Wpisy archiwalne w kategorii

Wycieczki (ponad 30km)

Dystans całkowity:18207.89 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:1065:56
Średnia prędkość:17.08 km/h
Liczba aktywności:285
Średnio na aktywność:63.89 km i 3h 44m
Więcej statystyk

Rudy Raciborskie

Sobota, 13 czerwca 2020 · Komentarze(0)
Na popołudnie zapowiadają burze... ale rano taka piękna pogoda... Nie! Nie wolno dać się zastraszyć prognozom. Ale jako, że przezorny jest ubezpieczony - wymyślam niezbyt odległy cel i łatwy do osiągnięcia. Poza tym chciałbym odszukać jedną ciekawostkę.

Zatem na rower i w drogę!
Dziś jadę swym szosowym wariantem drogi do Rud. Droga DW921 prowadzi mnie praktycznie sama.
Dawno tędy nie nie jechałem... Mnóstwo nowych domów powstało. Przy przekraczaniu DK78, tuż koło dawnych domów celnych zaskakują mnie światła. Fajnie, zawsze to bezpieczniej.
W Pilchowicach remontują drogę. Remont wg tablic umieszczonych koło drogi zapowiadają na 30.11.2020. Można czekać na zielone światła na mijankach ale chodnikiem też da radę przejechać.
W Pilchowicach zatrzymuję się tuż kolo kościoła. I idę szukać pewnego grobu na przykościelnym cmentarzu. Jest! To grób lotnika walczącego w pierwszej wojnie. Johannes Hoschek - syn pilchowickiego młynarza poległ śmiercią lotnika w 1916 gdzieś w okolicy rzeki Sommy.
Informacje o lotniku wraz z jego fotografiami można znaleźć w miesięczniku Informacje Historyczne i Kulturalne z Gminy Pilchowice (str 18).




Przechodząc koło kościoła znajduję drugi ciekawy grób. To miejsce spoczynku pułkownika armii cesarstwa rosyjskiego Tchomasa Tomatis urodzonego w dalekim Mediolanie. Arcyciekawą historię jak Włoch w carskim mundurze trafił do Pilchowic również znalazłem w Informacje Historyczne i Kulturalne z Gminy Pilchowice (str 13)





Po zaczerpnięciu łyka wody, kieruję się dalej do celu. Wkrótce jestem w Rudach. Szybka wizyta w skansenie kolei wąskotorowej - kolejka już jeździ - cena biletu 16 zł.



Wracając z skansenu podjąłem jak zwykle bezskuteczną próbę wizyty w Etno-Muzeum, coś mi się zda,że nic z tego nigdy nie będzie - na płocie wisi napis sprzedam, ale czy dotyczy to budynku muzeum to nie wiem. Potem wizyta na cmentarzu Marii Magdaleny u dr. Rogera Ażeby pozostać w klimatach Wielkiej Wojny: dwa nagrobki z tego okresu:





Potem jazda przez park do dawnego cysterskiego opactwa. Odpoczywam na stawem z widokiem na potężny kompleks klasztorny.











Chwilę kręcę się po parkowych alejkach i trafiam na pozostałości pomnika poświęconego uczestnikom walk z Napoleonem.







Wracam tą samą drogą. Przystaję jeszcze przy źródełku aby uzupełnić bidony i bez przygód wracam do domu.



