Kaplica Bożego Grobu w Jerozolimie, no prawie... :)

Niedziela, 4 kwietnia 2010 · Komentarze(8)
Wczoraj czytając relację Goofiego dotarło do mnie:
– Ty #$#%$#! przecież też możesz pojechać do Grobu Pańskiego! Zaraz chwila, do Jerozolimy nie zdążysz przecież ale... „prawie że” jerozolimski grób jest bliżej!
Tak narodził się pomysł dzisiejszej wycieczki.

Zwykłą swą trasą (Osada Jana > Repty Śl.) podążyłem do Ptakowic. Stamtąd przez Wilkowice, Księży Las do Jasiony. W Jasionie jadę dalej prosto mijając ruiny pałacu. Docieram do Wojski.
Kościół w Wojsce © biber
W tej starej wsi (pierwsza wzmianka o wsi pochodzi z 1238r.) fotografuję kościół z 1934r i jadę dalej.
Przed Wielowsią kierunkowskaz „Kirkut 0.6km” skręcam na gruntową drogę i za chwilkę spaceruję po kirkucie.
Kirkut w Wielowsi © biber
Kirkut w Wielowsi © biber
Cmentarz żydowski w Wielowsi został założony pod koniec XVII wieku. Do dziś na cmentarzu zachowało się około 250 macew.
Kirkut w Wielowsi - macewa © biber
Najstarsza macewa pochodzi z 1722 roku i jest to na terenie kirkutu najstarszy zachowany do dziś nagrobek pierwszego żydowskiego mieszkańca Wielowsi, Jonatana Blocha. Niegdyś koło kirkutu był dom pogrzebowy, a sam cmentarz był otoczony murem. Przy kirkucie znajduje się tablica z historią tego miejsca i objaśnieniem symboli znajdujących się na macewach.
Macewa na kirkucie w wielowsi - detal © biber
Symbolika ta pozwala na określenie, kto w danym miejscu został pochowany.
Kirkut w Wielowsi © biber
Na terenie cmentarza znajdują się cztery dęby, które zostały uznane za pomniki przyrody. Smutne jest, że kilka macew jacyś idioci pomazali sprejem. Debilstwo w czystej postaci.
Po obejrzeniu cmentarza podążyłem do wsi.
Kościół w Wielowsi © biber

Niedaleko kościoła z XV w. (przebudowanego w latach 30tych XX w.) znajduje się najstarsza zachowana synagoga na terenie Górnego Śląska.
Synagoga w Wielowsi © biber
Synagoga w Wielowsi © biber
Powstała w latach 1763-71. Historia obeszła się z nią okrutnie. Ocalała przed zniszczeniem podczas „Nocy Kryształowej” w 1938 lecz po 1945 roku została zamieniona na magazyn zbożowy i niszczeje.
Wzdychając nad losem zabytków pojechałem dalej. Przez Kieleczkę i Borowiany dotarłem do Krupskiego Młyna. Do tej miejscowości przyjechałem bo... chciałem się pohuśtać :) W Krupskim Młynie znajduje się bowiem most wiszący z początku XX wieku.
Most wiszący w Krupskim Młynie © biber
Most wiszący w Krupskim Młynie - mocowanie lin © biber
Mała Panew w Krupskim Młynie - widok z mostu © biber
Jest rozpięty nad Małą Panwią i liczy około 25m długości.
Dawne kasyno w Krupskim Młynie © biber
Warto również zobaczyć budynek administracyjny dawnej prochowni też z tamtego okresu. Później mieściło się tam kasyno. Obecnie własność prywatna. Jak się już pohuśtałem na moście ruszyłem dalej.
Do Potępy.
W ten sposób dotarłem do celu wycieczki. W Potępie znajduje się bowiem Kaplica Grobu Pańskiego z 1672roku. Została ufundowana jako wotum dziękczynne za ocalenie życia przez hrabiego Georga Leonharda Colonna. Projektant Marcin Grochowski z Tworoga oparł projekt na najlepszym wzorcu. Na kaplicy Grobu Pańskiego w Jerozolimie.
Kaplica Grobu Pańskiego w Potępie © biber
Kaplica Grobu Pańskiego w Potępie © biber
Grochowski został wysłany do Głogówka, gdzie w 1634 roku została wybudowana pierwsza na Górnym Śląsku imitacja jerozolimskiej kaplicy Bożego Grobu. Głogówiecka kaplica powiela schemat jerozolimskiej w kształcie, który otrzymała w 1555 roku. Być może jej fundator, hrabia Georg III von Oppersdorf udał się w pielgrzymkę do Ziemi Świętej i kaplica Grobu Bożego w Jerozolimie dostarczyła mu inspiracji do wzniesienia jej kopii na Górnym Śląsku. Kaplica w Potępie składa się z dwóch pomieszczeń: przedsionka Anioła – gdzie zbierają się wierni oraz kwadratowej komory grobowej bez okien, w której kapłan odprawia mszę św. Zachowało się barokowe wyposażenie kaplicy: Pieta i ołtarz z drewnianą figurą Chrystusa spoczywającego w grobie. Obraz ołtarzowy przedstawiający Zmartwychwstanie Pańskie uległ zniszczeniu i zastąpiono go pracą Leona Kozoka z Krupskiego Młyna, który wzorował się na XVII-wiecznym płótnie niderlandzkim. (za http://www.spichlerz.info.pl/index.php?option=com_content&view=article&catid=35:informacje-turystyczne&id=50:krupski-myn&Itemid=54).
Niestety. Jak to często bywa kaplica była zamknięta. Mogłem więc tylko zobaczyć kaplicę z zewnątrz. Dowiedziałem się, że kaplicę otwiera się na Wielką Sobotę i gdy przyjadą zapowiedziane wcześniej wycieczki. Czemu nie można założyć tam kraty? Umożliwiła by widok wnętrza, a jednocześnie uchroniła go przed wandalami. Nie wiem. Hasło „promujemy turystykę” jest bardzo nośne ale pod małym warunkiem: kiedy jest realizowane. Ech...
No nic, pokręciłem głową i ruszyłem w stronę domu. Przez Koty dotarłem do Tworoga przeskakując ruchliwą ,mino świątecznego czasu, DK11.
Leśna droga © biber
A dalej to już spokojnie przez lasy. Nowa Wieś Tworowska potem Boruszowice i Pniowiec. Jeszcze tylko przejechałem przez dzielnicę Sowice i byłem w domu.

