Kurierka do Katowic
Niedziela, 15 maja 2016
· Komentarze(0)
Kategoria Wycieczki (ponad 30km)
Pojechać, zawieść, przywieść ot cała filozofia. Jest tylko jedno małe ale - nie byłem jeszcze na rowerze w Katowicach. Czas to zmienić! zasiadam zatem do mapy i kombinuję posiłkując się między innymi blogiem Amigi. Warunek jak zwykle ten sam co zwykle - jak najmniej samochodów.
Wymyśliłem tak:
Standardowo w stronę Chudowa i tuż za wiaduktem nad A4 skręcam w lewo na parking gdzie rozpoczyna się czerwony szlak rowerowy. Jadę tym szlakiem aż do Rudy Śląskiej - Halemby. Jadę ulicą Nowy Świat. Za torami kolejowymi skręcam w prawo w ul. Chłopską, którą docieram aż do skrzyżowania z 1 Maja. Przecinam ruchliwą drogę na skos wyjeżdżając prosto w ul. Skośną. Jadę Skośną (wokół kopalni Halemba), która zmienia potem nazwę na Zapolskiej i docieram do skrzyżowania z Orzeszkowej gdzie skręcam w prawo na wiadukt nad torami. Docieram do Kochłowickiej gdzie skręcam w lewo. Po podjechaniu pod niewielką górkę skręcam w prawo w Panewnicką. Jadę aż do torów kolejowych, które przekraczam zgodnie z sugestią na znaku "Do szlaku rowerowego". Jadę przez las posiłkując się śladem wytyczonym żółtymi słupkami. Dojeżdżam do ulicy Grzybowej, którą jadę prosto aż do ulicy Piłsudskiego. Skręcam w prawo i zaraz w lewo w Poranną. Jadę aż do płotu i skręcam w prawą odnogę drogi i jadę wzdłuż kopalni Śląsk. Docieram do skrzyżowania z Gościnną. Przecinam ją i jadę dalej prosto wzdłuż torów i rurociągu. Dojeżdżam do ulicy Wybickiego. Jadę prosto tą ulicą aż do skrzyżowania z ulicą Hadyny, w którą skręcam ( w lewo). Jadę tą ulicą aż do wiaduktu nad torami. Po podjeździe na wiadukt skręcam na nim w lewo i jadę ulicą Ligocką. Na światłach skręcam w prawo osiągając ulicę Hetmańską, a potem Rolną gdzie znajduje się cel jazdy.
Wracam trochę inaczej:
Po dotarciu do ulicy Gościnnej nie przecinam jej tylko skręcam w lewo w nią i jadę aż do skrzyżowania z ulica Księżycową. Skręcam w prawo wjeżdżam w nią i jadąc lasem mijam po prawej leśne stawy. Dojeżdżam do skrzyżowania z Piłsudskiego. Jadę prosto dalej Księżycową i znowu po prawej mam stawy. Docieram do leśnego parkingu gdzie odnajduję, prawie na wprost mnie, znane mi żółte słupki, które "prowadzą" mnie aż do ulicy Panewnickiej. Stąd już wracam do domu korzystając z nowo poznanej drogi.
Mówią, że Śląsk jest czarny i brudny, a wystarczy ruszyć się z domu aby odkryć jaki jest piękny i zielony nawet jadąc przez środek aglomeracji przecież. Większość mojej dziesjeszej trasy to przecież droga przez las...
Pięknie.
Trasa:
Zabrze > Ruda Śląska > Katowice >> Zabrze
Wymyśliłem tak:
Standardowo w stronę Chudowa i tuż za wiaduktem nad A4 skręcam w lewo na parking gdzie rozpoczyna się czerwony szlak rowerowy. Jadę tym szlakiem aż do Rudy Śląskiej - Halemby. Jadę ulicą Nowy Świat. Za torami kolejowymi skręcam w prawo w ul. Chłopską, którą docieram aż do skrzyżowania z 1 Maja. Przecinam ruchliwą drogę na skos wyjeżdżając prosto w ul. Skośną. Jadę Skośną (wokół kopalni Halemba), która zmienia potem nazwę na Zapolskiej i docieram do skrzyżowania z Orzeszkowej gdzie skręcam w prawo na wiadukt nad torami. Docieram do Kochłowickiej gdzie skręcam w lewo. Po podjechaniu pod niewielką górkę skręcam w prawo w Panewnicką. Jadę aż do torów kolejowych, które przekraczam zgodnie z sugestią na znaku "Do szlaku rowerowego". Jadę przez las posiłkując się śladem wytyczonym żółtymi słupkami. Dojeżdżam do ulicy Grzybowej, którą jadę prosto aż do ulicy Piłsudskiego. Skręcam w prawo i zaraz w lewo w Poranną. Jadę aż do płotu i skręcam w prawą odnogę drogi i jadę wzdłuż kopalni Śląsk. Docieram do skrzyżowania z Gościnną. Przecinam ją i jadę dalej prosto wzdłuż torów i rurociągu. Dojeżdżam do ulicy Wybickiego. Jadę prosto tą ulicą aż do skrzyżowania z ulicą Hadyny, w którą skręcam ( w lewo). Jadę tą ulicą aż do wiaduktu nad torami. Po podjeździe na wiadukt skręcam na nim w lewo i jadę ulicą Ligocką. Na światłach skręcam w prawo osiągając ulicę Hetmańską, a potem Rolną gdzie znajduje się cel jazdy.
Wracam trochę inaczej:
Po dotarciu do ulicy Gościnnej nie przecinam jej tylko skręcam w lewo w nią i jadę aż do skrzyżowania z ulica Księżycową. Skręcam w prawo wjeżdżam w nią i jadąc lasem mijam po prawej leśne stawy. Dojeżdżam do skrzyżowania z Piłsudskiego. Jadę prosto dalej Księżycową i znowu po prawej mam stawy. Docieram do leśnego parkingu gdzie odnajduję, prawie na wprost mnie, znane mi żółte słupki, które "prowadzą" mnie aż do ulicy Panewnickiej. Stąd już wracam do domu korzystając z nowo poznanej drogi.

A tak se płynę© biber
Mówią, że Śląsk jest czarny i brudny, a wystarczy ruszyć się z domu aby odkryć jaki jest piękny i zielony nawet jadąc przez środek aglomeracji przecież. Większość mojej dziesjeszej trasy to przecież droga przez las...
Pięknie.
Trasa:
Zabrze > Ruda Śląska > Katowice >> Zabrze


