Do Bruśka
Po zabawie w kuriera i dostarczeniu Babci zakupów miałem czas dla siebie, Postanowiłem go spędzić w lesie. Wybrałem się na przejażdżkę do Bruśka. Ta niewielka osada położona wśród lasów nadaje się doskonale na cel leśnej pętli.

Leśna droga© biber
Z Czarnej Huty leśna droga zaprowadziła mnie do Kalet. Przejeżdżając obok leśnego stawku trzeba uważać na pełzające, skaczące stworzonka bo dużo tego na ścieżce.

"A nad nią fruwa motylek..."© biber
Po przedostaniu się przez Kalety szerokim, asfaltowym chodnikiem pojechałem wzdłuż drogi nr 789 do Drutarni. Chodnik ten jest powszechnie wykorzystywany przez okolicznych mieszkańców jako ciąg pieszo-rowerowy. Pozwala on na bezpieczną jazdę. W Drutarni niestety kończy się on ale na ok. 5km trasie Drutarnia – Brusiek nie ma za dużego ruchu więc fajnie się jedzie na zupełnie przyzwoitym asfalcie.
Wieś Brusiek, położona na trasie Koszęcin - Tworóg, znana jest co najmniej od XIV wieku. Niegdyś z uwagi na położenie wśród lasów, które zapewniały opał (ówcześnie węgiel nie był stosowany) była znaczącym punktem na hutniczej mapie Górnego Śląska. Z wsi tej wywodzą się przodkowie Walentego Roździeńskiego, syna Jakuba Bruśka. Był autorem wierszowanego dzieła pt.: “Officina Ferraria - abo huta y warstat z kuźnicami szlachetnego dzieła żelaznego”, wydanego w roku 1612, w którym opisał nie tylko kunszt sztuki kuźniczej, ale również krainę swoich przodków.
Po wielkiej historii w Bruśku pozostał, znajdujący się na Szlaku Architektury Drewnianej, kościół p.w. św. Jana Chrzciciela z połowy XVII wieku.

Kościół p.w. św. Jana Chrzciciela© biber

Kościół p.w. św. Jana Chrzciciela - wnętrze© biber
(opis kościoła za http://www.brusiek.pl/o-brusku/historia-kosciola-sw-jana-chrzciciela-w-brusku)
Kościół znajduje się jak widać w remoncie.
Dziś udało mi się pierwszy raz wejść do środka. Bywałem w Bruśku wielokrotnie ale nigdy nie udało mi się zobaczyć wnętrza. Polichromie na żywo robią lepsze wrażenie.

Las w okolicy Bruśka© biber
Za Bruśkiem przekroczyłem Małą Panew i wjechałem znowu w las aby dotrzeć do pewnego urokliwego zakątka.

Leśne miejsce odpoczynku© biber

Leśna Fontanna© biber

Mała Panew© biber

Mała Panew© biber
Po odpoczynku wróciłem do Bruśka i podjechałem troszkę trasą nr 907 ale tylko troszkę bo zaraz wróciłem na leśne ścieżki, które zaprowadziły mnie do Mikołeski. Później przez Boruszowice i Pniowiec (gdzie spojrzałem do gniazda bocianów. Pani Bocianowa jeszcze nie siedzi na jajkach) wróciłem do domu.


