Wpisy archiwalne w kategorii

Spacerowo (do 30km)

Dystans całkowity:5001.11 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:310:30
Średnia prędkość:16.11 km/h
Liczba aktywności:246
Średnio na aktywność:20.33 km i 1h 15m
Więcej statystyk

Muzyka świata w Chudowie 2012

Niedziela, 8 lipca 2012 · Komentarze(0)
Po wieczornej i nocnej burzy ranek był przyjemny lecz później zrobiło się parno. Nie chciało mi się ruszać lecz cykloza robi swoje i jadę choć na chwilę. Chwila to oczywiście Chudów. Lecz dziś jadę tam trochę okrężną trasą bo przez Gliwice, a konkretnie przez Sośnicę, Nowe Gliwice, Bojków. Potem przez Przyszowice i już jestem w Chudowie. Dziś odbywała się impreza pt. "Muzyka świata muzyczna podróż przez odległe kontynenty od Ameryki Południowej po Azję" Lecz moim zdaniem szału nie było. Ciężko odbyć podróż jedynie za pomocą skrzypiec i pianina. Dodatkowo przez Fundacji "Zamek Chudów" w roli DJ'a nie sprawdził się. A może ta pogoda sprawiła, że odniosłem takie wrażenie? Nie wiem.
Muzyka Świata w Chudowie 2012 © biber
Trasa: Zabrze > Gliwice > Przyszowice > Chudów > Paniówki > Zabrze
***

Radiostacja Gliwicka

Piątek, 29 czerwca 2012 · Komentarze(1)
Niestety do roboty musiałem jechać blaszakiem ale po robocie mus na rower! Gdzieś, obojętnie gdzie byle przewietrzyć szprychy. No to na Radiostację – oj dawno tam nie byłem. Wpierw na Szyb Maciej po wodę. Po liftingu prezentuje się znakomicie.
Maciek po liftingu © biber
Potem przez las do Żernik i dalej pod Radiostację. Tam widać, że wakacje – pełno, rozwrzeszczanej dzieciarni. Ponadto widać przygotowania do jutrzejszej Industriady. Po chwili prawie tą samą trasą wracam do domu. Prawie bo kręcę małe kółko po lesie. Potrzebowałem tego rowerowego oddechu.
Radiostacja wśród palm © biber
Trasa:
Zabrze (Janek, Maciejów) > Gliwice (Żerniki, Radiostacja) >> Zabrze
***

Stare samochody w Chudowie 2012 z przygodami

Niedziela, 27 maja 2012 · Komentarze(4)
Rowerowe plany na weekend były, a i owszem. No ale…
Skończyło się na jeździe do Chudowa standardową trasą na zlot starych samochodów. Swoją drogą to ja również muszę jeździć już z żółtymi, zabytkowymi tablicami skoro były trabanty, syrenki, duże fiaty, wartburgi, które dla mnie stanowiły codzienny kiedyś przecież widok ;) Na szczęście były również starsze samochody czy motocykle jak np. Osa. Pooglądałem, posłuchałem warkotu silników i udałem się niespiesznie w kierunku domu.
Nadjeżdża "Cytrynka" © biber
Ach te chromy... © biber
Pamiętam je z "normalnego" ruchu... © biber
Cóż za migacz © biber
I tu zaczęły się przygody. No może słowo przygoda jest na wyrost, właściwie to zdarzenia ale przygoda lepiej brzmi.
Za kopalnią „Makoszowy” kiedy to wjeżdżam do parku spostrzegam leżący na drodze plecak. Kojarzę, że przed chwila wymijałem się z rowerzystą. To pewnie jego plecak. W tył zwrot! Gonię! Dopadam go na wysokości kończyckiej lodziarni. Oddaję plecak i wracam.
Prawie w tym samym miejscu zaczepia mnie rowerzysta z prośbą o pompkę. Daję mu pompkę i ratuję go również łatką. Wracał z pielgrzymki do Piekar do domu w Rybniku. Jechał prawdziwie na lekko – nie miał nic, a ni łatki, a ni pompki… Nauczyłem się jak się zalepia dziurę bez zdejmowania koła i opony. Słyszałem o tym ale pierwszy raz to widziałem. Postępowanie jest bardzo proste:
1. spuszczamy całkowicie powietrze;
2. wyciągamy oponę na zewnątrz felgi;
3. „wywlekamy” na zewnątrz dętkę pozostawiając wentyl w feldze;
4. lokalizujemy dziurę i ją łatamy;
5. wpychamy dętkę do opony;
6. oponę umieszczamy w feldze;
7. pompujemy i jedziemy
sprawdzenie czy czegoś ostrego nie ma w oponie jest trochę utrudnione ale też da się radę.
Muszę przyznać, że ten sposób znacznie skraca czas naprawy. Życzyłem pielgrzymowi szerokiej drogi i bez dalszych „niespodzianek” dotarłem do domu. Chwilę po wejściu do domu zadzwonił Darek, że dotarł do Chudowa ;) „Trochę” się rozminęliśmy…
Trasa:
Zabrze (Janek, Makoszowy, Kończyce) > Paniówki > Chudów >> Zabrze
***

