Wpisy archiwalne w miesiącu

Czerwiec, 2015

Dystans całkowity:239.18 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:13:51
Średnia prędkość:17.27 km/h
Liczba aktywności:5
Średnio na aktywność:47.84 km i 2h 46m
Więcej statystyk

Industriada 2015

Sobota, 13 czerwca 2015 · Komentarze(0)
Uczestnicy
Industriada to jedyny w Europie Środkowo-Wschodniej festiwal promujące dziedzictwo industrialne. Jest głównym wydarzeniem promującym wspaniały Szlak Zabytków Techniki Województwa Śląskiego. I to już dziś!

W tym roku trochę inaczej bo wybieram transport alternatywny do roweru ale pozwala mi to odwiedzić więcej miejsc.
Trafiłem do:
  • Huty Szkła Zawiercie;
  • Walcowni Cynku w Szopienicach;
  • Osiedla Nikiszowiec;
  • Porcelany Śląskiej;
Po powrocie do domu i szybkim przysznicu wsiadam na rower i "zaliczam" rowerowo Industriadę. Jadę tylko na Szyb Maciej I gliwicką radiostację bo już późno i imprezy powoli dobiegają końca. 
Industriadowy Maciek © biber
Industriadowa radiostacja © biber

Piękny, słoneczny dzień wypełniony ogromem atrakcji. Teraz trzeba cierpiliwe czekać do następnego roku.

Trasa:
Zabrze > Gliwice > Zabrze

Rozruch Industriady 2015

Piątek, 12 czerwca 2015 · Komentarze(0)
Uczestnicy
Tegoroczna edycja Święta Szlaku Techniki czyli Industriady rozpoczęła się już w piątkowy wieczór szeregiem koncertów. Ten cykl wydarzeń muzycznych nazwany został "Rozruchem".
Wybrałem się do Świętochłowic. Tam pod wieżami kopalni "Polska" odbył się koncert "światło i dźwięk" poświęcony pamięci Jana "Kyksa" Skrzeka. Gwiazdą wieczoru był Józef Skrzek. Wspaniała muzyka, oświetlone i odnowione wieże - świetna impreza.
Odnowione śliczności © biber
Koncert Skrzeka ku pamięci Skrzeka © biber

Trasa:
Zabrze > Ruda Śląska > Świętochłowice >> Zabrze

Leśna fontanna

Sobota, 6 czerwca 2015 · Komentarze(1)
Uczestnicy
Poranek był przepiękny ale zapowiadał upał. I gdzie się tu schronić przed upałem? W lesie! Ale przydałoby się jeszcze trochę wody dla ochłody… Przecież jest takie miejsce…

Standardową swą trasą do Tarnowskich Gór. Potem lasem do Kalet. Dawno tędy nie jechałem i przeraził mnie widok alei dębowej. Jakiś szalony pilarz wyżywał się na dębach. Chyba nie ma takiego, który by uniknął przycinki. No właśnie przycinki! Ale to wygląda na drzewną rzeźnię. Dobrze, że chociaż korony ocalały. 
Dębowa aleja © biber

Z Kalet przez Drutarnię do Bruśka. Tutaj krótki postój przy drewnianym kościele.

BRUSIEK
Wieś Brusiek, położona na trasie Koszęcin - Tworóg, znana jest co najmniej od XIV wieku. Niegdyś z uwagi na położenie wśród lasów, które zapewniały opał (ówcześnie węgiel nie był stosowany) była znaczącym punktem na hutniczej mapie Górnego Śląska. Z wsi tej wywodzą się przodkowie Walentego Roździeńskiego, syna Jakuba Bruśka. Był autorem wierszowanego dzieła pt.: “Officina Ferraria - abo huta y warstat z kuźnicami szlachetnego dzieła żelaznego”, wydanego w roku 1612, w którym opisał nie tylko kunszt sztuki kuźniczej, ale również krainę swoich przodków.
Po wielkiej historii w Bruśku pozostał, znajdujący się na Szlaku Architektury Drewnianej, kościół p.w. św. Jana Chrzciciela z połowy XVII wieku. Bruśkowski kościółek zbudowany jest z drewna, konstrukcji zrębowej, orientowany. Wnętrze kościoła ozdobił w roku 1693 Wawrzyniec Grochowski piękną polichromią szablonową. W kościółku znajduje się mały ołtarz z obrazem św. Jana Chrzciciela z połowy XVIII wieku, drewniana chrzcielnica z datami 1400 i 1882. W kościółku znalazły także schronienie po II wojnie światowej dwie bardzo stare rzeźby z XVI wieku przedstawiające św. Annę i Matkę Boską (rzeźby te zostały prawdopodobnie wyrzucone z rosyjskiego transportu wracającego z zachodu na wschód w 1945 roku).

