Zaczynamy !

Niedziela, 2 marca 2014 · Komentarze(4)
Dość tego leżenia bykiem! Trza ruszyć tą wielką, tłustą ......... i w końcu wsiąść na rower. Piękna wiosenna pogoda sprzyja temu. Rower wcześniej już po zimowej przerwie przywrócony do stanu używalności więc jazda! Jak każe tradycja kieruję się do Chudowa. Wyposzczony po zimowej przerwie raz, dwa docieram do Chudowa jadąc cały czas z wielkim uśmiechem na twarzy.

Po dotarciu na miejsce uśmiech znika z twarzy. Tego, że będzie dużo ludzi (parking pełen, motocykli ze 20 sztuk) się spodziewałem. Ale. No właśnie ale. Oprócz oberży (która zmieniła właściciela i teraz jest "Czarnym Koniem") i baru "Skorupy" (która już działa) przybył jeszcze jeden bar. Przycupnął koło zamkowych murów i w okolicy topoli śmierdzi "barowo". A właśnie topola - wprawiono do dziupli drzwi i zrobiono z tego kolejny punkt trzepania kasy - w sezonie to chatka Puchatka i siedzi tam przebieraniec w futrze misia. Wszędzie stoją jakieś płoty, ogrodzenia widać, że nowy właściciel, który przejął od "Fundacji Zamek Chudów" opiekę na tym miejscem myśli tylko o jednym. Niestety negatywne wiadomości, o tej zmianie właścicieli, które czytałem potwierdziły się. Szkoda... kolejne miejsce straci swego ducha zabitego przez bezlitosną mamonę. Jadę stąd! 

Docieram do Przyszowic i przypominam sobie, że czytałem o remoncie spichlerza plebańskiego więc sprawdzam jak to wygląda. Spichlerz został wybudowany ok. 1800 jako konstrukcja zrębowa. Fundatorem budowy był ks. Melchior Opolski, miejscowy proboszcz. Jest jednokondygnacyjny, a kalenicę wieńczy półksiężyc (czemu nie mam pojęcia). Skorzystałem z otwartego okienka i rzuciłem okiem do środka - magazynek nieużywanych, starych figurek i tego typu sprzętu. Spichlerz znajduje się na Szlaku Architektury Drewnianej. Budynek spichlerza widać z drogi DW921. 
Spichlerz plebański © biber
Przez okienko
Przez okienko © biber
Fantazja cieśli?
Fantazja cieśli? © biber
Stoi niedaleko kościoła św. Jana Nepomucena z 1938, który zajął miejsce drewnianego kościoła św. Mikołaja, w którym ochrzczono Karola Godulę (obecnie ten kościół znajduje się w Borowej Wsi). Kościół św. Jana Nepomucena z 1938r
Kościół św. Jana Nepomucena z 1938r © biber 
Postanawiam jeszcze odwiedzić dawny pałac rodziny von Raczek. O rodzinie von Raczek Pałac wybudowany został w latach 1890-95. Nad wejściem znajduje się kartusz rodziny von Raczek oraz drugi, którego tożsamości nie ustalono. Obecnie mieści m. in. zespół szkolno-przedszkolny, bibliotekę, biuro sołtysa. Od ostatniej mojej wizyty pałac przeszedł remont więc już nie straszy. Wokół pałacu jest 8 ha park lecz z racji przedwiośnia nie robi wrażenia więc jadę dalej.
Pałac von Raczków w Przyszowicach
Pałac von Raczków w Przyszowicach © biber
Przejeżdżam przez DK44 i kieruję się w stronę Zabrza. Jadę koło cmentarza, na którym spoczywają zamordowani w 1945 przez Armię Czerwoną mieszkańcy Przyszowic, a także uciekinierzy z "Marszu Śmierci", których również nie oszczędzili czerwonoarmiści.

Przed samą Kłodnicą skręcam w lewo aby zrobić zdjęcie potężnej lipie zwanej "Witulą". Obwód jej pnia to 7,5 m. Ma ponad 17 m wysokości. Potęga!
Lipa
Lipa "Witula" © biber
Zatrzymuję się jeszcze tylko na moście nad Kłodnicą aby zrobić zdjęcie panoramie Makoszów i górującą w niej kopalnią i wracam do domu.
Kopalnia ciągle jeszcze góruje nad Makoszowami
Kopalnia ciągle jeszcze góruje nad Makoszowami © biber

Wspaniałe uczucie znów znaleźć się na siodełku. Poczuć wiatr na twarzy. Z uśmiechem przemierzać drogi i ciągle na nowo poznawać fascynujący świat.

Trasa:
Zabrze > Paniówki > Chudów > Przyszowice > Zabrze

Komentarze (4)

Angelino bardzo żałuję Chudowa, ale Śląsk to takie magiczne miejsce, że zawsze jest gdzie pojechać, a i w poznanym już miejscu odkryć coś nowego.
Wiatru w plecy!

biber 19:13 czwartek, 6 marca 2014

Szkoda Chudowa. Inne miejsca pewnie odwiedzę w tym roku.

angelino 13:56 czwartek, 6 marca 2014

Goofy601
Tobie i wszystkim: Również wielu wycieczek i zawsze wiatru w plecy!

biber 11:59 wtorek, 4 marca 2014

Dobrze znów widzieć na siodełku :) Dobry początek sezonu. Pałac von Raczków był dla mnie w zeszłym roku ulubionym miejscem na ostatni przystanek w drodze do domu. Fajnie się tam siedzi na ławeczce.
Wielu wycieczek przy tak fajnej pogodzie życzę :)

Goofy601 09:20 wtorek, 4 marca 2014
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa rachi

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]