Szlak Czarownic – dzień 1

Środa, 13 lipca 2011 · Komentarze(2)
W końcu właściwy Szlak Czarownic! Wyjeżdżam z kempingu i zaraz „łapię” oznakowanie szlaku w postaci tabliczki z czarownicą na rowerze. Ścieżką super się jedzie. Lokalnymi drogami, na których praktycznie nie ma ruchu docieram pod zalesione wzgórze. Spośród drzew wynurza się wieża zamku.
Zamek Mirov, Czechy © biber
Zamek Mirov pochodzi z połowy XVII wieku lecz pierwsze pisemne wzmianki o jego istnieniu pochodzą z 1266 roku. Należał niegdyś do biskupów Ołomuńca. Pokonałem 12% podjazd pod wzgórze, skręcam pod zamek i... więzienie! Zamek pełni tę funkcję już od końca XIX wieku. W przewodniku nic nie napisali? Sprawdzam. Faktycznie nic nie napisali. Gdyby nie to, że droga i tak prowadzi szczytem wzgórza to fajnie bym się pluł w brodę za ten podjazd. Nic to zadowalam się fotką tablicy poświęconej dziekanowi Lautnera, który przebywał na zamku w Mirovie w latach 1680-83, kiedy to toczył się jego proces. Kawałek dalej natrafiam na cmentarz więźniów zamku z ostatniej wojny. Wtedy to na zamku przebywali uwięzieni Polacy i Czesi. W większości byli oni chorzy na gruźlicę. Lecz na zamku nie znaleźli leczenia lecz ciężką pracę i śmierć...
Przez niewielkie wioski drogą prowadzącą polami docieram do Šumperka.
Šumperk to miasto założone w XII wieku, które do dziś zachowało średniowieczny układ ulic, obwarowania miejskie no i jest pełne zabytków. Jedynym z nich jest były klasztorny barokowy kościół Zwiastowania NMP, który można zwiedzać.
Šumperk , Czechy - kościół Zwiastowania NMP © biber
Dziś w jego pięknym wnętrzu odbywają się koncerty. Mnie szlak przywiódł wprost pod drzwi tzw. Domu Geschadera należącego niegdyś do Jindřicha i Marii Peschke – ofiar polowań na czarownice.
Šumperk, Czechy - tzw. Dom Geschadera © biber
W jego podziemiach urządzono wystawę dokumentującą ten smutny czas. Zwiedzam wystawę w towarzystwie głosu Franciszka Henryka Boblinga, który prowadzi mnie przez kolejne pomieszczenia i objaśnia ekspozycję.
Šumperk, Czechy - "Młot na Czarownice" - podręcznik inkwizytorów © biber
Šumperk, Czechy - rekonstrukcja celi © biber
Wystawa bardzo ciekawa, a pomysł z „wykorzystaniem” głosu inkwizytora jest przedni, tym bardziej iż oprócz „jego” głosu słyszymy jeszcze różne efekty dźwiękowe. I to wszystko w polskiej wersji językowej gdyż każdy zwiedzający otrzymuje słuchawki i „walkmana” z odpowiednią wersją językową. Po zwiedzeniu wystawy szukam jeszcze miejsca gdzie niegdyś stało więzienie, w którym w latach 1679-1696 więziono 22 ofiary procesów czarownic. Odnajduję również plebanię należącą do Lautnera. Szlak wyprowadza mnie z miasta, prowadząc koło miejsca egzekucji ofiar procesów czarownic.
Šumperk, Czechy - pomnik ofiar procesów czarownic © biber
Upamiętnia je tablica, a tuż obok szumi cicho jeziorko...
Droga następnie wiedzie mnie spokojnymi wioskami, poprzez pola, lasy dalej. Bliscy ofiar polowań na czarownice na ich pamiątkę stawiali gdzieś na odludziu kapliczki.
Kapliczka czarownicy © biber
Takie kapliczki mogę zobaczyć przy szlaku.
W Rapotinie, w centrum miasteczka wnosi się kościół Wniebowzięcia NMP, przy którym stoi kolejna tablica na szlaku upamiętniająca 7 pochodzących z Rapotina ofiar procesów czarownic.
Szlak prowadzi dalej więc i ja jadę dalej. Wprost do Velké Losiny.
Pierwsze co rzuca się w oczy po wjeździe do miasta to zamek.
Zamek Velké Losiny, Czechy © biber
Zamek Velké Losiny, Czechy - widok z dziedzińca © biber
Renesansowy zamek wniesiono w końcu XVI wieku. W okresie barok zyskał barokowe przybudówki oraz otoczono go rozległym parkiem w stylu angielskim. Ekspozycja muzeum zamkowego robi wrażenie. Szczególnie kolekcja arrasów, łącznie z najstarszym arrasem na terenie Czech. Przy okazji zwiedzania dowiedziałem się również o końcu życia inkwizytora Boblinga. Otóż osiadł on w Ołomuńcu jako szanowany i bogaty mieszczanin (nic dziwnego skoro ofiary musiały płacić za swój proces i drzewo na stos, a ich krewni za ucztę po procesową trybunału). Pojął wtedy za żonę zaledwie 14 letnią dziewczynę... Po zwiedzeniu zamku jadę dalej bo w mieście chcę jeszcze zobaczyć Muzeum Papieru działające przy jednej z najstarszych czeskich fabryk papieru.
Velké Losiny, Czechy - Muzeum Papieru © biber
Velké Losiny, Czechy - Muzeum Papieru - wanna do produkcji papieru © biber
Fabryka działa do dziś metodami ręcznymi, a jej wyroby trafiają m. in. na biurko prezydenta Czech. Muzealna ekspozycja przedstawia dzieje papieru i sposoby jego wytwarzania na przestrzeni dziejów. Na zakończenie zwiedzania można zajrzeć na produkcję...
Szukam kempingu i bardzo łatwo go znajduję gdyż Velké Losiny to miejscowość uzdrowiskowa z źródłami termalnymi. Po rozbiciu namiotu u gościnnego gospodarza kempingu (Polaka :)) uzyskuję informację, iż otwarty basen z wodą o temperaturze 27st. C właśnie zamykają ale zdążę do zamkniętego basenu z wodą o temperaturze 38st. C, który znajduje się w środku sanatorium.
Woda jest cieplutka mino że pokonuje drogę 1000m z wnętrza ziemi i nawet zbyt mocno nie pachnie zgnitymi jajami (tylko troszkę). Po godzinnym moczeniu czuję się niczym młody bóg...
W parku koło sanatorium znajduje się pomnik upamiętniający 38 ofiary polowań na czarownice, a przy zamku tablica wspominająca ich uwięzienie. (lata 1678 – 1686)
Ostatnie dwa dni to małe dystanse ale ta mnogość atrakcji...
Trasa:
Mohelnice > Mirov > Šumperk > Rapotin > Velké Losiny

Komentarze (2)

Dziękuję fruzia
Wiatru w plecy!

biber 17:12 piątek, 22 lipca 2011

zaintrygował mnie tytuł i dobrze !!!! bo wyprawa godna uwagi przy tym piękne zabytki uwiecznione na zdjęciach ... widać że urlop był udany :) pozdrawiam

fruzia 18:56 czwartek, 21 lipca 2011
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa zasem

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]