Husycka zawierucha

Niedziela, 18 maja 2014 · Komentarze(1)
Uczestnicy
Po Nocy Muzeów trzeba się przewietrzyć. Po odespaniu nocnych atrakcji wycieczka musiała być bliska z uwagi na późny wyjazd. A i padające ostatnio deszcze uwarunkowały asfaltowy wariant wycieczki. Więc gdzie? Przypomniałem sobie o widzianych plakatach zapraszających na toszecki zamek na IX Brewerie Toszeckie pt. Husycka zawierucha. Z husytami jestem związany mocno poprzez jedne, a jakże rowerowe, wakacje. Więc cel wycieczki był jasny. Zatem… do Toszka! 
Młot Thora ? © biber

Droga wiodła przez Maciejów (uzupełnienie bidonów), Szałszę, Kamieniec, Księży Las i prosto przez Zacharzowice do Toszka. 
W pierwszy rzędzie widzów kaczucha © biber
Rozpoczęcie imprezy odwlekało się bo trzeba było czekać na jakiegoś tam ministra czy posła albo innego tam melepetę. W końcu jaśnie państwo łaskawie raczyli przybyć i bombarda z hukiem otworzyła zabawę. Pomiędzy przemówieniami przygrywał zespół Percival. Można było zobaczyć husyckie wozy i uzbrojenie, a rekonstruktorzy bardzo chętnie odpowiadali na pytania. 
Początki artylerii polowej © biber 
Bombarda © biber
Wóz bojowy husysytów © biber

Po krótkiej inscenizacji teatralnej przyszedł czas na główną atrakcję dania – szturm na wagenburg czyli obóz husytów chroniony przez wozy bojowe, które powiązane ze sobą tworzyły prawdziwy mur obronny. 
Wagenburg już obsadzony © biber
Rycerstwo stawiło się na polu bitwy © biber
Bombarda rozpoczęła! © biber
Łucznicy odpowiadają © biber
Starcie harcowników © biber
Do szturmu! © biber
Ogólna zawierucha bitewna © biber
Wagenburg się broni © biber
Trup się ściele © biber
Służby sanitarne czuwają - Marusia przybiegła na pomoc © biber
Wagenbug padł! © biber
Ostatni broniący padają © biber
Są i jeńcy © biber
Husytka pewnie trafi do namiotu zwycięskiego wodza © biber
Po zakończeniu inscenizacji nadszedł czas na powrót do domu. Podarowałem sobie walki rycerski, które miały się jeszcze odbyć bo organizacja zabawy była… niezbyt i poszczególne punkty programu były oddzielone dość długimi przerwami. Wyglądało, że to pierwsza edycja imprezy, a nie dziewiąta…
Powrót tą samą spokojną drogą wiodącą przez pola, na których widać ślady ostatnich deszczy.
Trasa:
Zabrze > Szałsza > Boniowice > Kamieniec > Księży Las > Kopienice > Zacharzowice > Toszek >> Zabrze

Komentarze (1)

Impreza taka sobie, ale wycieczka super.

Inka 08:07 wtorek, 27 maja 2014
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa zawso

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]