Wpisy archiwalne w miesiącu

Październik, 2011

Dystans całkowity:83.61 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:05:21
Średnia prędkość:15.63 km/h
Liczba aktywności:3
Średnio na aktywność:27.87 km i 1h 47m
Więcej statystyk

Jesienna kąpiel... słoneczna :)

Niedziela, 30 października 2011 · Komentarze(0)
Słońce+wolna niedziela=rower. Prawda, że proste równanie? Więc na siodełko i w drogę. Trochę okrężną trasą przez Sośnicę pod Szyb Maciej. Podpatruję jak postępy prac przy szybie. To co widać budzi nadzieję iż wkrótce kolejna perełka na turystycznej mapie będzie świecić blaskiem minionych dni. Potem dalej przez las i dalej przez Żerniki pod Radiostację. Tam zażywam kąpieli słonecznej i wracam. W Maciejowie zatrzymuję się na chwilę przy siłowni na wolnym powietrzu i momencik ćwiczę na każdym urządzeniu, za wyjątkiem rowerka ;) Potem już prosto do domu.
"... w stronę słońca..." © biber
Trasa:
Zabrze Centrum > Gliwice Sośnica > Zabrze Maciejów > Gliwice Żerniki > Radiostacja Gliwicka > Gliwice Żerniki > Zabrze Maciejów > Zabrze Centrum

Jesienny Chudów

Niedziela, 23 października 2011 · Komentarze(0)
Słoneczny, w miarę ciepły, jesienny weekend trza jakoś sensownie spożytkować. Zatem…
Sobota
Niestety nie rowerowa lecz mimo to arcyciekawa wycieczka „Niepowtarzalne wieże szybowe na Górnym Śląsku”.
Niedziela
Tu już musiał być rowerek! Dzień już krótki więc gdzieś blisko… hmm… blisko. No to do najbliższego „czakramu” rowerowego. Chudów powitał mnie pięknym słońcem i już jesiennym spokojem. Nad zamkiem kołowały jakieś dwa drapieżne ptaki, nie wiem jakie… cisza… słońce… kolory jesieni…
To był bardzo udany weekend.
P.S.
Czapka „do biegania” z Lidla wyśmielicie sprawdziła się jako czapka „pod kask”.
Jesienny Chudów © biber
... © biber

Trasa:
Zabrze > Paniówki > Chudów > Paniówki > Zabrze

Szlak Matki Ewy

Niedziela, 2 października 2011 · Komentarze(2)
Po dwóch, długich tygodniach przerwy od roweru wymuszonych jakąś grypą czy innym choróbskiem wracam na rower. Coś bliskiego na początek. A, że z powodu choroby nie mogłem być na otwarciu Szlaku Matki Ewy jadę to nadrobić. Kieruję się na Mikulczyce, następnie piękną, asfaltową rowerówką w stronę osiedla Młodego Górnika.
Rowerówka w stronę Osiedla Młodego Górnika © biber
Nie dojeżdżam tam lecz skręcam w lewo na Miechowice. Zatrzymuję się na chwilę przy pozostałościach szybu zachodniego KWK „Miechowice” i robię fotkę
Pozostałości KWK Miechowice © biber
Jadę dalej. Szlak Matki Ewy nie jest długi i spokojnie można go zrobić na piechotę. Wykonano piękne tablice i wydano broszurkę i pocztówki lecz zapomniano o drogowskazach. Na szczęście w broszurce jest mapka.
O Matce Ewie i szlaku można poczytać na stronie WWW
Kościół Świętego Krzyża © biber
Ruiny pałacu w Miechowicach © biber
Budynek "Ostoi Pokoju" © biber
"Cisza Syjonu" © biber
Domek Matki Ewy © biber
Kościół ewangelicki © biber
Grób Matki Ewy © biber
Jedna z tablic na szlaku © biber
Po zwiedzeniu Szlaku wyruszam w kierunku domu. Jadę Stolarzowicką aby wjechać do Zabrza od strony Rokietnicy. Mam apetyt na „spróbowanie” nowej rowerówki, o której donosił Daniel Koło ŚAM wskakuję na nowy asfalt i… pięknie jest!
Rowerówka w Rokietnicy © biber
A potem już prosto do domu.
Cieszę się, że Bytom zadbał o upamiętnienie wspaniałej, przepełnionej sercem postaci jaką była „Muterliczka”.
Swoją drogą prosi się żeby więcej takich szlaków powstało np. Szlak śląskich noblistów.
Trasa:
Zabrze (Centrum, Mikulczyce) > Bytom (Miechowice) > Zabrze (Helenka, Rokitnica, Mikulczyce, Centrum)