Rajd rowerowy "Dawne gospody – obecnie...”

Sobota, 12 maja 2018 · Komentarze(0)
Po burzliwej pogodzie, która towarzyszyła mi przez cały tydzień przez co musiałem jeździć autem w końcu wyszło słońce. Co prawda radary meteo coś tam pokazywały ale poranny rzut oka za okno przemawiał za pogodą.
Zatem rano pozbierałem zabawki i ruszyłem w kierunku placu Wolności gdzie o 11 miał się rozpocząć pierwszy w tym roku rajd rowerowy organizowany przez Muzeum Miejskie oraz Zabrzańską Masę Krytyczną.

Dzisiejszy rajd prowadzi szlakiem dawnych gospód:

Maciejów ul. Fontanusa 3 - gospoda założona przez Paula Wlocka w 1896 r.; obecnie sala gimnastyczna SP nr 23 © biber

Mikulczyce ul. Tarnopolska 50- dawny browar i gospoda; obecnie Młodzieżowy Dom Kultury i Biblioteka © biber

Pawłów ul. Sikorskiego 114 - gospoda Paula Skoludka; obecnie Dom Kultury i Biblioteka © biber

Zabrze ul. Rymera 16 - gospoda z końca XIXw; obecnie kościół p.w. św. Antoniego © biber

Zabrze ul. Matejki 68 - gospoda "Eichendorff-Baude" z 1932 r.; obecnie Zakład Zieleni Miejskiej MPGK © biber
. Antoniego © biber

Około 70 osób w sprawny sposób pokonało całą trasę w bardzo sympatycznej atmosferze cechującej te rajdy.
Następny rajd w czerwcu.
Dopiero...

Tężnia solankowa w Radlinie

Sobota, 5 maja 2018 · Komentarze(0)
Uczestnicy
Tegoroczny urlop mam już zaplanowany pod hasłem morze. Ale to jeszcze całe miesiące! Cóż zrobić żeby poczuć morski klimat już dziś? Trzeba się wybrać do Radlina. A czemu tam? Albowiem w Radlinie zbudowano tężnie solankową więc zapach soli będzie w powietrzu :)

Szybkie planowanie trasy, mapa, woda, aparat w drogę!.
Początkowo jadę zwykłymi drogami ale gdy wjeżdżam w "zasięg oddziaływania" Rybnika pojawiają się ścieżki rowerowe. Jazda staje się czystą przyjemnością. Oznakowanie prowadzi jak po sznurku (raz tylko miałem zagwozdkę ale na to miał wpływ lokalny element zwany z francuska la żulia - ale z tym szybko się poradziłem). Nie wiem czemu ale w Rybniku z ścieżkami rowerowymi dają sobie doskonale radę - czyżby blisko sąsiedztwo z Czechami wpływa na to pozytywnie? Oznakowanie, przebieg leśnymi ścieżkami albo drogami o małym natężeniu ruchu toż to bajka!

Leśne jezioro Karnatowiec © biber

Głaz Oskara Michalika © biber

Oskar Michalik był znanym rybnickim pasjonatem przyrody. Wsławił się odkryciem wielu stanowisk rzadkich i chronionych roślin. Prekursor idei ścieżek rowerowych na tym terenie.

Bez przygód dotarłem do celu wycieczki. Do tężni solankowej w Radlinie. Wybudowana przy udziale funduszy UE zajmuje stosunkowo niewielki skrawek terenu. Ale poza samą tężnią znajdują się tam baseny do hydroterapii, plac zabaw, mini-siłownia, staw z alejką spacerową oraz kiosk gastronomiczny i WC. Z punktu widzenia rowerzysty jest pole do poprawy - zamiast stojaków rowerowych są "wyrijkółka".

Tężnia solankowa w Radlinie © biber

Basen do hydroterapii nóg. Niestety nieczynny © biber

Działał natomiast basen do hydroterapii rąk. Rewelacja! © biber

Obok tężni znajduje się mały staw z ścieżką spacerową. © biber

Informacje o samej tężni oraz o dobroczynnym wpływie przebywania tamże (jedna godzina tam to jak 3 dni pobytu nad morzem!) znajdują się na stronie www tężni.

Po odpoczynku i nawdychaniu się jodem wyruszyłem tą samą trasą do domu. Po drodze widziałem rzadki już widok - furmanka z koniem. Normalnie jak za bajtla...