PILCHOWICE
Pierwsze wzmianki o wsi pochodzą z 1305 r.
Kościół p. w. Ścięcia Jana Chrzciciela z 1780 r. Na przykościelnym cmentarzu znajduje się grób poległego pilota z I wojny światowej, oraz grób pułkownika rosyjskiej armii. Obok kościoła znajduje się dawny szpital Bonifratrów. Na tyłach szpitala znajduje się gór Konstantego Damrota. W dawnym dworze z 2 poł. XVIII w. znajduje się Urząd Gminy. Mieszka tutaj pisarz Szczepan Twardoch
RUDY RACIBORSKIE
Zespół Pałacowo-Klasztorny
Mnisi przybyli do Rud z Jędrzejowa. Klasztor otoczony licznymi stawami hodowlanymi, polami, folwarkami, kuźniami, hutami, browarami szybko stawał się coraz to potężniejszy i wspanialszy. Oprócz kompleksu klasztornego wyrósł wspaniały pałac biskupi. W klasztorze mającym wspaniałą bibliotekę powstał jedyny w swym rodzaju poradnik dla spowiedników podpowiadający o co wypytywać spowiadających się. Dokument ten szczęśliwie zachował się do chwili obecnej w bibliotece Uniwersytetu Wrocławskiego i stanowi cenne źródło o wierzeniach i zwyczajach Górnoślązaków. Znamy go pod nazwą „Katalogu magii mnicha Rudolfa”. Oprócz licznych lasów, sztucznych jezior, uregulowanych rzek które możemy podziwiać do dziś pod nazwą Parku Krajobrazowego „Cysterskich Kompozycji Krajobrazowe Rud Wielkich” cystersi pozostawili po sobie wspaniały Zespół Pałacowo-Klasztorny z gotyckim kościołem Wniebowzięcia NMP (od 2009 posada rangę bazyliki mniejszej), w którym znajduje się łaskami słynący obraz Matki Boskiej Rudzkiej.
Skansen Kolei Wąskotorowej
Kolej od swego powstania w latach 90-tych XIX w. prężnie się rozwijała, w czym nawet wojny nie były przeszkodom. W roku 1899 połączono Rudy z Gliwicami, w 1903 roku wąskotorówka dotarła do z Rud Raciborza. Pod koniec XX w. rodzący się kapitalizm zakończył karierę wąskotorówki. Ale dzięki staraniom pasjonatów można zwiedzić skansen powstały na bazie, niegdyś węzłowej stacji Rudy. W sezonie można odbyć przejażdżkę kolejką na trasie Rudy-Stanice-Rudy i Rudy-Paproć-Rudy.
Dawny szpital
Został zbudowany w 1858 r. w stylu historyzmu historycznego z elementami neogotyku angielskiego. W 1910 r. budynek przebudowano. W budynku tym niegdyś mieścił się niegdyś zakład św. Karola. Powstał dzięki staraniom dr Juliusza Rogera pochodzącego z Wirtembergii lekarza, entomologa i etnografa. Dziś przed szpitalem stoi obelisk poświęcony temu wybitnemu człowiekowi, który pozostawił po sobie szpitale, opis ponad 400 gatunków chrząszczy i katalog 546 śląskich pieśni Przed szpitalem znajduje sie również pomnik ku czci poległych w wielkiej wojnie.
Poczta cesarska
Budynek zbudowany na początku XX w. w stylu neogotyckim. Zlokalizowano w nim placówkę poczty cesarskiej.
Kościół św. Marii Magdaleny
Zbudowany w końcu XIX wieku. Pełni funkcję kościoła cmentarnego. Na cmentarzu został pochowany dr Roger.
Trasa:
Zabrze > Przyszowice > Gierałtowice > Knurów > Pilchowice > Stanica > Rudy >> Zabrze

Do Babci + Paczkomat

Piątek, 12 czerwca 2020 · Komentarze(0)
Do Babci.
Na powrocie wizyta w paczkomacie

Trasa: do Babci:
Zabrze (Os. Janek, Centrum, Mikulczyce, Rokitnica, Helenka) > Bytom (Stolarzowice) > Tarnowskie Góry >> Zabrze

Górnośląskie morze

Sobota, 6 czerwca 2020 · Komentarze(2)
Uczestnicy
Z powodu panującej sytuacji musiałem się pożegnać z tegorocznymi planami urlopowymi. Dziś miałem rozpoczynać swą żeglarska przygodę...
Cóż, zostałem w domu ale to nie oznacza, że trzeba siedzieć w domu. Na Śląsku też może być morsko :)
Na rower więc!
Jedziemy nad nasze górnośląskie morze - nad zbiornik Goczałkowicki.

