Wpisy archiwalne w kategorii

Spacerowo (do 30km)

Dystans całkowity:5001.11 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:310:30
Średnia prędkość:16.11 km/h
Liczba aktywności:246
Średnio na aktywność:20.33 km i 1h 15m
Więcej statystyk

Industriada 2015

Sobota, 13 czerwca 2015 · Komentarze(0)
Uczestnicy
Industriada to jedyny w Europie Środkowo-Wschodniej festiwal promujące dziedzictwo industrialne. Jest głównym wydarzeniem promującym wspaniały Szlak Zabytków Techniki Województwa Śląskiego. I to już dziś!

W tym roku trochę inaczej bo wybieram transport alternatywny do roweru ale pozwala mi to odwiedzić więcej miejsc.
Trafiłem do:
  • Huty Szkła Zawiercie;
  • Walcowni Cynku w Szopienicach;
  • Osiedla Nikiszowiec;
  • Porcelany Śląskiej;
Po powrocie do domu i szybkim przysznicu wsiadam na rower i "zaliczam" rowerowo Industriadę. Jadę tylko na Szyb Maciej I gliwicką radiostację bo już późno i imprezy powoli dobiegają końca. 
Industriadowy Maciek © biber
Industriadowa radiostacja © biber

Piękny, słoneczny dzień wypełniony ogromem atrakcji. Teraz trzeba cierpiliwe czekać do następnego roku.

Trasa:
Zabrze > Gliwice > Zabrze

Rozruch Industriady 2015

Piątek, 12 czerwca 2015 · Komentarze(0)
Uczestnicy
Tegoroczna edycja Święta Szlaku Techniki czyli Industriady rozpoczęła się już w piątkowy wieczór szeregiem koncertów. Ten cykl wydarzeń muzycznych nazwany został "Rozruchem".
Wybrałem się do Świętochłowic. Tam pod wieżami kopalni "Polska" odbył się koncert "światło i dźwięk" poświęcony pamięci Jana "Kyksa" Skrzeka. Gwiazdą wieczoru był Józef Skrzek. Wspaniała muzyka, oświetlone i odnowione wieże - świetna impreza.
Odnowione śliczności © biber
Koncert Skrzeka ku pamięci Skrzeka © biber

Trasa:
Zabrze > Ruda Śląska > Świętochłowice >> Zabrze

Rajd szlakiem zabrzańskich przejść granicznych

Sobota, 23 maja 2015 · Komentarze(1)
Cały tydzień pogoda była nienajlepsza lecz sobotni poranek wywołał uśmiech na mej twarzy. Pochmurno, niezbyt ciepło, deszcz wisi w powietrzu to nieomylne znaki, że to dzień rajdu rowerowego zorganizowanego prze Muzeum Miejskie i Zabrzańską Masę Krytyczną.
Dziś w programie rajd szlakiem zabrzańskich przejść granicznych. Niegdyś w Zabrzu było siedem drogowych i dwa kolejowe przejścia graniczne. Na placu wolności wraz z obowiązkową pogodą stawili się bardzo licznie rowerzyści, którzy w asyście policji i straży miejskiej chcieli poszukać śladów granicy państwowej, która w latach 1922-39 przebiegała przez Zabrze.

Przejście graniczne Hindenburg/Rudzka Kuźnica – ul. Szyb Wschodni

Z Placu Wolności udaliśmy się do Biskupic. Tam w ciągu obecnej ulicy Szyb Wschodniej znajdowało się przejście graniczne. Pozostałością po nim są zamieszkałe do dziś domy niemieckich celników. Górny Śląsk podzielono w dość kuriozalny sposób – nierzadko granica przecinała podwórka domów tak że części obejścia znajdowały się w innych państwach. Przy ul. Szyb Wschodni funkcjonowało drogowe i tramwajowe przejście graniczne. Tak tramwajowe ponieważ aby dostać się z Zabrza do Bytomia tramwajem trzeba było przejechać polską Rudzką Kuźnicę, a więc dwukrotnie przekroczyć granicę. Tramwaj na czas przejazdu przez Polskę był zamykany. W pod koniec lat 20-tych poprowadzono „obejście” granicy i wytyczono nową drogę (ul. Bytomska) wraz z torowiskiem tramwajowym.
Przejście graniczne Hindenburg/Rudzka Kuźnica – ul. Szyb Wschodni © biber

Przejście graniczne Hindenburg/Kolonia Szczęść Boże – ul. Trębacka

Drugie przejście graniczne w Biskupicach znajdowało się zaraz obok wiaduktu kolei piaskowej w ciągu obecnej ul. Trębackiej. Tutaj również zachowały się domy celników. 
Przejście graniczne Hindenburg/Kolonia Szczęść Boże – ul. Trębacka - domy niemieckich celników © biber
Przejście graniczne Hindenburg/Kolonia Szczęść Boże – ul. Trębacka - polska strona - dom polskich celników © biber

Polnymi drogami, w tym fragmentem słynnego zabrzańskiego, niebieskiego szlaku rowerowego, dotarliśmy do kolejnego przejścia.