Trasa:
Zabrze > Przyszowice > Gierałtowice > Knurów > Szczygłowice > Książenice > Leszczyny > Przegędza > Rybnik-Piaski > Chwałowice > Radziejów > Radlin
Do Knurowa przez Przyszowice i Gierałtowice trasą DW921.
W Knurowie na rondzie obok basenów kierunek Szczygłowice (lewo).
Przez Krynwałd prosto.
Skręt w lewo na DW924.
Po przejeździe przez las, za przystankiem autobusowym w prawo (kier. Rybnik) w ul . Lignozy. Cały czas prosto.
Szczygłowice. Przy Biedronce skręt w lewo (kier. Rybnik) i prosto.
Książenice. Cały czas prosto. Na skrzyżowaniu z kościołem skręt w lewo w ul. Brzozy. Prosto. Przez rondo prosto.
Leszczyny. Za wiaduktem kolejowym (przed tablicą Leszczyny) skręt w prawo w ul. Dworcową.
Cały czas czarnym szlakiem rowerowym.
Przegędza. Cały czas czarnym szlakiem rowerowym. Na lewo przez DW924 w ul. Korfantego. Dalej czarnym rowerowym. Na końcu ulicy na prawo na czerwony rowerowy.
Cały czas czerwonym rowerowym
Rybnik-Piaski. Zaraz po wyjeździe z lasu zielonym rowerowym.
Chwałowice. Cały czas zielonym rowerowym. Na krzyżówce z ul Rybnicka (za tablicą "Rybnik") w prawo na czarny rowerowy.
Radziejów. Cały czas czarnym rowerowym. Na końcu przez ul. Wiosny Ludów, na drogę do szkoły podstawowej nr 4. Przy bramie szkoły na prawo na chodnik wzdłuż płotu szkoły. Żółtym rowerowym.
Radlin. Żółtym rowerowym. Po przejedzie pod DK78 w lewo i wzdłuż torów. Zielonym rowerowym. (ul. Hubalczyków, (lewo w) Mariacką, (za boiskiem, na rondzie w prawo), Odległą, (prosto w) Górnośląską, na skrzyżowaniu z krzyżem w prawo w ul. Wypandów.

Do Babci

Wtorek, 1 maja 2018 · Komentarze(0)
Trasa:
Zabrze (Os. Janek, Centrum, Mikulczyce, Rokitnica, Helenka) > Bytom (Stolarzowice) > Tarnowskie Góry >> Zabrze

Ogrodowo...

Sobota, 28 kwietnia 2018 · Komentarze(0)
Uczestnicy
Piękny, letni dzień w samym środku wiosny i dodatkowo, a zwłaszcza, wolny dzień. Więc nie ma to tamto! Czas na przejażdżkę!
A skoro wiosna to może na ogródek? Ale zaraz chwila nie mam ogródka...
No to co?
Mieszkam w takim miejscu, że tuż pod nosem mam 3 piękne ogrody - w drogę!
Przez Makoszowy, Kończyce i nad A4 i już Paniówki. Teraz Chudów i skręt w lewo i po pokonaniu podjazdu - Mikołów-Bujaków.
I jest. Pierwszy ogród to Parafialny Ogród Botaniczny.

Bujaków
Obecnie część Mikołowa. W dawnej wsi centralnym punktem jest kościół p.w. św. Mikołaja. W wybudowanej w 1500 roku świątyni znajduje się drewniana figurka Matki Boskiej z charakterystycznymi, skrzyżowanymi rękami. Datę jej powstania szacuje się na ok.1480r. 8 grudnia 1982 r. z ostała ogłoszona Matką Boską Bujakowską. Znajduje się ona w centralnym punkcie ołtarza za ruchomym obrazem patrona parafii – św. Mikołaja (jego rzeźba jest umieszczona przed kościołem). Wnętrza kościoła są bogato zdobione freskami i techniką sgraffito (jest to technika malarska polegająca na nakładaniu kolejnych, kolorowych warstw tynku lub kolorowych glin i na zeskrobywaniu fragmentów warstw wierzchnich. Poprzez odsłanianie warstw wcześniej nałożonych powstaje dwu- lub wielobarwny wzór. ), a sufit ozdobiony jest drewnianymi kasetonami. Kościół otoczony jest starym kamiennym murem. Wzdłuż murów rośnie 6 lip drobnolistnych, których wiek określa się na około 250 - 350 lat. W ich pniach zagnieździły się sowy. W murze kościoła znajduje się również symboliczny grób jednego z właścicieli Bujakowa – wielkiego górnośląskiego przemysłowca Karola Goduli. Obok kościoła znajduje się Parafialny Ogród Botaniczny. Na powierzchni ok. 1ha zgromadzono liczne okazy drzew, krzewów. Smaczku dodają oczka wodne, zabytkowe ule czy hodowla dekoracyjnego ptactwa. Przed budynkami klasztoru Sióstr Służebniczek N.M.P. znajduje się krzyż pokutny (XIV-XVIw.). Warta uwagi jest również kapliczka tzw. "szwedzka" z 1627 roku.