Trasa sprawdzona, już wcześniej więc bez żadnych niespodzianek docieram do celu.

A, nie! Była niespodzianka - zaaajefajne DDR porobili w Pszczynie. Jak na nasze warunki to cudo!



Na koronie tamy dużo ludzi widać że zniesiono obostrzenia w poruszaniu i ludzie to odreagowują.
Ale przedstawiciele przyrody też są...









Po chwili odpoczynku ruszam dalej. Jadę zobaczyć jak tam w Ogrodach Kapias A tam tłuuuumy prawdziwe, zwłaszcza przy lodach i WC ;)
A kwiatuszki śliczne...

















Wracam powoli już do domu. Jeszcze tylko chwilka pokręcę po parku w Pszczynie.
Tu też pełno spacerujących ludzi.



Jadąc do domu chwilami czuję się jakbym jechał w jakimś Tour! Pełno rowerzystów, nawet na leśnych ścieżkach. Ale to dobrze, że w końcu się społeczeństwo rusza ;)


Zbiornik Goczałkowicki
Zbiornik Goczałkowicki utworzono utworzono w 1956 roku poprzez spiętrzenie wód Wisły. Zajmuje 3200 ha i stanowi zasób wodny dla GOPu oraz pełni funkcję retencyjną. W 2003 roku dokonano modernizacji zapory i udostępniono liczącą prawie 3 km koronę zapory dla celów rekreacyjnych.

Trasa:
Zabrze > Paniówki > Chudów > Mikołów-Bujaków > Orzesze > Orzesze-Zawiść > Gostyń > Kobiór > Piasek > Pszczyna > Goczałkowice-Zdrój >> Zabrze

Makoszowy > Kończyce > Paniówki > Chudów > Bujaków > W PRAWO > DW925 kier. Orzesz, Rybnik > Orzesze > Pierwsze rondo W PRAWO DW925 kier. Rybnik > Drugie rondo W LEWO DW926 > Zawiść > Przy rurociągu W LEWO kier. Gostyń > Gostyń > W PRAWO w DW928 kier. Kobiór > Kobiór > przed torami W PRAWO > CZERWONYM ROWEROWYM > Piasek > Pszczyna (przez park, wzdłuż zagrody żubrów) > przez rondo cały czas prosto > Goczałkowice Zdrój

Wyjazd: 07:46
Powrót: 16:38

Góra Świętej Anny

Niedziela, 29 września 2019 · Komentarze(0)
Uczestnicy
Jaki to sezon rowerowy bez jazdy na Górę św. Anny? No jaki?! Żaden! Aby więc tradycji stało się zadość zaplanowałem tenże wyjazd. Oczywiście cały tydzień zerkałem na mapy pogodowe czy sobota będzie bezdeszczowa.

Budzę się rano ... mokro ale nie pada! Jedziemy!

Jesień już zawitała na dobre więc jadę wariantem asfaltowym, a nie przez dookoła przez pola.
Do Gliwic docieram bez przygód. Ale przed mną trudny, po deszczach, odcinek do z Łabęd do Rzeczyc przez piachy, które zamieniły się w błoto... ale najgorsze są muszki... chmary muszek... ściana muszek...
Od Rzeczyc kolejny nieciekawy odcinek trasy - trylinka. Dobrze, że tu już nie ma muszek.
Docieram do Pławniowic - tutaj robię sobie przerwę

jaki tu spokój... © biber
idzie jesień... © biber

Po chwili odpoczynku jadę dalej.
przez Ujazd docieram do Sławęcic. Tutaj rzucam okiem jak postępuje remont śluzy na Kanale Gliwickim i przez park kieruję się ku drodze DW426 do Zalesia Śląskiego. Tuż po pokonaniu niewielkiego wzniesienia przy cmentarzu na horyzoncie dostrzegam Górę.
Teraz w Jej cieniu dobrze mi się jedzie. Szybko przez Zalesie, Lichynię oraz Leśnicę dojeżdżam do stóp Góry i rozpoczynam wspinaczkę czereśniową aleją.

