Ujazd (woj. opolskie)

Piątek, 27 maja 2016 · Komentarze(0)
Uczestnicy
Na jednym z for przeczytałem informację o rewitalizacji zamkowych ruin w Ujeździe. Ruiny na fotografiach wyglądały całkiem, całkiem. Korzystając w długiego weekendu i co najważniejsze z pięknej pogody jadę tam aby się naocznie się przekonać jak się ma sprawa.
Wpierw przez Sośnicę, Centrum Gliwic docieram do ul. Portowej i jadę wygodną ścieżką do Łabęd. Stamtąd polna droga prowadzi mnie do Rzeczyc. Za Rzeczycami jak zwykle rozpoczyna się trzęsienie roweru na trylinkach. Koszmar. Dwu kilometrowa mordęga na szczęście się kończy w Taciszowie, skąd już asfaltem do Pławniowic. Z Pławniowic wybieram drogę na Rudziniec. Wspaniała droga przez las. Cudnie się jedzie.

Super © biber

Asfalt, las, słońce pomiędzy drzewami, odgłosy przyrody, zero samochodów - pięknie!
W Rudzińcu jadę prosto na Niezdrowice. Tuż przed Ujazdem zauważam znak "Cmentarz żydowski". Jadę. W lasie kolejny znak, potem kolejny, a kirkutu nie widzę... Wracam na asfalt i znów widzę tabliczkę "Cmentarz żydowski". Hmm... Jadę znów... i znów nic. Nie wiem. Jestem ślepy ale żeby aż tak? Muszę tu wrócić kiedy spadnie trochę liści z drzew może wtedy znajdę ten kirkut. Wracam zatem na drogę i już po chwili jestem w Ujeździe.

Muszę przyznać, że ruiny robią wrażenie. Zbudowany pomost widokowy, odgruzowane piwnice, zabezpieczona ściana z słynnym bocianim gniazdem. Jak na razie podoba mi się. Zobaczymy jak to się rozwinie dalej. 

Kiedyś to musiało wyglądać © biber
Dziedziniec zamkowy © biber
Bocianie gniazdo zachowane! © biber

Po zwiedzeniu zamku wchodzę jeszcze do kościoła św. Andrzeja.

Kościół św. Andrzeja © biber

Oglądam zabytkowy spichlerz pełniący rolę targowiska miejskiego i jadę do domu.

Spichlerz, a dziś targ © biber

Jadę przez Studzionkę aby skosztować smażonej rybki. Niestety nie można płać kartą więc szybki nawrót do Ujazdu do bankomatu. Po chwili oczekiwania delektuję się pysznym pstrągiem. Po posiłku wizyta po drugiej stronie drogi aby w przykościelnym źródełku nabrać wody. Potem jadę przez Łany do Pławniowic.
Zatrzymuję się na chwilę nad jeziorem i jadę do pałacu. Po spacerze po pałacowym ogrodzie ruszam do domu.

Jeszcze cicho i spokojnie © biber
W pałacowym ogrodzie pełno kwiecia © biber

Ujazd

Pierwsze wzmianki o Ujeździe pochodzą z bulli papieża Hadriana IV z roku 1155. Prawa miejskie miasto uzyskało 25 maja 1223 roku. Właścicielem miasta było biskupstwo wrocławskie. W 1443 roku biskup Konrad sprzedaje miasto i zamek księciu Bolkowi V. Od tego momentu zamek i miasto zmieniają właścicieli. Miasto trawią liczne pożary. Sytuacja miasta poprawia się po wybudowaniu Kanału Kłodnickiego. W styczniu 1945 roku w skutek działań wojennych 70% miasta wraz z zamkiem została zniszczona.
Ujazd wiąże się z Zabrzem - w spisie dóbr biskupstwa wrocławskiego z 1305 roku zwanego Rejestrem Ujazdowskim wymiennio biskupicki kościół.
Zamek
Historia zamku sięga XIII wieku. Początkowo była to kamienna wieża obronna, którą rozbudowano. Na początku XVI wieku zamek przebudowano na rezydencję o charakterze obronnym w stylu renesansu. Następne rozbudowy/przebudowy miały miejsce w 1660 roku oraz na przełomie XVIII/XIX wieku. w 1945 został spalony i pozostaje w stanie ruiny.
Kościół św. Andrzeja
Obecny budynek kościelny został wybudowany w 1613 roku. W XIX wieku dobudowano wieże. Przed kościołem stoi kamienna, rokokowa figura św. Józefa z Dzieciątkiem w otoczeniu aniołów z 1749 r. Druga figura pochodząca z XVIII wieku przedstawia posąg św. Jana Nepomucena.
Warto zobaczyć
Spichlerz wybudowany w XVIII wieku przy obecnej ul. Szkolnej. Kapliczki przy ul Traugutta (z XVIII w.) oraz przy ul. Sławęcickiej (z XIX wieku, wyposażona w gotyckie figury). Kościół pątniczy Nawiedzenia NMP w Studzionce zbudowany w latach 1858-1862.

Trasa:
Zabrze > Gliwice > Łabędy > Rzeczyce > Taciszów > Pławnowice > Rudziniec > Niezdrowice > Ujazd > Łany > Pławnowice >> Zabrze


Komentarze (0)

Nie ma jeszcze komentarzy.
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa yluzl

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]