Dwie Wieże

Sobota, 24 kwietnia 2010 · Komentarze(5)
Po porannym zamotaniu (zakupy i takie tam) wyruszyłem na leśne drogi, które przez Mikołeskę zaprowadziły mnie do Bruśka.

Tam, korzystając z sobotniego braku ruchu, postanowiłem sprawdzić nowy asfalt. Równiutką nawierzchnią super się śmigało aż do Koszęcina.
W Koszęcinie skierowałem się do drewnianego kościółka p.w. Św. Trójcy z 1724r. Znajduje się on na Szlaku Architektury Drewnianej.

Historia kościoła

Elementem legendy o powstaniu kościoła jest udział w niej raka, który zaprzężony w uprząż zwoził drewno na właściwe miejsce z miejsca wybranego przez ludzi.
Następnie udałem się na Ścieżkę przyrodniczo-leśną „Klepaczka”. Niestety nie jest ona za długa bo tylko 3,5 km. A szkoda bo jest bardzo ciekawa (np. wspaniały okaz dębu czy sosny) i dobrze oznaczona. Rozpoczyna się i kończy koło GOSiRu.

Ten “sęp” pojawił się zaraz kiedy postanowiłem coś zjeść na jednym z przystanków Ścieżki.
Po objechaniu Ścieżki ruszyłem dalej. Na zamek! W pałacu książąt Hohenlohe-Ingelfingen z 1609r., przebudowanym w stylu klasycystycznym w latach 1829-30 znalazł swą siedzibę ZPiT „Śląsk”.

Przed pałacem na swej ławeczce „siedzi” sobie pan Hadyna założyciel „Śląska” i twórca wielu „ludowych” piosenek jak np. „Starzyk” czy „Karolinka”.
Po przejeździe przez 22ha przy pałacowy park wspaniałą zabytkową kasztanową aleją

Udaję się na Sroczą Górę, a tam…

Niestety zamknięta. Otwarcie nastąpi w maju. Wieża będzie czynna aż do października.

Taras widokowy znajduje się 30 metrów nad ziemią.
Potem jadąc obok „nowego” z 1908r. kościoła udaję się do Boronowa napotykając po drodze ciekawą kapliczkę:


Jadę dalej do Boronowa. Znajduje się tam kolejny drewniany kościółek z 1611r. Jest to zabytek klasy „0”.

Historia kościoła
Krata zagradzała wejście do kościoła, a mój sprzęt nie pozwolił zrobić takiej fotki aby widzieć jak dalece figura Chrystusa na Krzyżu ma przymknięte oczy. To ważne! Gdy zamknie całkowicie...nastąpi koniec świata....
Wyruszam dalej. Przez Psary docieram do Lubszy. Ta niewielka miejscowość leży na Szlaku Józefa Lompy.

Znajduje się tutaj szkoła, którą założył, i w której uczył.

W Lubszy można zobaczyć kościół św. Jakuba Starszego Apostoła wzniesiony w II połowie XIV w. lub na przełomie wieków XIV i XV.
Historia kościoła
Co ciekawe ogrzewany za pomocą pompy cieplnej.
Z Lubszy bez żadnych przygód docieram do Woźnik. Na rynku dowiaduję się, że i tutejsza wieża obserwacyjna jest zamknięta więc nie jadąc tam kieruję się do kolejnej perełki na Szlaku Architektury Drewnianej.

Jest to kościół św. Walentego z 1696r.
Historia Kościoła

Obok kościoła znajduje się grób Józefa Lompy.
Z spod kościółka jeszcze rzut oka na wieże:

I do domu.

Muszę przyznać, że oznakowanie mamy super. Szkoda że miejscami :).
Przez las. Leśnymi ścieżkami dotarłem do Pasiek, a stamtąd już prosto nad Jezioro Nakło-Chechło i do domu.

Trasa:
Tarnowskie Góry > Mikołeska > Brusiek > Koszęcin > Boronów > Psary > Lubsza > Woźniki > Jezioro Chechło-Nakło > Tarnowskie Góry


____________________________________________________________

Komentarze (5)

Dziękuję za dobre słowo.

biber 20:03 niedziela, 25 kwietnia 2010

Świetna wycieczka i opis. Od dzisiaj będę stałym gościem na Twoim blogu :)

niradhara 15:37 niedziela, 25 kwietnia 2010

Zrobiłeś piękny kawałek drewnianego szlaku:)

Kajman 14:36 niedziela, 25 kwietnia 2010

Choć w Koszęcinie już byłem to tradycją się już chyba staje, że jak zwykle coś przegapiłem... jest powód żeby wrócić :-)

djk71 06:14 niedziela, 25 kwietnia 2010

W Koszęcinie i Pałacu jeszcze nie byłem. Jak zwykle trzymasz wysoki poziom wycieczek.

fredziomf 19:44 sobota, 24 kwietnia 2010
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa darzy

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]