A na Górze? Można dotknąć sacrum. Te miejsce jest naprawdę magiczne. Jestem tu corocznie "od takiego małego" i niezmiernie mnie zachwyca, uspokaja, ładuje mnie pozytywnie.

bazylika z boku © biber
Cudowna figura św. Anny Samotrzeć © biber
... © biber
schody do nieba? © biber

Ach... co za miejsce...

Droga powrotna bez przygód. Oczywiście nie obyło się bez obowiązkowego przystanku przy Jeziorem Pławniowickim.
Piękny dzień i cudowny wyjazd. Potrzebowałem tego...


Góra Św. Anny, Góra Chełmska, Sanki Annaberg, Świyntô Anna, Annaberg to najwyższe wzniesienie grzbietu Chełma na Wyżynie Śląskiej o wysokości 407,6 m n.p.m. Najbardziej słynie z klasztoru franciszkanów i bazyliki św. Anny Samotrzeciej.
Kościół na Górze Św. Anny został ufundowany przez Mikołaja Strzałę, a pierwotnie ukończony w 1516 roku. Półtora wieku później został przekazany franciszkanom, od tamtego czasu kilkukrotnie ulegał przebudowom, między innymi dzięki rodzinom Gaschin i Mitschke. W 500-tną rocznicę istnienia kościoła, otrzymał miano bazyliki.
Wnętrze kościoła o charakterze barokowym jest niezwykle piękne, między innymi dzięki licznym i ślicznym malowidłom. Wewnątrz bazyliki znajduje się bardzo cenna figura Św. Anny Samotrzeciej, powstałej w XV wieku z lipowego drewna. Przedstawia ona trzy osoby: Annę, Maryję i Jezusa Chrystusa. W XVII wieku obok kościoła wybudowano drewniany klasztor, który kilkadziesiąt lat później przekształcono w murowany. W roku 1868 umieszczono dodatkowo wieżę zegarową na kościele, natomiast 7 lat później ukończono rozbudowę przedsionka do kościoła.
Oprócz Sanktuarium na Górze znajdziemy piękną Kalwarię, Ołtarz papieski. Na zboczu Góry znajduje się pomnik Czynu Powstańczego i amfiteatr. Na terenie Góry Św. Anny znajduje się również Park Krajobrazowy.

Trasa:
Zabrze > Gliwice > Rzeczyce > Taciszów > Pławniowice > Ujazd > Sławęcice > Zalesie Śl > Lichynia > Leśnica > Góra Św. Anny >> Zabrze 

Do Babci

Sobota, 17 sierpnia 2019 · Komentarze(0)
Trasa:
Zabrze (Os. Janek, Centrum, Mikulczyce, Rokitnica, Helenka) > Bytom (Stolarzowice) > Tarnowskie Góry >> Zabrze

Do Babci

Sobota, 6 lipca 2019 · Komentarze(0)
Trasa:
Zabrze (Os. Janek, Centrum, Mikulczyce, Rokitnica, Helenka) > Bytom (Stolarzowice) > Tarnowskie Góry >> Zabrze

Do Babci

Sobota, 15 czerwca 2019 · Komentarze(0)
Droga spokojnie sobie biegła do Mikulczyc gdzie spotkałem się z 3 cm gwoździem. A dokładnie spotkała się z nim tylna opona. Wkładka anty-przebiciowa (czy jak tam zwał) nie pomogła.
Szybki serwis i dalej.
Droga powrotna bez przygód i pany.

