Narrenturm #5

Piątek, 3 sierpnia 2012 · Komentarze(0)
Gdy jadłem śniadanie rozpętała się burza. Minęła on dość szybko ale ulewny deszcz nie ustawał. Pijąc kawę wziąłem mapę do ręki i trochę zmodyfikowałem plan jazdy już wiedząc, że braknie mi dnia. Gdy w końcu zamiast lać tylko kropiło spakowałem się i ruszyłem w trasę.
Dotarłem do Ścinawki. Taka mała miejscowość lecz musiała się znaleźć na mym szlaku ponieważ podążająca na Bardo husycka armia pod dowództwem Ambroża spaliła tą miejscowość, a na pola podmiejskich Ambroż odprawił husycką mszę. Niestety nie udało mi się zobaczyć ruin zamku w Ścinawce Średniej – jakoś nie wpadły mi w oczy. Jadąc dalej dotarłem do Wambierzyc. Polska Jerozolima jak nazywana jest miejscowość z potężną bazyliką zrobiła na mnie duże wrażenie. Podobnie jak słynna wambierzycka ruchoma szopka stworzona przez miejscowego zegarmistrza przed stupiędziesięciu laty. Ale w Wambierzycach jest jeszcze jedno super miejsce. To prywatne mini zoo i skansen. Mini zoo jak mini zoo nic specjalnego poza doglądającą obejścia z wysokości kozą

ale skansen… Cudo! Fantastyczne miejsce. Pełne magii i ducha przeszłości zaklętego w dawne sprzęty i urządzenia. Stare rowery, żelazka, maszyny rolnicze, wyposażenie stolarni czy kuźni.


Ogromne wrażenie robi kolekcja „skarbów” zakopanych w 1945r w ziemi. Wydobyte po latach zadziwiają swą zawartością. Skarbem była gotówka, rodzinne fotografie, przybory toaletowe, kompot czy nawet mięso!

Niesamowite miejsce, które wręcz połyka mój czas. Z niedowierzaniem spoglądam na zegarek, którą pokazuje godzinę.
Jadę dalej do Ratna. Tam znajdował się zamek zdobyty przez armię husytów, w składzie której znajdowali się bohaterowie książki. Niestety ruiny zamku są niedostępne – własność prywatna i na dodatek tak zarośnięta, że nie sposób podejść.

W końcu docieram do Radkowa. Tutaj Reimar wraz z przyjaciółmi poznają dowódcę husyckiej rejzy na Śląsk Amborża i obserwują szturm i zdobycie miasta. W malowniczym miasteczku do dziś zachowały się niewielkie fragmenty murów miejski. Mimo licznych przebudów ratusz ciągle stoi na środku urokliwego ryneczku, a w pobliżu znajduje się stary kościół św. Doroty. Ponadto można zwiedzić stary młyn, którego drewniane wyposażenie dzięki prywatnemu właścicielowi zachowało się do dziś.


Późny wyjazd z Kłodzka i długi czas spędzony w skansenie w Wambierzycach wpływają na decyzję – zostaję tu na noc.
Trasa
Kłodzko > Ścinawka > Wambierzyce > Ratno > Radków
***

Komentarze (0)

Nie ma jeszcze komentarzy.
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa ieprz

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]