Do Jerozolimy co prawda nie dotarłem ale... „prawie że” jerozolimską kaplicę Grobu Pańskiego widziałem

Trasa:
Tarnowskie Góry > Ptakowice > Wilkowice > Księży Las > Jasiona > Wojska > Wielowieś > Kieleczka > Borowiany > Krupski Młyn > Potępa > Koty > Tworóg > Nowa Wieś Tworowska > Boruszowice > Tarnowskie Góry

Komentarze (8)

I mnie zainspirowałeś po raz kolejny. Byłem co prawda i w Krupskim Młynie, i Potępie, i w części miejscowości o których wspominasz ale nie wiedziałem że było tam kasyno, kirkut czy Kaplica Bożego Grobu. No to mam do przejechania kolejną trasę. Pozdrawiam!

Yacek 09:02 wtorek, 6 kwietnia 2010

Kajman Piszesz o tym: http://www.kirkuty.xip.pl/kety.htm ? Ciekawy opis. Czekam na relację :)

biber 10:32 poniedziałek, 5 kwietnia 2010

Kurcze, w Kętach jest cmentarz Żydowski, uświadomiłeś mi, że jeszcze tam nie byłem:)

Kajman 10:14 poniedziałek, 5 kwietnia 2010

fredziomf Dziękuję. Staram się wykorzystać "atuty" terenu.

biber 21:17 niedziela, 4 kwietnia 2010

Jeszcze nie czytałem, ale ciekawe wycieczki po okolicy robisz.

fredziomf 21:07 niedziela, 4 kwietnia 2010

Goofy601 Dziękuję. Właśnie tą stroną się pocieszałem.
djk71 Dziękuję. Spójrz na cytat na swym blogu :) Mamy szczęście mieszkać w interesującym miejscu świata. A co do cerkwi...zgadzam się w 103%. Może nawet to ci sami sprawcy? Smutna historia.

biber 21:06 niedziela, 4 kwietnia 2010

Widzę, że będę tu często zaglądał... Fajnie jest dowiadywać się takich rzeczy o miejscach, które leżą w pobliżu.
Synagoga w Wielowsi... w życiu bym nie przypuszczał, że to synagoga. Jej historia przypomina historię bieszczadzkich cerkwi.... Straszne...

djk71 20:10 niedziela, 4 kwietnia 2010

Tak też myślałem że zmierzasz do Potępy :) Fajnie jest kogoś zainspirować. Po obejrzeniu zdjęć sam poczułem się zainspirowany by tam jeszcze kiedyś pojechać :)
A żeby Ci choć trochę osłodzić to małe rozczarowanie u celu - zajrzyj sobie tutaj

Goofy601 19:04 niedziela, 4 kwietnia 2010
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa tepez

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]