Trasa:
Zabrze (Os. Janek, Centrum, Mikulczyce, Rokitnica, Helenka) > Bytom (Stolarzowice) > Tarnowskie Góry >> Zabrze

Industriada 2019

Sobota, 8 czerwca 2019 · Komentarze(0)
Uczestnicy
Drugą sobotę czerwca mam stale zarezerwowaną w kalendarzu. To już 10 lat kiedy w nowym kalendarzu w czerwcu wpisuję hasło "Industriada" .
Jako to jubileusz święta Szlaku Zabytków Techniki postanowiłem odwiedzić miejsca swojej pierwszej Industriady. I jak przed dekadą pojechałem do:

1. Stacja Wodociągowa Zawada w Karchowicach

Budynek administracji stacji wodociągowej Zawada © biber
Uwielbiam te klimaty... © biber
50 metrów Jego ceglanej Wysokości... :) © biber
Szkoda, że po żarze zostało tylko światło... © biber

Tu chyba najlepiej zorganizowana impreza. Widać, że chcą się w "to" bawić. Prawdziwi pasjonaci - nie tylko organizują zabawy dla gości ale też bawią się z nimi.

2. Muzeum Techniki Sanitarnej w Gliwicach

Budynek Muzeum Techniki Sanitarnej w Gliwicach © biber
U Babci na strychu parę z tego chyba jeszcze jest... © biber
Użyteczne i pięknie © biber
Kamerka penetrująca kanalizacyjny labirynt © biber

Już przy bramie pierwszy zgrzyt - brama zamknięta. Trza objechać trochę bo jest otwarta brama tylko od ul. Edisona. Oczywiście na bramie tuż przy budynku muzeum jakiejkolwiek informacji brak. Na drugiej bramie oczywiście trza się wylegitymować. OK, rozumiem zakład pracy przecież to jest ale postawa cieci... 
Ludzi trochę jest ale jakoś mi pusto po Karchowicach. W dodatku nagłośnienie takie, że pewnie w połowie Gliwic było słychać. Jednym plusem (oczywiście dla mnie) było stanowisko operatora kontroli wizyjnej rurociągów. Bardzo ciekawa rozmowa i pokaz możliwości kamery do monitoringu rur robią wrażenie. W dodatku można się "przejechać" Super.

3.Radiostacja Gliwice

Radiostacja Gliwice © biber
Pierwszy raz byłem bezpośrednio pod... © biber

Tu jak zwykle... Fajnie, że otworzyli dostęp pod wieżę. Z tej perspektywy jej nie widziałem. Wizyta w tym miejscu zajęła mi może półgodziny. Chyba dlatego, że gapiłem się prze lunetę na Księżyc no i trochę trwa obejście tego terenu.

4. Zespół szybu Maciej w Zabrzu

Na Macieju wszystko trwa.. © biber
Ten widok coś w mnie budzi... © biber
Szyb Maciej © biber

Na "Maćku" też wszystko podobne do tematyki z lat ubiegłych. Pokręciłem się trochę. Posłuchałem orkiestry dętej i dowiedziawszy się, że wejścia na wieżę szybową nie ma - na co bardzo liczyłem, udałem się do domu.

Podsumowując - liczyłem na coś więcej z okazji jubileuszu. I to okrągłego jubileuszu. Wydaje mi się, że organizatorzy "przysiedli" na laurach i stracili zapał. Nie wiem czy w kolejnych odsłonach imprezy nie powinna się zmieć trochę formuła? Coś nowego? Nowi ludzie? Nowe pomysły? Tą stagnację po prostu jest widoczna dla takich świrów jak ja który mają zaliczone wszystkie obiekty Szlaku, a w Industriadzie biorą udział od samego początku. Nie nie jest to tylko moje zdanie.

Ale i tak za rok znowu będę brał w tym udział - bo industriada to choroba nieuleczalna!

Trasa:
Zabrze > Szałsza > Zięmięcice > Szałsza > Zawada > Szałsza > Zięmięcice > Gliwice >> Zabrze

