Rajd rowerowy "Śląskie Święto Rowerzysty"
Niedziela, 17 czerwca 2018
· Komentarze(0)
Kategoria Wycieczki (ponad 30km)
Po szybkiej kawie porannej kawie wsiadłem na rower i pojechałem pod Arenę Zabrze, a właściwie na parking przed stadionem. Tam bowiem miał się zjawić Peleton zachodni (gliwicki), który będzie podążał do Chorzowa na Śląskie Święto Rowerzysty
Trochę rowerzystów, w tym i ja ;) czekało na gliwickich rowerzystów i z napięciem wpatrywaliśmy się w zakręt ulicy od strony Sośnicy. Wreszcie za zakrętu wyłaniają się policyjne motocykle asystujące przejazdowi i chwilę za nimi czoło peletonu. Dojeżdżają do nas.
Chwila odpoczynku dla nich i już wspólnie jedziemy do Rudy Śląskiej.
W Rudzie Śląskiej na Placu Jana Pawła II czeka na nas spora grupka rowerzystów.
W Rudzie spotykam dawno nie widzianego Darka - w peletonie jakoś go nie wiedziałem - nic dziwnego skoro było 330 osób!
Po odpoczynku ruszamy dalej przez Świętochłowice do Chorzowa. Tu robimy rundę dookoła Stadionu Śląskiego (po co to nie wiem) i wjeżdżamy na teren skansenu.
Organizatorzy przewidzieli szereg atrakcji. Lecz mnie zaciekawiły zwłaszcza:
Pokaz rowerów zabytkowych należących do grupy Radfahrtruppe
oraz prelekcja „Rowerem przez Świat” wygłoszona przez Waldemara Malina - świetny gawędziarz! A jego relacja opowiadająca o podróży przez Czeczenie, Inguszetię i Osetię była wspaniała. A te fotografie!

Oczywiście pospacerowałem też troszkę po terenie skansenu.
Jako, że organizatorzy nie przewidzieli wspólnego powrotu wybrałem się w powrotną drogę sam wykorzystując trasę peletonu (prawie że dokładnie bo pojechałem na Nowym Bytomiu prosto i przed Bielszowicami skręciłem na Pawłów i do domu), z którym tu przyjechałem. Ale nie odmówiłem sobie krótkiego przystanku (z wejściem na górę oczywiście!) na terenie Dwie Wieże kopalni "Polska"
Trochę rowerzystów, w tym i ja ;) czekało na gliwickich rowerzystów i z napięciem wpatrywaliśmy się w zakręt ulicy od strony Sośnicy. Wreszcie za zakrętu wyłaniają się policyjne motocykle asystujące przejazdowi i chwilę za nimi czoło peletonu. Dojeżdżają do nas.
Chwila odpoczynku dla nich i już wspólnie jedziemy do Rudy Śląskiej.
W Rudzie Śląskiej na Placu Jana Pawła II czeka na nas spora grupka rowerzystów.

Pl. Jana Pawła II w Rudzie Śląskiej - zbiórka uczestników z Rudy Śl. i okolic© biber
W Rudzie spotykam dawno nie widzianego Darka - w peletonie jakoś go nie wiedziałem - nic dziwnego skoro było 330 osób!
Po odpoczynku ruszamy dalej przez Świętochłowice do Chorzowa. Tu robimy rundę dookoła Stadionu Śląskiego (po co to nie wiem) i wjeżdżamy na teren skansenu.
Organizatorzy przewidzieli szereg atrakcji. Lecz mnie zaciekawiły zwłaszcza:
Pokaz rowerów zabytkowych należących do grupy Radfahrtruppe
Pokaz rowerów zabytkowych - wyposażenie na DDR-ki?© biber

Pokaz rowerów zabytkowych - te detale© biber

Pokaz rowerów zabytkowych - ach...© biber
oraz prelekcja „Rowerem przez Świat” wygłoszona przez Waldemara Malina - świetny gawędziarz! A jego relacja opowiadająca o podróży przez Czeczenie, Inguszetię i Osetię była wspaniała. A te fotografie!

Prelekcja „Rowerem przez Świat” – Waldemar Malina© biber
Oczywiście pospacerowałem też troszkę po terenie skansenu.

Górnośląski Park Etnograficzny w Parku Śląskim© biber
Jako, że organizatorzy nie przewidzieli wspólnego powrotu wybrałem się w powrotną drogę sam wykorzystując trasę peletonu (prawie że dokładnie bo pojechałem na Nowym Bytomiu prosto i przed Bielszowicami skręciłem na Pawłów i do domu), z którym tu przyjechałem. Ale nie odmówiłem sobie krótkiego przystanku (z wejściem na górę oczywiście!) na terenie Dwie Wieże kopalni "Polska"

Dwie Wieże w Świętochłowicach - przykład udanej rewitalizacji© biber