Brusiek - p.w. św. Jana Chrzciciela z połowy XVII wieku © biber

Zanurzam się w las i po krótkiej przerwie docieram do Krywałdu. Ten uroczy leśny zakątek nad Małą Panwią został stworzony do takiej pogody. Cień drzew, chłodna woda wypływająca z fontanny…. Marzenie upalnego dnia!.
Odpoczywam, odpoczywam, odpoczywam…
Leśna fontanna w Krzywałdzie © biber
Meandry Małej Panwi © biber

Dopiero przybycie rodzinki z wrzeszczącą hordą bachorów znaczy z uroczą gromadką potomstwa zmusiło mnie do opuszczenia tej, do niedawna, oazy spokoju.

- A może skoczyć jeszcze do Koszęcina?
- Czemu nie?

Jadę. Jestem zdumiony ilością wolnej przestrzeni w lesie. Co chwila napotykam całe połacie gdzie kiedyś rosły drzewa. Pnie leżą przy drodze… Nawet w sobotę pracują! Muszę ominąć pracujące maszyny i robię kółko. A nad zbiornik Siewniok docieram jadąc po świeżo wysypanych kamieniach. Budują drogę. Przy chatce stoją koparki i spychacze. Robię chwilę przerwy aby dłonie trochę odpoczęły od tych kamieni i jadę dalej do Koszęcina.
Zbiornik Siewniok © biber

KOSZĘCIN - KOŚCIÓŁ DREWNIANY
Kościół p.w. Św. Trójcy z 1724 r. konstrukcji zrębowej, nad zakrystią loża kolatorska, szalowany i pokryty gontem, od zachodu wieża. Wnętrze barokowo-rokokowe XVIII w. Znajduje się on na Szlaku Architektury Drewnianej. Legenda o powstaniu kościoła jest ukazana na malowidle z 1564. 8 obrazów jest podpisanych po staropolsku. Elementem legendy o powstaniu kościoła jest udział w niej raka, który zaprzężony w uprząż zwoził drewno na właściwe miejsce z miejsca wybranego przez ludzi. Uprząż raka do dziś można oglądać w kościelnej gablocie. Na przykościelnym cmentarzu spoczywają obok mieszkańców wsi powstańcy śląscy, żołnierze z 1939 roku oraz zamkowy kapelan. Po wschodniej stronie kościelnego terenu znajduje się niewielka murowana kapliczka z ujęciem wody, która wypływa z źródełka. Ludność wierzy że woda ta pomaga na choroby oczu.


Koszęcin - kościół p.w. Św. Trójcy z 1724 © biber

Odwiedzam kościół, oglądam co się zmieniło od ostatniej mej bytności w tym miejscu i wracam do Kalet ale tym razem już asfaltem i dalej do domu.

Trasa:
Zabrze > Bytom (Stolarzowice) > Tarnowskie Góry > Kalety > Drutarnia > Brusiek > Krywałd > Koszęcin >> Zabrze

Do Babci

Piątek, 5 czerwca 2015 · Komentarze(0)
Trasa:
Zabrze (Os. Janek, Centrum, Mikulczyce, Rokitnica, Helenka) > Bytom (Stolarzowice) > Tarnowskie Góry >> Zabrze