Stawy Palowickie

Niedziela, 2 czerwca 2019 · Komentarze(0)
Uczestnicy
Wczoraj był rowerowo, udany dzień, a dziś też pogoda dopisuje więc na rower! Jako, że ten nie jest jakoś szczególnie rowerowy, jak na razie, plan jest taki: gdzieś blisko i  blisko natury. Szybko do głowy przeszedł cel. Pakowanie i w drogę!
Bez przygód na trasie docieram do celu - Pojezierza Palowickiego. 
Cudownie! Woda, las - pięknie! W takich okolicznościach przyrody można wypoczywać. Przy "Gichcie" piję kawę, odpoczywam, ładuję swoje psychiczne baterie. Ale stopniowo przybywa ludzi - a co zatem idzie odgłosy lasu są skutecznie zagłuszane. Zbieram się zatem. Objeżdżam tzw. stawy łańcuchowe i kieruję się do Palowic.
Króciutka wizyta w dawnym przypałacowym parku i rzut oka na pałac, a właściwie zabezpieczoną ruinę i kieruję się w stronę drewnianego kościoła z końca XVI wieku. Niestety mimo niedzieli jest zamknięty.
Wracam zatem na szlak powrotny do domu.
W Orzeszu robię niewielką modyfikację trasy i przez ronda przejeżdżam przez ronda prosto i zatrzymuję się przy kościele p.w. Nawiedzenia NMP z 1930 roku. Potem jadę dalej ul. Św. Wawrzyńca w kierunku Łazisk, a potem skręcam w lewo w kierunku Bujakowa.
Stąd już prosto do domu.

Jaki tu spokój... © biber
Jeszcze stoi... © biber
Drewniany kościół p.w. Trójcy Przenajświętszej © biber
Kościół p.w. Nawiedzenia NMP © biber
Super hasło! © biber
Palowice
Pierwsza wzimanka o miejscowości Palowice pochodzi z 1308 r. W zachowanym dokumencie książę raciborski Leszek przekazuje Hochołóg – przysiółek Palowic jednemu z swych poddanych, resztę wsi zostawiając pod władaniem książęcym.
Drewniany kościół p.w. Trójcy Przenajświętszej.
Zbudowany został w latach 1594 - 1595 w popularnej technice zrębowej. Do Palowic trafił w 1981 roku po przenosinach z Leszczyn. Bardzo urokliwy malutki, wiejski kościółek o pięknym barokowym ołtarzu XVII w.
Obok kościoła znajduje się wolno stojąca dzwonnica z trzema dzwonami.
"Zomek"
Pałac, zwany powszechnie "zomkiem" z lat 1860-1880. Został wybudowany w stylu klasycystycznym dla Emanuela von Tlucka.
Obok pozostałości przypałacowego parku z pomnikowymi drzewami.
Kaplica św. Jana Nepomucena z 1916 r.
Krzyż w lesie przy "Starej drodze"
Opis umieszczony na krzyżu głosi iż znajduje się on w miejscu, w którym dokonał się cud: Około 1850 roku wracających z szychty hutników zaskoczyła w lesie straszliwa burza z piorunami. Po odmówieniu głośnej modlitwy zostali oni ocaleni, a na znak dziękczynienia w tym miejscu umieścili krzyż. Obecny krzyż jest już czwartym na tymże miejscu
Pojezierze Palowickie
Pojezierze Palowickie stanowi integralną część Parku Krajobrazowego "Cysterskie Kompozycje Krajobrazowe Rud Wielkich". Na pojezierze składa się potok Jesionka z stawami Garbocz, Łanuch i Jesionka oraz Dolina Stawów Łańcuchowych. Niegdyś na stawy łańcuchowe składało się 10 stawów hodowlanych. Obecnie część z nich zarosła.
Wieża wsadowa huty "Waleska"
Produkcję hutniczą na tym terenie odnotowano w połowie XVIII w. W 1835 r. zbudowano dwa wielkie piece opalane drewnem. Pozostałą po tejże hucie wieżą wsadową "Gichtę" wzniesiono w 1840 r. Ma 15 m wysokości. Wsad wciągano na trzecie piętro wieży i ręcznie przenoszono do pieca. Wieża jest dostępna jedynie z zewnątrz. Rodzina von Winckler posiadała liczne kopalnie, huty. Należały do nich m.in. Palowice, Woszczyce i Orzesze. Sama Waleska wyszła za Huberta von Tiele zakładając ród von Tiele-Winckler.


