejscu starszego kościoła z początku XV w, z którego zachowało się gotyckie prezbiterium.

Kościół pw. św. Jadwigi Śląskiej
© biber
Następnie jadę dalej. Droga prowadzi mnie pod jednym z trzech sąsiadujących ze sobą wiaduktów

Jeden z trzech wiaduktów
© biber
To pozostałość po nieczynnej już jednotorowej linii kolejowej Kędzierzyn – Strzelce Opolskie z lat 30 XX w.
Po przejeździe pod wiaduktem już jestem w Lichyni. W tej wsi warta obejrzenia jest mała przydrożna kapliczka. Kapliczka – dzwonnica pochodzi z XVII wieku. Kapliczka jest murowana i otynkowana. Wewnątrz znajduje się obraz Nepomuka

Kapliczka – dzwonnica
© biber
Zaraz obok kapliczki znajduje się dom z nazwiskiem jednego z najbogatszych gospodarzy (posiadał trzeci majątek ziemski we wsi wg spisu z lat 30 XX w)

Autopromocja ;)
© biber
Jeszcze trochę i jestem w Leśnicy. Przejeżdżam przez uroczy ryneczek i jestem pod kościołem pw. Trójcy Świętej. Ten barokowy kościół został wybudowany w 1717 roku na miejscu wcześniejszej świątyni z drugiej połowy XV w. Przebudowany i powiększony został w latach 1938-39. W bocznej kaplicy znajduje się krypta grobowa Schlewitzów. Z pierwotnego kościoła zachował się gotycki portal prowadzący do dawnej zakrystii, z drzwiami okutymi kratą

Kościół pw. Trójcy Świętej
© biber
Z Leśnicy już tylko podjazd czereśniową aleją i już jestem na Górze.

Rajski Plac
© biber
Annaberg jak zwykle oczarowuje mnie swym magnetyzmem. Sprawia, że ładuję akumulatory. Chodzę, odpoczywam, chłonę atmosferę tego magicznego miejsca. Z uśmiechem zjeżdżam w dół i jadę tą samą drogą ku domu.
Trasa:
Zabrze > Gliwice > Rzeczyce > Taciszów > Pławniowice > Ujazd > Sławięcice > Zalesie Śl > Lichynia > Leśnica > Góra Św. Anny >> Zabrze
Wyjazd – 7:10
Powrót – 18:15
***