Poranna ulewa nie wystarczy by mnie zniechęcić do udziału w kolejnym rajdzie organizowanym przez
. Oprócz mnie na placu Wolności stawiło się jeszcze ok. 20 takich samych wariatów oraz 2 radiowozy policyjne oraz samochód Straży Miejskiej.
Komenda Miejska Policji - największy gmach przedwojennego Zabrza
© biber
Przy każdym budynku wysłuchaliśmy ciekawej historycznej gawędy, a korzystając z faktu iż w rajdzie towarzyszyła nam Oficer prasowy zabrzańskiej komendy mogliśmy wejść do komisariatu nr I gdzie mogliśmy zobaczyć pokój przesłuchań oraz zobaczyć zachowane elementy dawnego wystroju willi - piękne kafle podłogowe oraz przecudnej urody strop w gabinecie dyżurnego.
W komendzie miejskiej natomiast spotkaliśmy się z oficerem zabrzańskiej drogówki - bardzo sympatyczne spotkanie pełne humoru i pouczające. Po pokazie sprzętu używanego przez drogówkę otrzymaliśmy pamiątkowe gadżety.
Na zakończenie naszej wizyty spotkaliśmy się na chwilę z komendantem miejskim. A pod tablicami pod tablicami, poświęconymi funkcjonariuszom Policji Województwa Śląskiego zamordowanym w Miednoje zostały złożone kwiaty.
Nasz rajd był częścią Europejskich Dni Dziedzictwa więc po oficjalnym zakończeniu rajdu i pożegnaniu się z uczestnikami podążyłem już solo w kierunku Areny Zabrze gdzie odbywały się inne atrakcje EDD.
"Załapałem" się na wykład o herbach europejskich klubów piłkarskich, wycieczkę po stadionie, która obejmowała spacer po lożach oraz strefie VIP. Uczestniczyłem również w spotkaniu z byłymi piłkarzami Górnika: Janem Kowalskim, Henrykiem Latochą oraz Zygmuntem Anczokiem.
Pan Jan powiedział bardzo mądre zadanie: "myśmy grali dla pasji, a nie dla pieniędzy". Prawdziwość tego zdania została nagrodzona burzą oklasków.
Po spotkaniu ruszyłem już prosto do domu.