Trasa:
Zabrze > Paniówki > Chudów > Bujaków > Orzesze > Palowice > Stawy Palowickie >>Zabrze


Makoszowy > Kończyce > Paniówki > Chudów > Bujaków > W PRAWO > DW925 kier. Orzesz, Rybnik > Orzesze > Pierwsze rondo W PRAWO DW925 kier. Rybnik > Drugie rondo PROSTO kier. Rybnik > 450 m za torami W LEWO kier. Żory > za tablicą Zazdrość W PRAWO > ul.Lipowa/Wiejska > Palowice > PROSTO CZERWONYM Szlakiem ROWEROWYM (Przy OSP W LEWO pod górkę > przez park > W LEWO > ul. Dębowa > za stawem W PRAWO i W LEWO) do końca 

Rajd rowerowy "STADIONY I BOISKA W ZABRZU CZ. 1"

Sobota, 1 czerwca 2019 · Komentarze(0)
Uczestnicy
Po intensywnych deszczach w końcu wyszło słońce. Nic dziwnego - to w końcu dziś jest dzień kolejnego rajdu rowerowego organizowanego przez Muzeum Miejskie w Zabrzu oraz Zabrzańską Masę Krytyczną. Na Pl. Wolności zebrała się spora grupka ok. 65 osób chętnych na kolejny rajd. Zbliża się godzina 11, a my stoimy. Czekamy. Okazuje się, że policja "nic nie wie" o rajdzie i czekamy na radiowóz. Mamy już co prawda samochód z Straży Miejskiej ale to za mało. Czekamy... czekamy... Jest! Zjawia się w końcu radiowóz. Jest już co prawda południe, ale kto by się przejmował godzinnym opóźnieniem ;)
Jedziemy!
Kierujemy się do Biskupic. Tutaj małe zamieszanie - najpierw kierujemy się pod złą bramę ale już po chwili jesteśmy pod właściwą bramą i wjeżdżamy na teren Gwarka Zabrze.
Po wysłuchaniu opowieści o boisku i klubie kierujemy się poprzez ul. Ziemską i DDR'ki strefy ekonomicznej do Rokitnicy.
Tutaj przy ul. Żniwiarzy mieści kolejny stadion miejski. Miejski bo obecnie jest administrowany przez MOSIR. Chwila odpoczynku, gawęda historyczna i jedziemy dalej.
Poprzez ul. Budowlaną kierujemy się do Grzybowic. Tutaj małe zamieszanie - część grupy podąża grzecznie za radiowozem w kierunku ul. Krakowskiej, a część skręca w tzw. DDR oznakowaną na niebiesko w stronę Grzybowic. Po chwili jednak cała grupa podąża tym czym czymś co nawet w ogólnych zarysach nie przypomina drogi przeznaczonej dla rowerów w stronę DK78 gdzie czekają na nas radiowozy.
Tutaj kolejna niespodzianka dnia - czekając na całość grupy, która "rozsypała się" walcząc z wertepami dowiadujemy się, że radiowóz SM zerwał przewód paliwowy, a oznakowany radiowóz Policji zastąpiła znana beemka SZO... ;)
Ale nie zrażamy się tym i jedziemy dalej. W Grzybowicach przy ul. Traktorzystów mieści się boisko Społem Zabrze. Opowieść historyka i dalej w drogę.
Jedziemy teraz do Mikulczyc. Konkretnie na ul. Mickiewicza. Tutaj mieści się siedziba, oczywiście też stadion, Sparty Mikulczyce. Arcyciekawy wykład historyczny wraz z wspomnieniem słynnych sportowców wywodzących się z Mikulczyc i jedziemy już dalej.
Docieramy do centrum. Tutaj przy ul. Bytomskiej dom znalazła Stal Zabrze. I tutaj kończymy też nasz rajd. Na koniec odbyło się losowanie nagród i tradycyjnie nic nie wygrałem. Dodatkowo szczęściarze otrzymali oryginalne koszulki lub dresy reprezentacji Senegalu podarowane Stali przez Henryka Kasperczaka. 

Poniżej mój pierwszy filmik: