Wpisy archiwalne w kategorii

Spacerowo (do 30km)

Dystans całkowity:5001.11 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:310:30
Średnia prędkość:16.11 km/h
Liczba aktywności:246
Średnio na aktywność:20.33 km i 1h 15m
Więcej statystyk

Na kole w stronę światła

Sobota, 13 października 2012 · Komentarze(0)
Zabrzańska Masa Krytyczna wraz z Muzeum Górnictwa Węglowego zorganizowała kolejny rajd rowerowy z cyklu „Na kole ku…”. Tym razem pod nieco zmienionym tytułem „Na kole w stronę światła”. Tym razem nic nie stało na przeszkodzenie i wraz z Inką stawiłem się na miejscu zbiórki aby wyruszyć na podbój zabrzańskich iluminacji.
Miejsce zbiórki zostało wyznaczone pod pomnikiem Wincentego Pstrowskiego. Niestety ani pomnik, ani znajdująca się za nim fontanna nie zostały jeszcze w pełni oświetlone.
Wysłuchaliśmy gawędy o tym przodowniku pracy socjalistycznej, który pierwszy rzucił hasło „Kto wyrąbie więcej niż ja?” rozpoczynając tym wyścig na wyrobienie % normy. Przewodnik opowiedział również jak ten repatriant z Belgii znalazł się na pomniku (proj. M. Konieczny), który został odsłonięty w 1978 roku po cichej ceremonii bez udziału najwyższych „czynników”.
Pstrowski pilnuje obecnie górniczych skarbów zgromadzonych w muzeum © biber
Z pod pomnika udaliśmy się już peletonem do następnego celu rajdu – „Schenkuś” bo takie imię otrzymała lokomotywa serii Ty2 stojąca przed siedzibą spółki logistycznej na ul. Wolności. „Nasza” ciuchcia powstała w 1943 roku i służyła do końca wojny. Po wojnie trafiła (pewnie wraz z obsługą) do ZSRR. Na przełomie lat 1961/62 odkupiono od ZSRR zmodernizowane 25 szt. lokomotyw. Schenkuś do 1994 pracował w Kopalni Piasku Posadzkowego „Szczakowa”. Później nie wiodło mu się najlepiej (pracował nawet jako kocioł grzewczy) aż trafił na pomnik przed biurowcem kopalni. Od 21 września 2010 po renowacji stoi przy ulicy Wolności w Zabrzu ciesząc oko przechodniów.
Schenkuś © biber
Czerwone oczko ciuchci © biber
Światełko... © biber
Następnie jedziemy pod kościół św. Józefa. Niestety trwa msza więc nie wchodzimy do środka lecz podziwiamy kościół i jego iluminację z zewnątrz. Nasz przewodnik w krótkich słowach przybliża historię kościoła zaprojektowanego przez genialnego Dominikusa Boehm. Oraz objaśnia symbolikę zaklętą w murach kościoła (12 łuków to 12 apostołów, 40 okien wieży to 40 lat wędrówki Żydów przez pustynię…)
Kościół św. Józefa © biber
Chwilę potem docieramy do matki zabrzańskich kościołów jak bywa nazywany kościół św. Andrzeja. Został wybudowany z latach 1863-66 z gotowego projektu zakupionego w Anglii. Gawędę przewodnika uzupełnił miejscowy ksiądz, który opowiedział ciekawą historię o zbombardowanych witrażach.
Kościół św Andrzeja © biber
Wieża kościoła św. Andrzeja © biber
Kolejnym punktem jest dawna siedziba dyrekcji Huty Donnersmarck, a w przyszłości ratusz. Budynek zaprojektowany przez Arnolda Hartmann, twórcę przepięknej wieży ciśnień – komina przy szpitalu na ul. 3 Maja, powstał w 1907 roku. Ciekawostką jest, że posiadał częściowo przeszklony dach i strych co pozwoliło doświetlić pomieszczenia.
Była dyrekcja Donnersmarckhuette © biber
Po wysłuchaniu opowieści o budynku i związanych z nim planach pojechaliśmy dalej.
Widoczny z dala, potężny 33 metrowy krzyż przy parafii św. Wojciecha stanął na swym obecnym miejscu po pielgrzymce Jana Pawła II do Polski w 1999 roku. Przywieziono go tu z gliwickiego lotniska ponieważ była to najmłodsza parafia diecezji gliwickiej i jednocześnie najwyżej położona w Zabrzu. Ponieważ blisko stąd do Centrum Kardiologii często był wykorzystany jako pomoc nawigacyjna przez pilotów śmigłowców medycznych. Niesety nie zapamiętałem wiele odnośnie krzyża gdyż opowiadający jego historię miejscowy proboszcz nie powiedział co powiedział ;)
Krzyż papieski © biber
Ostatnim punktem rajdu był Szyb Maciej. Obecny Maciej to dawny „West-Schacht” kopalni „Concordia”. Od 1995 roku pełni funkcję głębinowego ujęcia wody. W maszynowni szybu zachowała się czynna elektryczna maszyna wyciągowa Siemens–Schuckerwerke. Popijając gorącą herbatę na „maciejowej” wodzie i zajadając ciastka podziwialiśmy świetlny spektakl.

