Szlak Czarownic – powrót

Korfantów - kościół św. Trójcy© biber
Przez Łącznik docieram do Moszny. A Moszna?

Moszna - pałac© biber
Jadę dalej aż do Głogówka gdzie zwiedzam te piękne miasteczko (klasztor i kościół franciszkanów z tzw. „Domkiem Loretańskim”, starówką, kolegiatą z 1350, kopią jerozolimskiej kaplicy grobu bożego) i idę na obiad. Po obiedzie udaję się na zwiedzanie zamku Oppersdorffów z lat 1561-1571. Z moich wcześniejszych pobytów tutaj zapamiętałem zamek jako ruinę. Nic niestety się nic nie zmieniło. Jednakże po przejęciu zamku przez prywatnego inwestora parę lat temu teraz w niedziele pracownicy tej firmy oprowadzają turystów po ruinie. Więc nie mogłem przepuścić takiej okazji. Idę za przewodnikiem do lochów, których zamek posiada aż 3 kondygnacje i jeszcze 3 ale te są zalane. Wędrówce przez zrujnowane komnaty towarzyszy barwna opowieść przewodnika o zamku, jego właścicielach i jak to kiedyś wyglądało i o umizgach przebywającego tutaj Beethovena do pewnej służki... Opowiada również o barbarzyńskim zajęciu zamku przez Armię Czerwoną kiedy to 100 000 książek uleciało z dymem nie wspominając o meblach. Jedna z mieszkanek Głogówka wyjęła z stosu 3 książki. Za uzyskane z ich sprzedaży pieniądze kupiła później mieszkanie we Wrocławiu i wykształciła swe córki. Skoro tyle dostała za 3 książki to za jakie jeszcze skarby kryła zamkowa biblioteka? Przewodnik pokazuje mi prywatną kaplicę z przepięknym stropem, wspaniałe schody niestety bez poręczy, która „znikła” i prowadzi poprzez strych na wspaniały zamkowy taras skąd rozciąga się widok na okalający zamek park z pomnikowymi drzewami. Oglądam jeszcze zachowane drewniane rury wodociągowe i słucham jak długo leci kamień wrzucony do zamkowej studni. A te zamek ma dwie, obie w lochach, w jednej nie ma wody ponieważ została zasypana (ta ma 40m głębokości); w drugiej natomiast jest woda. Nie weszliśmy do wszystkich komnat z powodu zagrożenia zarwania podłóg. Ale i tak to olbrzymia budowla, służyło tam ponoć 400 osób! Słuchając zajmujących opowieści przewodnika nie spostrzegam ile czasu upłynęło mi na zamku.

Głogówek - brama na zamek© biber

Głogówek - dziedziniec zamkowy© biber

Głogówek - strop zamkowej kaplicy© biber

Głogówek - krzyż pokutny na dziedzińcu zamkowym© biber
Droga biegnie poprzez pola, małe malownicze wioski. Gdyby nie wiatr, który mocno dmucha pięknie by się jechało. Na szczęście wiatr uspokaja się wieczorem.
W Przedborowicach „zaliczam” ostatni, podczas tej wycieczki, krzyż pokutny.

Przedborowice - krzyż pokutny© biber
To była cudowna wycieczka...
Trasa:
Nysa > Wyszków Śl > Włodary > Korfantów > Łącznik > Moszna > Kujawy > Wawrzyńcowice > Zawada > Mochów > Głogówek > Wróblin > Gościeńcin > Przedborowice > Dębowa > Kędzierzyn-Koźle > Bierawa > Kotlarnia > Sośnicowice > Gliwice > Zabrze


