Do Bruśka

Czwartek, 1 kwietnia 2010 · Komentarze(7)
Lasowice > Czarna Huta > Kalety > Drutarnia > Brusiek > Mikołeska > Boruszowice > Pniowiec > Czarna Huta

Po zabawie w kuriera i dostarczeniu Babci zakupów miałem czas dla siebie, Postanowiłem go spędzić w lesie. Wybrałem się na przejażdżkę do Bruśka. Ta niewielka osada położona wśród lasów nadaje się doskonale na cel leśnej pętli.
Leśna droga © biber

Z Czarnej Huty leśna droga zaprowadziła mnie do Kalet. Przejeżdżając obok leśnego stawku trzeba uważać na pełzające, skaczące stworzonka bo dużo tego na ścieżce.
"A nad nią fruwa motylek..." © biber
Już prawdziwa wiosna jak widać, motylki już są.

Po przedostaniu się przez Kalety szerokim, asfaltowym chodnikiem pojechałem wzdłuż drogi nr 789 do Drutarni. Chodnik ten jest powszechnie wykorzystywany przez okolicznych mieszkańców jako ciąg pieszo-rowerowy. Pozwala on na bezpieczną jazdę. W Drutarni niestety kończy się on ale na ok. 5km trasie Drutarnia – Brusiek nie ma za dużego ruchu więc fajnie się jedzie na zupełnie przyzwoitym asfalcie.

Wieś Brusiek, położona na trasie Koszęcin - Tworóg, znana jest co najmniej od XIV wieku. Niegdyś z uwagi na położenie wśród lasów, które zapewniały opał (ówcześnie węgiel nie był stosowany) była znaczącym punktem na hutniczej mapie Górnego Śląska. Z wsi tej wywodzą się przodkowie Walentego Roździeńskiego, syna Jakuba Bruśka. Był autorem wierszowanego dzieła pt.: “Officina Ferraria - abo huta y warstat z kuźnicami szlachetnego dzieła żelaznego”, wydanego w roku 1612, w którym opisał nie tylko kunszt sztuki kuźniczej, ale również krainę swoich przodków.
Po wielkiej historii w Bruśku pozostał, znajdujący się na Szlaku Architektury Drewnianej, kościół p.w. św. Jana Chrzciciela z połowy XVII wieku.
Kościół p.w. św. Jana Chrzciciela © biber
Bruśkowski kościółek zbudowany jest z drewna, konstrukcji zrębowej, orientowany. Wieża słupowa, szalowana deskami znajduje się w zachodniej części kościoła. Prezbiterium krótkie, zamknięte ścianą prostą, graniczy od strony północnej z małą prostokątną zakrystią. Nawa na planie zbliżonym do kwadratu, przy niej prostokątny przedsionek konstrukcji słupowej. Mały chór muzyczny, z niewielkimi organami, wsparty na dwóch drewnianych słupach. Wszystkie okna półkuliste, odrzwia od północy do przedsionka i nawy zamknięte łukiem półkulistym z mieczowaniami. Dachy siodłowe pobite gontami, podobnie ściany nawy, prezbiterium i zakrystii. Pozostałe ściany kościoła szalowane deskami. Nad nawą sześciokątną wieżyczka przeznaczona na sygnaturkę z latarnią o baniastym kształcie pobita gontami.
Kościół p.w. św. Jana Chrzciciela - wnętrze © biber
Wnętrze kościoła ozdobił w roku 1693 Wawrzyniec Grochowski piękną polichromią szablonową. W kościółku znajduje się mały ołtarz z obrazem św. Jana Chrzciciela z połowy XVIII wieku, drewniana chrzcielnica z datami 1400 i 1882. W kościółku znalazły także schronienie po II wojnie światowej dwie bardzo stare rzeźby z XVI wieku przedstawiające św. Annę i Matkę Boską (rzeźby te zostały prawdopodobnie wyrzucone z rosyjskiego transportu wracającego z zachodu na wschód w 1945 roku).
(opis kościoła za http://www.brusiek.pl/o-brusku/historia-kosciola-sw-jana-chrzciciela-w-brusku)
Kościół znajduje się jak widać w remoncie.
Dziś udało mi się pierwszy raz wejść do środka. Bywałem w Bruśku wielokrotnie ale nigdy nie udało mi się zobaczyć wnętrza. Polichromie na żywo robią lepsze wrażenie.

Las w okolicy Bruśka © biber

Za Bruśkiem przekroczyłem Małą Panew i wjechałem znowu w las aby dotrzeć do pewnego urokliwego zakątka.
Leśne miejsce odpoczynku © biber
Jest to położone niedaleko w lesie miejsce odpoczynku nad Małą Panwią.
Leśna Fontanna © biber
Tak to wygląda z bliska.
Mała Panew © biber
Obok meandruje Mała Panew.
Mała Panew © biber
Czysta Mała Panew. Widać doskonale piaszczyste dno.

Po odpoczynku wróciłem do Bruśka i podjechałem troszkę trasą nr 907 ale tylko troszkę bo zaraz wróciłem na leśne ścieżki, które zaprowadziły mnie do Mikołeski. Później przez Boruszowice i Pniowiec (gdzie spojrzałem do gniazda bocianów. Pani Bocianowa jeszcze nie siedzi na jajkach) wróciłem do domu.

Komentarze (7)

Koniecznie pilus89 koniecznie

biber 16:55 niedziela, 17 kwietnia 2011

bardzo fajne miejsce muszę sie tam kiedyś wybrać, ale to już jak zrobi sie trochę cieplej

pilus89 10:33 niedziela, 17 kwietnia 2011

djk71 Najpierw szukam gdzie tu pojechać, gdzie tu jest coś ciekawego. A Czarna Huta to jedna z dzielnic Tarnowskich Gór

biber 20:17 niedziela, 25 kwietnia 2010

Najpierw szukasz historii miejsc, które odwiedzasz, czy dopiero po powrocie robisz głębszą diagnozę?
Tak czy owak dzięki za te informacje bo tylko robią smaka na kolejne wyjazdy... ;-)

BTW: Co to/gdzie to jest Czarna Huta?

djk71 06:07 niedziela, 25 kwietnia 2010

Kajman Trochę takich kościółków mam w okolicy :) Jest co oglądać dzięki temu. A droga trochę dalej przechodzi w cudowną aleję dębową. Fotki będą jak dęby się porządnie zazielenią. Wtedy jedzie się jakby pod baldachimem liści.
Yacek masz rację oczywiście.
Wiatru w plecy!

biber 13:01 piątek, 2 kwietnia 2010

A to miejsce do odpoczynku nad Małą Panwią to Krywałd. Parę dni temu też byłem w Bruśku
i okolicach. Tam się naprawdę super jeździ.
Pozdrawiam!

Yacek 12:55 piątek, 2 kwietnia 2010

Kapitalna leśna droga a i kościół niczego sobie:)

Kajman 10:41 piątek, 2 kwietnia 2010
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa geipo

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]