Przejście graniczne Hindenburg/Ruda Śl. – ul. Wolności

Tutaj zachowały się również domy celników. W domu, w którym obecnie rozgościły się części samochodowe mieścił się polski posterunek. W budynku zajmowanym przez Caritas niegdyś mieszkali niemieccy celnicy.
Przejście graniczne Hindenburg/Ruda Śl. – ul. Wolności - polski posterunek © biber

Przejście graniczne Hindenburg/Pawłów – ul. Pszczyńska

Tutaj granicę państwową stanowiła rzeczka Czerniawka. A Pawłów, Kończyce i Makoszowy nie należały do miasta Zabrze i znajdowały się w Polsce. Podczas gawędy o tym miejscu i domach celników pan Piotr Hnatyszyn z Muzeum Miejskiego zwrócił naszą uwagę na wysoką w tym miejscu skarpę nad Czarniawką. Tutaj w okresie przedwojennym działał polski klub szybowcowy!
Przejście graniczne Hindenburg/Pawłów – ul. Pszczyńska - polski posterunek © biber

Przez park Pileckiego udajemy się dalej. W samym parku napotkaliśmy małe utrudnienie w postaci biegu o puchar prezydenta miasta ale poczekaliśmy chwilę i po przepuszczeniu biegaczy pojechaliśmy dalej pod słynne lwy.

Przejście graniczne Hindenburg/Kończyce – ul. 3 Maja

Domy niemieckich celników zachowały się prawie nie zmienione lecz budynek polskiego posterunku granicznego został mocno przebudowany i dziś mieści się w nim przychodnia lekarska.
Przejście graniczne Hindenburg/Kończyce – ul. 3 maja - dom nienieckich celników © biber

Ulicami Knosały, Żywiecką, Sitki, Beskidzką dotarliśmy pod kopalnie „Makoszowy”

Przejście graniczne Hindenburg/Makoszowy – ul. Makoszowska

W 1923 po licznych sporach zdecydowano iż kopalnia pozostanie niemiecka. Lecz spora część załogi mieszkała w polskich Makoszowach i głównie dla nich wytyczono dwa przejścia graniczne. Jedno przy torach kolejowych było ogólnodostępnym przejściem granicznym. A drugie w ciągu ulicy Beskidzkiej było otwarte dla pracowników kopalni i było czynne tylko w godzinach zmian (5-7, 12-14 oraz 21-23). Tak oto brama kopalni stała się granicą państwową.
Przejście graniczne Hindenburg/Makoszowy – ul. Makoszowska - brama kopalni © biber

Tutaj zakończył się kolejny rajd rowerowy. Kolejny będzie prowadził śladami zabrzańskich ratuszy… Już się nie mogę doczekać.

A jak było można zobaczyć na filmie zrealizowanym przez Turystyczny Górny Śląsk

Z przeglądu

Sobota, 28 marca 2015 · Komentarze(2)
Uczestnicy
Wreszcie!!!

Odebrałem rowerek z przeglądu i ruszyłem do domu. Nic nie trzeszczy, nie zgrzyta i nie piszczy. Coś pięknego!
Rowerek dostał nową korbę, kasetę i łańcuch i do tego nowe opony.

Ach jak przyjemnie znów poczuć wiatr na łysinie...

Trasa:
Tarnowskie Góry > Bytom (Stolarzowice) > Zabrze (Helenka, Rokitnica, Mikulczyce, Centrum, Os. Janek)

Rajd rowerowy "Szlakiem zabrzańskich hoteli"

Sobota, 20 września 2014 · Komentarze(2)
Rankiem obudziła mnie burza, a jak tak chciałem jechać dziś na rajd rowerowy "Szlakiem zabrzańskich hoteli", organizowany w ramach tegorocznych Europejskich Dni Dziedzictwa przez Muzeum Miejskie w Zabrzu i Zabrzańską Masę Krytyczną... Siedzę przy kawie i smutny spoglądam przez okno... leje... 
Ale stopniowo coraz słabiej i słabiej, wychylam się z okna spoglądam na niebo... Dobrze będzie! Jadę!
Na placu Wolności jest już grupka rowerzystów i aż 3 radiowozy zabrzańskiej policji. Po chwili dociera również Straż Miejska. Dużo tej obstawy :) Ale i rowerzystów coraz więcej. W końcu ruszamy:
Centrum - Hotel Juliusa Kochmanna z 1907 - tu można było kiedyś skosztować zupy z żółwia © biber
Biskupice - Hotel Hugo Muskalla (wybudowany w 1897), a potem rodziny Urban w rękach, której pozostaje do dziś © biber
Mikulczyce - Gasthof "Erholung" (Wypoczynek) Friedlander'a © biber
Maciejów - Gasthof Gwozdka - jeden z pierwszych zajazdów przy nowo wytyczonej ul. Wolności © biber
Centrum - "Admirals Palast", "Prezydent", "Przodownik", "Monopol", wybudowany w 1924 © biber
Trasa rajdu:
plac Wolności, Powstańców Śląskich, Religi, Bytomska, Kasprowicza, Hagera, Tarnopolska, Chopina, Mickiewicza, Lipowa, Nowodworska, Heweliusza, Korfantego, Mielżyńskiego, Srebrna, Kondratowicza, Pestalozziego, Grunwaldzka, Korfantego, Wolności