Kwitnący puch? © biber

Nowi mieszkańcy ogródka u farorza © biber

Jest sobota, to chyba dzień roboczy w ogrodzie po nim kręcą się panowie dokonujący prac pielęgnacyjnych. Oczywiście pod czujnym okiem farorza ;) Chwilę się kręcę po ogrodzie, patrzę co się zmieniło (o kurek przybyło) i ruszam dalej.

Po opuszczeniu ogrodu skręcam w lewo i jadę prosto DW927 w kierunku Mikołowa-Mokre.

Po jakiś 3 kilometrach po prawej stronie drogi widoczna jest brama Śląskiego Ogrodu Botanicznego.

Śląski Ogród Botaniczny
Założony w 2003 roku dzięki wykorzystaniu funduszy z UE. W maju 2012 roku na bazie ŚOB stworzono Centrum Edukacji Przyrodniczej i Ekologicznej Śląskiego Ogrodu Botanicznego. Na siedzibę wykorzystano powojskowe budynki na Sośniej Górze ( 329 m n.p.m.). Na obszarze 15 ha założono 14 kolekcji roślinnych połączonych ścieżkami dydaktycznymi i rekreacyjnymi. Nad budynkiem centrum znajduje się 14 metrowa wieża widokowa.


Różaneczniki kwitną... © biber

Panorama z Sośniej Góry © biber

Obowiązkowa fotka sosny © biber

Tu już są zwiedzający. I to dużo. Wykorzystuję okazję, że jest pusto i szybko wdrapuję się na wieżę widokową aby podziwiać panoramę pięknego Śląska. Niestety chwila spokoju  nie trwa długo i na wieże wpada wielce hałaśliwa rodzinka więc ja znikam.
Spaceruję alejkami... podziwiam kwiatki... odpoczywam... jadę dalej.

Wyjeżdżam z bramy kierując się w prawo, pokonuję wzniesienie. Po lewej widzę już teren 3 ogrodu. A tak właściwie to 2 część ŚOB znajdująca się przy nieczynnym kamieniołomie i wapiennikach na Fiołkowej Górze.

Mikołów-Mokre
Już w XVI wieku w tym miejscu dobywano wapień. Z kolei wzmianki o istnieniu specjalnych piecy do wypalania wapienia zwanych wapiennikami pochodzą z 1793 roku. Część kamieniołów jest zarośnięta, a w części widać doskonale warstwy skalne. Pobliski Śląski Ogród Botaniczny objął patronatem część kamieniołów i urządził tam ścieżkę edukacyjną z tablicami, punktami widokowymi i odpoczynkowymi. Wraz z ciągle tworzonym ogrodem ma to stworzyć Centrum Edukacji Przyrodniczej i Ekologicznej. Projekt ten w części finansowany jest przez UE. Klucząc wokół wyrobisk można zobaczyć kilka wapienników. Część ledwo stoi, część została zawłaszczona przez roślinność tak, że ciężko je zobaczyć. Dwa z nich zostały odnowione i włączone do ścieżki Centrum. Produkcja w wapiennikach trwała podobno do lat 90 ubiegłego wieku. Bryły wapna z kamieniołomu były transportowane specjalnymi drewnianymi pomostami (później już windami) na szczyt pieca i tamże umieszczane. Przez około 24 -30 godzin były wypalane w temperaturze 900 – 1000 OC. Tak uzyskiwano wapno palone używane m.in. w hutnictwie. Część wapna wrzucano do dołów z wodą uzyskując wapno gaszone wykorzystywane np. w budownictwie. Popiół wykorzystywano jako nawóz.
Film o wapienikach "Blisko piekła" (1974): https://youtu.be/PNbTuxhuMvo


W takim otoczeniu kawka smakuje niczym ambrozja © biber

Drzewa też już ubierają wiosenne suknie © biber

Urokliwy krzaczek © biber

W tej części jest prawie pusto. Zwiedzających można policzyć na palcach jednej ręki. Super! Mogę się delektować ślicznymi okolicznościami przyrody i pyszną kawką zabraną z domu właśnie w tym celu aby ją tu wypić z dodatkiem słońca, wiatru, wiosny...

Po odpoczynku opuszczam ogród skręcając w lewo i podążam "za drogą" wprost do Paniów. Przejeżdzam obok (obok bo trwa nabożeństwo) drewnianego kościoła p.w. śś Piotra i Pawła z 1757r. I jadę dalej prosto wprost do Paniówek skąd już tą znaną trasą jadę do domu.

Trasa:
Zabrze > Paniówki > Chudów > Mikołów (Bujaków, Mokre) > Paniowy > Paniówki > Zabrze