Nocna burza złagodziła temperaturę i można było się wybrać ciut dalej. Do Toszka podążyłem przez Zbrosławice i Kamieniec. Za Toszkiem urokliwą drogą dotarłem do Dąbrówki skąd podążyłem do Centowy. Do tej niewielkiej wsi sprowadziła mnie chęć zobaczenia gotyckiego kościoła z 1253r z przepięknym, malowanym w motywy kwiatowe, drewnianym stropem z XVI w.
Po zwiedzeniu kościoła podążyłem dalej. Drogą tuż wiatrakach, które tego dnia dużo prądu z pewnością wytworzyły dotarłem do Jemielnicy. W tej wsi przed wiekami rozlokowali się Cystersi.
W Jemielnicy możemy zobaczyć obraz nadwornego malarza cystersów Michaela Willmanna zwanego „śląskim Rubensem”. Niestety nie udało mi się zobaczyć drugiego, również zabytkowego kościoła bo był zamknięty. Podążyłem dalej drogą do Barut, a stamtąd w miejsce zwane „Śląskim Katyniem”. W 1946 zostali tam zamordowani przez UB żołnierze powojennej partyzantki (z oddziału „Bartka”) oraz wracający do domu żołnierze Wehrmachtu, Andersa i Maczka. Śledztwo w tej sprawie prowadzi IPN.
Fotki tego miejsca pochodzą z 2005 roku bo tak tam cieły komary i “końskie muchy”, że…..nie wyciągawszy aparatu prędko trzeba było z stamtąd uciekać. I przez rezerwat „Hubert” do Dąbrówki i do Toszka. Decyzja o skróceniu wycieczki była słuszna bo komary się skończyły ale zaczęło padać więc w deszczu tą samą trasą do domu. Padać skończyło jakieś 10 km od domu... Linki: Centawa Szlak Cysterski Jemielnica Michael Willmann Trasa: Tarnowskie Góry > Zbrosławice > Kamieniec > Księży Las > Łubie > Kopienice > Zacharzowice > Wilkowiczki > Toszek > Sarnów > Dąbrówka > Centawa > Jemielnica > Barut > Rezerwat Hubert > Toszek > Tarnowskie Góry
Upał nie zachęca do jazdy więc krótka, łatwa i przyjemna wycieczka. Po porannym kręceniu z zakupami wyruszam do Chudowa aby sprawdzić jak też tam wygląda kiedy nie ma żadnej imprezy. Kieruję się tam swą standartową trasą. Będąc już w Gliwicach skręcam troszkę w bok aby zobaczyć „Nowe Gliwice” powstałe w miejscu byłej kopalni KWK „Gliwce” i zobaczyć gdzie to się przenosi Muzeum Odlewnictwa Artystycznego (otwarcie w październiku)
Rewitalizacja przemysłowych zabudowań robi wrażenie. To dobrze, że te piękne budynki pozostaną i będą służyć nowy pokoleniom. Następnie skierowałem się do Chudowa. Cisza, spokój cóż za kontrast w porównaniu z gwarnymi niedzielnymi imprezami. Odpoczynek i jedziem do domu. Ale nie prostą drogą, co to, to nie :) Wracam przez Radiostację
Imponujący modrzewiowy maszt widać z daleka, szczególnie wieczorami kiedy jest włączone oświetlenie. 111 metrów drewna (tak to stąd drugi człon tytułu) skręconych 10 tys. mosiężnych śrub o arcyciekawej historii robi wrażenie. Chwila oddechu i chodnikiem wzdłuż DK78 dostaję się do Żernik, a stamtąd już do domu. Linki: O „Nowych Gliwicach” Radiostacja Gliwice Trasa: Tarnowskie Góry > Zbrosławice > Kamieniec > Boniowice > Szałsza > Gliwice > Przyszowice > Chudów > Gliwice > Tarnowskie Góry
Wczoraj droga wiodła mnie polami więc dziś dla odmiany skierowałem swego rumaka w las. Dość okrężną drogą ale w końcu dotarłem do „Krywałdu” w okolicach Bruśka, który już kiedyś opisywałem
No ale ile idzie siedzieć? Jadę dalej i obrzeżami Gliwic docieram do Pławniowic, a ściślej do Pałacu otoczonego wspaniałym parkiem. Z racji soboty pełno w nim Młodych Par na plenerach fotograficznych. Strona Pałacu
Do smażalni rybek, która znajduje się tuż przed Ujazdem. PYCHA! Po obiadku z powrotem prawie tą samą trasą z przystankiem na zamoczenie nóg w Jeziorku Pławniowickim
czyli Zlot Pojazdów Militarnych na Zamku w Chudowie. Jako, że niedziela i zapowiadała się ciekawa imprezka wybrałem się do Chudowa. Oczywiście swą standardową trasą więc szybko się tam znalazłem. A tam...
Z powodu ograniczenia czasowego nie mogłem zostać do końca, niestety. Ale zawsze pozostaje powtórka za rok! ****** *** ********* Strona Zamku w Chudowie Trasa: Tarnowskie Góry > Zbrosławice > Kamieniec > Boniowice > Szałsza > Gliwice > Przyszowice > Chudów >> Tarnowskie Góry