Niestety to był ostatni punkt rajdu. Było super! Czekam na kolejne rajdy „Na kole ku…”
***

Żeliwny Piknik

Poniedziałek, 8 października 2012 · Komentarze(2)
Wietrzna lecz słoneczna sobota zachęca do ruchu. Siadam więc na rower i kieruję się do Gliwic. Czemu do Gliwic? Ano dlatego, iż Muzeum Odlewnictwa Artystycznego zorganizowało imprezę pt. „Żeliwny Piknik”. Ale żeby należycie rozpocząć zabawę jadę najpierw złożyć hołd jednemu z twórców przemysłu na Górnym Śląsku – Johnemu Baildon. Ten wielki człowiek doczekał wreszcie powrotu swego nagrobka . Co prawda to kopia ale i tak robi wrażenie
Kopia żeliwnego nagrobka Johna Baildona © biber
Z cmentarza hutniczego już tylko skok do „Nowych Gliwic”. Na przygotowanych stanowiskach można zobaczyć proces odlewania:
1. Umieszczamy matrycę w formie i posypujemy ją pyłem grafitowym aby ułatwić jej wyjęcie z formy © biber
2. Formę zasypujemy ziemią formierską i porządnie ubijamy © biber
3. Nadmiar ziemi usuwamy wyrównując powierzchnię © biber
4. Odwracamy formę i oczyszczamy krawędzie matrycy © biber
5. Po usunięciu matrycy mamy gotową formę © biber
6. Zalewamy formę metalem (tu: cyną) © biber
7. Czekamy…. © biber
8. Po ostygnięciu wyjmujemy gotowy wyrób z formy, pozostaje go tylko wykończyć. © biber
Na pikniku można zobaczyć również zastosowanie wosku do wytwarzania bibelotów czy biżuterii czy matryc do skomplikowanych odlewów.
Zalewanie silikonowych form woskiem technicznym © biber
Można również pobawić się miniaturowym robotem.
Miniaturowy robot © biber
Odlewaniu towarzyszy szczęk oręża ponieważ organizatorzy zadbali o adrenalinę zapraszając rycerzy, którzy zaprezentowali swe umiejętności.
Rycerze na żeliwnym pikniku ;) © biber
Oczywiście można zwiedzać wystawę Muzeum.
Podstawki na zegarki kieszonkowe © biber
Kolejne żeliwne cudo ze zbiorów Muzeum © biber
A kto odnajdzie na wystawie wskazany wyrób otrzymuje nagrodę – woskowy medalion
Nagroda - woskowy medalion z księżną Luizą © biber
Powrót przez cichy, pogrążony już w półśnie Chudów.
Trasa:
Zabrze > Gliwice > Przyszowice > Chudów > Paniówki > Zabrze
***

Historia wina w Chudowie 2012

Niedziela, 16 września 2012 · Komentarze(0)
Piękna, słoneczna niedziela więc do Chudowa! A w Chudowie dziś święto miłośników wina. Obietnica degustacji tego boskiego napoju zgromadziła tłumy. Lecz ja, jak to określono w Ustawie o ruchu drogowym „kierujący” mogłem degustować jedynie widoki.
Można było posmakować wina z beczki, z butelki, czerwonego, białego, wytrawnego, słodkiego… słowem wszystkim co można otrzymać z winnych gron. A to wszystko w towarzystwie słońca, muzyki i gawędy o historii wina.
Zapraszamy do degustacji... © biber
Klimatyczne naczynia © biber
Trasa:
Zabrze > Paniówki > Chudów >> Zabrze
***

