Kiedy jeszcze zimowe śniegi zalegały ziemię pomysł dzisiejszej wycieczki narodził mi się w głowie. W końcu czas, pogoda i reszta różnorakich przeszkód pozwoliły na realizację planów. Po śniadaniu i kawie wsiadamy na rowerki i standardową trasą podążamy do Świerklańca. Przeskakujemy zbiornik Kozłowa Góra i już jesteśmy w Wymysłowie. Ostatni raz tutaj byłem jak budowana była autostrada A1 – pamiętam jak wtedy musiałem się przedzierać przez zwały piasku, unikając rozjechania przez wielkie ciężarówy. Teraz przejeżdżamy przez komfortowy most nad A1 i jesteśmy w Rogoźniku. A zaraz za nim wjeżdżamy w pola i malowniczo wijąca się przez pagórki droga prowadzi nas do Podwarpia. Tutaj przekraczamy DK1 i za parę chwil meldujemy się w Siewierzu. Dokładnie to pod ruinami siewierskiego zamku. Siewierz swój cenny skarb zawdzięcza książętom bytomskim, którzy na początku XIV w. wznieśli pierwszą budowlę warowną o konstrukcji drewniano-ziemnej. Dalszą rozbudowę warowni prowadzili książęta cieszyńscy. W 1443r. ziemia siewierska zostaje sprzedana biskupowi krakowskiemu, którym w ówczesnym czasie był Zbigniew Oleśnicki. W raz z ziemią nabył on prawo używania tytułu księcia siewierskiego. Kolejni biskupi krakowscy używali tego tytułu aż do 1790r. kiedy to księstwo weszło w skład Rzeczpospolitej jako część województwa krakowskiego. Biskupi jako książęta poczynali sobie całkiem nieźle – księstwo było praktyczne niezależne, posiadało wojsko, skarb i surowe prawo. Prawo były to niezwykle rygorystyczne przestrzegane o czym świadczy powiedzenie z tamtych czasów: „BIJ, KRADNIJ, ZABIJAJ, ALE SIEWIERZ OMIJAJ”. A zamek? Po licznych przebudowach , rozbudowach był od 1839r. niezamieszkały i popadł w ruinę, w której znajduje się do dziś. Od 2007 do 2010 przeprowadzono prace konserwatorskie i przystosowano zabytek do zwiedzania.

Zamek w Siewierzu
© biber

Zamek w Siewierzu - dziedziniec
© biber

Zamek w Siewierzu - mechanizm poruszający most zwodzony
© biber

Zamek w Siewierzu - kto tam mi po moście chodzi?
© biber

Zamek w Siewierzu - iście wyborna ta polewka, a i miód przedni
© biber

Zamek w Siewierzu - widok z zamkowej wieży
© biber
Po darmowym! zwiedzeniu zamku ruszamy dalej w Siewierz. Ta niewielka miejscowość ma jeszcze coś do zaoferowania turyście. Praktycznie obok zamku znajduje się kościół pw. św. Macieja Apostoła. Kościół został zbudowany podczas lokacji miasta w 1276r. ale w ciągu lat liczne przeróbki i przebudowy, z których ostatnia dokona w latach 1782-84r. nadała mu obecny barokowy kształt . Oprócz samej świątyni uwagę zwraca imponująca „brama biskupia” – niech pospólstwo się tłoczy przez inną bramę, a ta jest tylko dla biskupa, a co!

Brama biskupia kościoła św. Macieja Apostoła w Siewierzu
© biber
W pobliżu znajduje się „Budynek Starej Gminy” z przełomu XVIII/XIXw. W tym późno klasycystycznym dworku obecnie mieści się Informacja Turystyczna. Dzisiaj z uwagi na święto jest zamknięte ale nic nie szkodzi. Wszędzie stoją tablice informacyjne, kierunkowskazy do ważnych miejsc… Niejedno większe miasto ma się czego uczyć w tym temacie od Siewierza. Spod „it” mamy niedaleko na rynek.

Budynek Starej Gminy - Siewierz
© biber
Ozdobą uroczego ryneczku jest fontanna z rzeźbą „malowanych panien” z piosenki ludowej:
Piosenka " Od Siewierza jechał wóz"
"Od Siewierza jechoł wóz, malowane panny wiózł..."
© biber
Z rynku jedziemy dalej. Znaki prowadzą nas do kolejnego sakralnego zabytku Siewierza. To kościół pw. św. Walentego i św. Barbary zbudowany w 1618r. jako kościół przyszpitalny.

Kościół pw. św. Walentego i św. Barbary w Siewierzu
© biber
Niestety jest zamknięty na głucho. Jedziemy dalej do kolejnej po zamku perły wśród zabytków Siewierza. To kościół cmentarny pw. Ścięcia św. Jana Chrzciciela. Ten romański kościół powstał prawdopodobnie ok. 1144r. co czyni go jednym z najstarszych kościołów w Polsce.

Kościół cmentarny pw. Ścięcia św. Jana Chrzciciela
© biber
Praktycznie już od XVIw. pełnił funkcję kościoła cmentarnego, stało się tak ponieważ miasto lokowało się trochę dalej i pozostał poza granicami miasta. Od XIXw. to już jego stała funkcja. Obecnie jest otwierany w dzień Zaduszny. To już koniec. Wracamy już do domu. Przystajemy jeszcze w Podwarpiu na pyszny obiad i znaną już trasą wracamy. W Wymysłowie postanawiamy nawiązać do dzisiejszego święta Wojska Polskiego i wpadamy na chwilę na schron nr 53 Obszaru Warownego Śląsk.

Schron nr 53 w Wymysłowie
© biber
Czemu ten? Był po drodze, a w Dobieszowicach był piknik więc pewnie nawet nie weszlibyśmy do wnętrza. No i na kopule tego właśnie bunkra swój palec odcisnęła wielka historia – to tu były testowane ładunki kumulacyjne użyte później przez „Zielone Diabły” w szturmie na fortecę Eben Emael. Po krótkim zwiedzaniu jedziemy już prosto do domu na zasłużone piwko.
Wyjazd: 8:05
Powrót: 19:15
Trasa:
Zabrze (Centrum, Mikulczyce, Rokitnica, Helenka) > Bytom (Stolarzowice) > Tarnowskie Góry (Repty Śl, Centrum, Os. Jana, Lasowice) > Nowe Chechło > Świerklaniec > Wymysłów > Rogoźnik > Góra Siewierska > Goląsza Górna > Toporowice > Zarzecze > Marcinków > Podwarpie > Trzebiesławice > Siewierz >> Zabrze