Śląskie morze
Sobota, 20 maja 2017
· Komentarze(0)
Kategoria Wycieczki (ponad 30km)
W końcu weekend! No pogoda niezbyt się spisała lecz i tak postanowiłem spędzić sobotę rowerowo.
Jako, że tegoroczny wyjazd (a jeszcze tyle czekania na urlop!) mam zaplanowany "bałtycko", a "zew morza" już szumi w uszach jadę nad nasze śląskie morze aby przynajmniej mieć już jakąś namiastkę urlopu.
Standardową ścieżką do Chudowa i dalej do Bujakowa. Korzystając z weekendu i z tego, że nie ma dużego ruchu samochodowego wjeżdżam na DW925 (w prawo). Droga prowadzi mnie do Orzesza. Tu łapię DW926 (w lewo) i po chwili jestem w Orzeszu-Zawiści. Przekraczam DK81 i jadę dalej prosto aby skręcić w lewo w ul. Pszczyńską, która prowadzi mnie do Gostynia (w Gostyniu ulica nazwa się Rybnicką). Dojeżdżam do skrzyżowania i skręcam w prawo w DW928. Droga prowadzi mnie do Kobióra. Przed wiaduktem kolejowym skręcam w prawo w ul. Leśników. Ulica prowadzi mnie do torów kolejowych gdzie wjeżdżam na czerwony szlak rowerowy. Po kilometrze skręcam w lewo zgodnie z kierunkiem szlaku. Szlak prowadzi teraz leśną drogą wprost do Piasku. Stąd już rzut beretem bez antenki do Pszczyny. Szlak prowadzi przez pałacowy park, obok zagrody żubrów, wzdłuż pola golfowego aż do Goczałkowic-Zdroju. Ulica Zdrojowa prowadzi mnie wprost do celu: Zbiornika Goczałkowickiego.
Zrobiło się zimno i wietrznie. Dzięki temu nie ma tłumów ludzi na koronie zapory. Silny wiatr sprawia, że woda szumi jak na prawdziwym morzu. I nawet są fale z grzywaczami!
Zbiornik Goczałkowicki utworzono utworzono w 1956 roku poprzez spiętrzenie wód Wisły. Zajmuje 3200 ha i stanowi zasób wodny dla GOPu oraz pełni funkcję retencyjną. W 2003 roku dokonano modernizacji zapory i udostępniono liczącą prawie 3 km koronę zapory dla celów rekreacyjnych.
Po jakimś czasie odrywam się od podziwiania "morskich" widoków i jadę dalej. Korzystając z wiosennej pory postanawiam zajrzeć do udostępnionych do zwiedzania Ogrodów Kapias
Cuuuuuudo. Tu też morze. Morze kwitnących kwiatów, traw, krzewów i drzew. Po prostu bajka.
Na spacerze schodzi mi dość dłuuugo...
Wietrzna pogoda sprawia, że jest mi zimno bowiem jestem ubrany na letniaka. Pyszny obiad w przy-ogrodowej restauracji trochę mnie rozgrzewa więc wskakuję na rower i szybkim tempem (żeby było cieplej ;)) jadę do domu.
Trasa:
Zabrze > Paniówki > Chudów > Mikołów-Bujaków > Orzesze > Orzesze-Zawiść > Wroni Kąt > Gostyń > Kobiór > Piasek > Pszczyna > Goczałkowice-Zdrój >> Zabrze
Jako, że tegoroczny wyjazd (a jeszcze tyle czekania na urlop!) mam zaplanowany "bałtycko", a "zew morza" już szumi w uszach jadę nad nasze śląskie morze aby przynajmniej mieć już jakąś namiastkę urlopu.
Standardową ścieżką do Chudowa i dalej do Bujakowa. Korzystając z weekendu i z tego, że nie ma dużego ruchu samochodowego wjeżdżam na DW925 (w prawo). Droga prowadzi mnie do Orzesza. Tu łapię DW926 (w lewo) i po chwili jestem w Orzeszu-Zawiści. Przekraczam DK81 i jadę dalej prosto aby skręcić w lewo w ul. Pszczyńską, która prowadzi mnie do Gostynia (w Gostyniu ulica nazwa się Rybnicką). Dojeżdżam do skrzyżowania i skręcam w prawo w DW928. Droga prowadzi mnie do Kobióra. Przed wiaduktem kolejowym skręcam w prawo w ul. Leśników. Ulica prowadzi mnie do torów kolejowych gdzie wjeżdżam na czerwony szlak rowerowy. Po kilometrze skręcam w lewo zgodnie z kierunkiem szlaku. Szlak prowadzi teraz leśną drogą wprost do Piasku. Stąd już rzut beretem bez antenki do Pszczyny. Szlak prowadzi przez pałacowy park, obok zagrody żubrów, wzdłuż pola golfowego aż do Goczałkowic-Zdroju. Ulica Zdrojowa prowadzi mnie wprost do celu: Zbiornika Goczałkowickiego.
Zrobiło się zimno i wietrznie. Dzięki temu nie ma tłumów ludzi na koronie zapory. Silny wiatr sprawia, że woda szumi jak na prawdziwym morzu. I nawet są fale z grzywaczami!

Śląskie morze© biber
Zbiornik Goczałkowicki utworzono utworzono w 1956 roku poprzez spiętrzenie wód Wisły. Zajmuje 3200 ha i stanowi zasób wodny dla GOPu oraz pełni funkcję retencyjną. W 2003 roku dokonano modernizacji zapory i udostępniono liczącą prawie 3 km koronę zapory dla celów rekreacyjnych.
Po jakimś czasie odrywam się od podziwiania "morskich" widoków i jadę dalej. Korzystając z wiosennej pory postanawiam zajrzeć do udostępnionych do zwiedzania Ogrodów Kapias

Akcent kwiatowo-rowerowy© biber

Akcent marynistyczny© biber
Cuuuuuudo. Tu też morze. Morze kwitnących kwiatów, traw, krzewów i drzew. Po prostu bajka.
Na spacerze schodzi mi dość dłuuugo...
Wietrzna pogoda sprawia, że jest mi zimno bowiem jestem ubrany na letniaka. Pyszny obiad w przy-ogrodowej restauracji trochę mnie rozgrzewa więc wskakuję na rower i szybkim tempem (żeby było cieplej ;)) jadę do domu.
Trasa:
Zabrze > Paniówki > Chudów > Mikołów-Bujaków > Orzesze > Orzesze-Zawiść > Wroni Kąt > Gostyń > Kobiór > Piasek > Pszczyna > Goczałkowice-Zdrój >> Zabrze