Beztydziyń u hajera

Sobota, 15 września 2012 · Komentarze(0)
czyli Europejskie Dni Dziedzictwa w Skansenie Górniczym "Królowa Luiza" w Zabrzu.
Gdy dotarłem na „Luizę” było już po otwarciu imprezy lecz publiczności ciągle przybywało. Wpierw skorzystałem z okazji, iż było pusto i wdrapałem się na wieże szybu „Carnall” zaliczając punkt programu „Kuknij się z Carnalla”.
KWK "Sośnica-Makoszowy" z Szybu "Carnall" © biber
Później zajrzałem do głównej atrakcji skansenu lecz potężna, lśniąca, mimo że wiekowa piękność drzemała oczekując na parę niezbędną jej do życia.
jeszcze śpi, czekając na parę... © biber
Oczywiście nie omieszkałem zrobić fotki chyba najczęściej fotografowanej w Polsce, a może i na świecie olejarki ;)
Ta olejarka powinna mieć chyba fanpage - tyle jej fotek jest w sieci :) © biber
Po wyjściu z maszynowni spostrzegłem, że jedyna para unosiła się z kuchni polowej.
Grochówka już się gotuje... wyszła przepyszna © biber
Gdy kręciłem się po stoiskach obserwując co tam ciekawego spostrzegłem, że oto z komina maszyny wydobywa się para:
już dymi! © biber
znaczyło to tylko jedno: parowa ślicznotka zaraz się obudzi!
Pokaz zawsze robi na mnie wrażenie lecz zostało mi jeszcze coś do zobaczenia i skosztowania bo grochówka już też była gotowa. Po zjedzeniu pysznej grochówki udałem się zobaczyć obrzęd „skoku przez skórę” czyli przyjęcia adepta w poczet górniczego stanu. Lecz było tyle ludzi, że tylko wysłuchałem gawędy stojąc w drzwiach. Dobrze, że ten zwyczaj jest mi skądinąd znany. Odwiedziłem też Muzeum Techniki Wojskowej oraz Muzeum Pojazdów Zabytkowych. W starej zmiękczalni podziwiałem wystawę „Za starego piyrwyj” ukazującą w malarski sposób śląskie zajęcia, których już raczej nie zobaczymy
Zajęcia które przeminęły - skubanie pierza © biber
A obok trwała dalej zabawa. Dzieci i nie tylko mogły się zabawić w stare gry i zabawy jak kulanie felgi
Kulanie felgi © biber
Kobiety mogły wymienić uwagi na temat heklowanio czy sztrykowania
Moja Oma tyż poradzi sztyrkować! © biber
i do tego można było skosztować śląskich maszkietów Nie czekałem niestety na pokaz gotowania na parze, który miał poprowadzić znany telewizyjny kucharz Remigiusz Rączka lecz popedałowałem w kierunku Gliwic, odebrałem Inkę i wróciliśmy razem do domu.
Trasa:
Zabrze (Os. Janek, „Królowa Luiza”, Os. Janek )> Gliwice (Sośnica, Centrum) > Zabrze
***

W asyście do Gliwic

Niedziela, 2 września 2012 · Komentarze(0)
Odprowadziłem Inkę do jej gliwickiej pracy (mimo niedzieli musiała jechać...), a sam wróciłem do domu przez Radiostację i Maciejów.
Trasa:
Zabrze (Os. Janek) > Gliwice (Sośnica, Centrum, Radiostacja, Żerniki) > Zabrze (Maciejów, Os. Janek)
***

XIII Jarmark Średniowieczny – Chudów 2012 – #2

Niedziela, 19 sierpnia 2012 · Komentarze(0)

XIII Jarmark Średniowieczny – Chudów 2012 – #1

Sobota, 18 sierpnia 2012 · Komentarze(0)
Majdan przed chudowskim zamkiem zapełniła ciżba ludzi, kupcy kramy z towarami wszelakimi ustawili, rękodzielnicy dzieła swe wystawili, wojownicy w szrankach i zabawach rycerskich swą odwagę i męstwo udowadniać będą, a kuglarze sztuczkami gawiedź bawić – XIII Jarmark Średniowieczny się rozpoczął!
Prezentacja grup rekonstrukcyjnych © biber
Średniowieczna piłka, a raczej rugby © biber
Bartnik prezentuje swoją pracę © biber
Serbska grupa Svibor © biber
Chłopi zdenerwowali się na swego pana i się zaczęło... © biber
Pole walki pod zamkiem zasnuł dym z hakowic © biber
Chłopom pomogło paru zbrojnych © biber
Walka turniejowa © biber
Po walce... © biber
Trasa:
Zabrze > Gliwice > Przyszowice > Chudów > Paniówki > Zabrze
***