Komandosi w Chudowie 2012

Niedziela, 20 maja 2012 · Komentarze(1)
Niedziela miała być całkowicie nierowerowa. Jednakże udało się wygospodarować wolne popołudnie. Wolne więc rower. Za dużo czasu nie ma więc gdzieś blisko… blisko… coś zobaczyć… Chudów! Niedziela więc z pewnością jakaś impreza tam jest ale już nie sprawdzam co tylko jadę. Po dotarciu na miejsce spotykam „sąsiadów” z Zabrza. „Mała Armia Śląsk” rozbiła obóz u stóp chudowskiej wieży. To znak, że trafiłem na doroczną imprezę „Komandosi na zamku”. Wojsko Polskie też było. Wystawili punkt rekrutacyjny ale zaciągu do kolarzy, to nie armia szwajcarska, nie było więc nie skorzystałem. Ale jakoś w tym roku ryk silników nie siedział mi dobrze w uszach. Szybko się pozbierałem i pojechałem do Bujakowa. W ogrodzie botanicznym też tłum. Emerytów. Nic dziwnego. Pachnące, kwitnące śliczności przyciągają. Pooglądałem, powąchałem i wróciłem do domu i zakończyłem dzień zimnym piwkiem.
Mała Armia Śląsk w Chudowie © biber
Ogród w Bujakowie © biber
Trasa:
Zabrze (Janek, Makoszowy, Kończyce) > Paniówki > Chudów > Mikołów (Bujaków, Paniowy) > Paniówki >> Zabrze
***

Powitanie wiosny > Do Chudowa!

Niedziela, 25 marca 2012 · Komentarze(2)
Pierwsza moja wiosenna niedziela. Nie ma więc co myśleć - trza na rower i jazda wprost do tej naszej "Mekki" rowerowej czyli pod mury zamku w Chudowie.
Co prawda sam zamek zamknięty jeszcze ale nie przeszkodziło masie rowerzystów, motocyklistów i innym odwiedzającym to magiczne miejsce cieszyć się wiosennym słońcem.
Pierwszy raz tej wiosny w Chudowie © biber

Wspaniała niedziela!
Trasa:
Zabrze > Paniówki > Chudów > Paniówki > Zabrze

Jesienna kąpiel... słoneczna :)

Niedziela, 30 października 2011 · Komentarze(0)
Słońce+wolna niedziela=rower. Prawda, że proste równanie? Więc na siodełko i w drogę. Trochę okrężną trasą przez Sośnicę pod Szyb Maciej. Podpatruję jak postępy prac przy szybie. To co widać budzi nadzieję iż wkrótce kolejna perełka na turystycznej mapie będzie świecić blaskiem minionych dni. Potem dalej przez las i dalej przez Żerniki pod Radiostację. Tam zażywam kąpieli słonecznej i wracam. W Maciejowie zatrzymuję się na chwilę przy siłowni na wolnym powietrzu i momencik ćwiczę na każdym urządzeniu, za wyjątkiem rowerka ;) Potem już prosto do domu.
"... w stronę słońca..." © biber
Trasa:
Zabrze Centrum > Gliwice Sośnica > Zabrze Maciejów > Gliwice Żerniki > Radiostacja Gliwicka > Gliwice Żerniki > Zabrze Maciejów > Zabrze Centrum

Jesienny Chudów

Niedziela, 23 października 2011 · Komentarze(0)
Słoneczny, w miarę ciepły, jesienny weekend trza jakoś sensownie spożytkować. Zatem…
Sobota
Niestety nie rowerowa lecz mimo to arcyciekawa wycieczka „Niepowtarzalne wieże szybowe na Górnym Śląsku”.
Niedziela
Tu już musiał być rowerek! Dzień już krótki więc gdzieś blisko… hmm… blisko. No to do najbliższego „czakramu” rowerowego. Chudów powitał mnie pięknym słońcem i już jesiennym spokojem. Nad zamkiem kołowały jakieś dwa drapieżne ptaki, nie wiem jakie… cisza… słońce… kolory jesieni…
To był bardzo udany weekend.
P.S.
Czapka „do biegania” z Lidla wyśmielicie sprawdziła się jako czapka „pod kask”.
Jesienny Chudów © biber
... © biber

Trasa:
Zabrze > Paniówki > Chudów > Paniówki > Zabrze